more_horiz

Debata Poranka: publicyści o akcji "Tęczowy piątek"

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2018 09:35
Akcja "Tęczowy piątek" miała charakter marginalny i nie została przeprowadzona na taką skalę, o jakiej informowali organizatorzy – oceniło w piątek Ministerstwo Edukacji Narodowej. W Polskim Radiu 24 komentarz Igora Szczęsnowicza z Gazety polskiej Codziennie i Sebastiana Gajewskiego z Centrum Ignacego Daszyńskiego.
Audio
Akcja Tęczowy Piątek, zorganizowana przez Kampanię Przeciwko Homofobii w warszawskim Liceum im. Jana Śniadeckiego, Warszawa, 26.10.2018.
Akcja Tęczowy Piątek, zorganizowana przez Kampanię Przeciwko Homofobii w warszawskim Liceum im. Jana Śniadeckiego, Warszawa, 26.10.2018. Foto: PAP/Marcin Kmieciński

„Akcja Tęczowy Piątek organizowana jest po to, aby nauczyciele i nauczycielki pokazali swoim uczniom i uczennicom, że szkoła jest miejscem, gdzie każdy może być sobą. Tego dnia dorośli i rówieśnicy dają wyraźny sygnał młodym osobom LGBTQI, że mogą na nich liczyć" – tłumaczy na stronach internetowych Kampanii Przeciw Homofobii (KPH) Joanna Skonieczna. KPH jest organizacją pozarządową działającą na rzecz osób homo i biseksualnych oraz transpłciowych (LGBT).

Rzecznik prasowy MEN Anna Ostrowska poinformowała, że "w ostatnich dniach zarówno do MEN, jak i do kuratoriów oświaty wpłynęły sygnały zaniepokojonych rodziców, którzy zgłaszali, że w ich szkołach planowana jest akcja tzw. tęczowy piątek". Zapewniło, że wspólnie z kuratoriami oświaty prowadziło monitoring sytuacji.

Igor Szczęsnowicz krytycznie oceniał inicjatywę. – Kampanii Przeciw Homofobii jest organizacją, można powiedzieć, antykonstytucyjną. Konstytucja bowiem zakłada małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a wydaje się, że ta organizacja namawiałaby do innych postaw. Całe szczęście, że ta akcja nie wypaliła poza nielicznymi wyjątkami. Inicjatywa nie była konsultowana w żaden sposób z rodzicami i jest niezgodna ze stanowiskiem Ministerstwa Edukacji. Zależała od dyrektorów szkół, którzy w sposób arbitralny próbowali ją narzucić swoim podopiecznym. Nie ma potrzeby prowadzenia takiej akcji, jesteśmy społeczeństwem bardzo tolerancyjnym, które patrzy ze zrozumieniem na życie innych osób - zauważył.

Sebastian Gajewski podkreślał potrzebę edukacji antydyskryminacyjnej. – Szkoła  musi  być miejscem, w którym każdy czuje się dobrze, bez względu na rasę, wyznanie czy orientację seksualną. Tego rodzaju edukacja, uwrażliwianie na inność i potrzebę tolerancji jest niezwykle potrzebne i mieści się w systemie wartości konstytucyjnych, ponieważ konstytucja zakazuje dyskryminacji ze wszystkich powodów, w tym ze względu na orientację seksualną. Szkoła jest nie tylko od tego by uczyć w sensie przekazywania wiedzy i umiejętności, ale także by wychowywać i wdrażać do postaw życiowych, które mieszczą się w systemie wartości konstytucyjnych. Autonomia rodziny, która jest również bardzo ważną wartością, kończy się tam, gdzie zaczyna się edukacja w duchu konstytucyjnym – podkreślał gość Polskiego Radia 24.

Więcej w zapisie audycji.

Rozmawiał Grzegorz Jankowski.

PR24/ka

____________________ 

Data emisji: 29.10.2018

Godzina emisji: 08:06

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

MEN ws. "Tęczowego Piątku": o udziale dzieci w akcji decydują rodzice

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2018 11:03
Rodzice mają prawo do decydowania o tym, jakie organizacje i z jakimi inicjatywami będą obecne w szkole. Przypomina o tym Ministerstwo Edukacji Narodowej w związku z organizowanym z inicjatywy Kampanii Przeciw Homofobii tzw. "Tęczowym Piątkiem".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy tęczowy piątek to dobry pomysł?

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2018 09:55
W wielu szkołach Kampania Przeciw Homofobii zorganizowała "tęczowy piątek". Akcja miała promować tolerancję wobec mniejszości seksualnych i walkę z homofobią.
rozwiń zwiń