Amnesty International powstała na początku lat 60 dzięki wierze brytyjskiego prawnika Petera Berensona, że można zmienić świat - należy to robić i nie wolno się godzić na prześladowanie innych ludzi. 28 maja jadąc tramwajem przeczytał on w gazecie artykuł o dwóch studentkach z Portugalii, które zostały aresztowane, ponieważ wzniosły toast za wolność. Poruszony ich sytuacją postanowił napisać o tym artykuł i poruszyć opinię publiczną.
- Powstał wtedy znany artykuł „Zapomniani więźniowie”, który poruszał problem więźniów sumienia, czyli osób, które tylko ze względu na swoje poglądy polityczne wyrażane w sposób pokojowy są prześladowane, siedzą w więzieniach, często są torturowane. To zapoczątkowało nasz ruch i wówczas wiele osób odpowiedziało na apel, aby upominać się o los tych więźniów – w PR24 mówiła Draginia Nadażdin, dyrektor Amnesty International Polska.
Jednym z podstawowych sposobów działania organizacji jest ciągłe monitorowanie sytuacji praw człowieka niemal we wszystkich krajach świata. Ponadto, Amnesty International prowadzi globalne kampanie, mobilizujące członków i aktywistów organizacji na całym świecie.
- W tym roku ważną kampania były działania dotyczące przygotowania międzynarodowego traktatu o handlu bronią. Na forum ONZ państwa zgodziły się aby powstał dokument regulujący nielegalny przepływ broni. To efekt kilkunastu lat Amnesty i innych organizacji międzynarodowych, który pokazuje że cierpliwa praca i mobilizacja przynosi konkretne skutki – stwierdziła w PR24 Aleksandra Zielińska, koordynatorka kampanii Amnesty International.
PR24/Anna Mikołajewska