Postępowa Bułgaria wygrała wybory. Obierze kurs na Rosję?
Zwycięstwo w wyborach parlamentarnych Postępowej Bułgarii byłego prezydenta Rumena Radewa budzi obawy o zbliżenie tego kraju z Rosją. - Ja bym się spodziewał suwerenistycznej wobec Europy retoryki i dużej sympatii do Rosji w słowach, ale niekoniecznie będzie się to się przekładać na blokowanie jakichś ważnych projektów europejskich, na przykład wobec Ukrainy - powiedział w audycji "Świat w powiększeniu" dr Piotr Oleksy z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
2026-04-20, 21:47
Posłuchaj
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Kierowana przez Rumena Radewa koalicja Postępowa Bułgaria zwyciężyła w niedzielnych wyborach parlamentarnych
- Jako prezydent Radew krytykował pomoc wojskową udzielaną Ukrainie i jest uważany za prorosyjskiego polityka
Postępowa Bułgaria byłego prezydenta Rumena Radewa uzyskała niemal czterdzieści pięć procent głosów i prawdopodobnie sto trzydzieści mandatów w Zgromadzeniu Narodowym - wynika z danych Centralnej Komisji Wyborczej, opublikowanych w poniedziałek po przeliczeniu 100 proc. oddanych głosów. Do parlamentu wejdą ostatecznie jeszcze cztery partie: centroprawicowe GERB - trzynaście procent, Kontynuujemy Zmiany - ponad dwanaście a także DPS i skrajnie prawicowe Odrodzenie.
Bułgarzy cieszą się, że jest szansa na polityczną stabilność, ale może to też oznaczać zbliżenie kraju z Rosją. Objęcie rządów przez Radewa może oznaczać zamknięcie pomocy dla Ukrainy z Bułgarii. Radość z powodu wygranej Progresywnej Bułgarii już wyraził rzecznik prasowy Kremla Dmitryj Pieskow. Radew jako prezydent wypowiadał się za powrotem do dialogu z Rosją.
Posłuchaj
"Z Rosją trzeba jakoś się ułożyć"
- Ja bym się spodziewał suwerenistycznej wobec Europy retoryki i dużej sympatii do Rosji w słowach, ale niekoniecznie będzie się to się przekładać na blokowanie jakichś ważnych projektów europejskich, na przykład wobec Ukrainy. Nie będzie się to raczej przekładać na blokowanie wsparcia finansowego dla Ukrainy. My postrzegamy Rumena Radewa jako polityka prorosyjskiego. Na bułgarskiej scenie politycznej byśmy powiedzieli, że on jest w umiarkowany sposób prorosyjski - powiedział dr Piotr Oleksy.
Gość Polskiego Radia 24 zwrócił uwagę, że trzeba mieć świadomość, że "Bułgarzy są społeczeństwem w dużej części mocno sympatyzującym z Rosją", a jeśli chodzi o stosunek do samego Władimira Putina "bułgarskie społeczeństwo jest pod tym względem bardzo mocno spolaryzowane". - Sympatyków Putina w Bułgarii znajdziemy. Znajdziemy też ludzi, którzy postrzegają go jako zbrodniarza. Ale znajdziemy duże grono ludzi - i to do nich przede wszystkim odwołuje się Radew - którzy uważają, że Putin Putinem, ale z Rosją trzeba jakoś się ułożyć, że przez wieki Rosja była raczej przyjacielem Bułgarii niż wrogiem oraz że nie można wiecznie poświęcać własnego dobrobytu na rzecz walki z Rosją - powiedział.
- Tusk uderza w Trumpa? "Mam nadzieję, że doczekamy się wreszcie racjonalnych decyzji"
- Francuskie wojsko w Polsce i elektrownia jądrowa? Tusk i Macron zabrali głos
- Fico szuka trasy do Rosji. Rzecznik MSZ: Polska dostała wniosek o lot
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Paweł Michalak