more_horiz

Wróżenie z Faktów. Jakie będą konsekwencje incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej?

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2018 19:02
- Na Morzu Azowskim, z punktu widzenia działań wojennych, tego, co wydarzyło się wcześniej w Donbasie i na Krymie, nic wielkiego się nie stało - ocenił w audycji Wróżenie z Faktów Tomasz Wróblewski z Warsaw Enterprise Institute. W Polskim Radiu 24 o możliwych scenariuszach, dotyczących konfliktu między Moskwą a Kijowem mówił również Agaton Koziński z "Polski The Times". 
Audio
  • 2.12.18 Wróżenie z Faktów. Jakie będą konsekwencje incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej?
Widok na Cieśninę Kerczeńską
Widok na Cieśninę KerczeńskąFoto: Shutterstock/Alexandrova Elena

Władze w Kijowie wprowadziły stan wojenny w części obwodów na północy, wschodzie i południu kraju po ostrzelaniu w niedzielę (25 listopada) przez Rosjan trzech niewielkich ukraińskich okrętów w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej, która łączy Morze Czarne i Azowskie.

- Władimir Putin działa, wbrew aroganckiej i agresywnej polityce, bardzo ostrożnie. Testuje pewne rozwiązania. Sprawdza reakcje. Nie wiem, czy tak samo nie należy traktować tego, co stało się na Morzu Azowskim. Z punktu widzenia działań wojennych, tego, co stało się wcześniej w Donbasie, na Krymie, nic wielkiego się nie stało. Putin chce zobaczyć, jak ostro zareaguje Europa i USA - komentował na naszej antenie Tomasz Wróblewski. - Prezydent Rosji dowiedział się, że Niemcy w żadnym wypadku nie pomyślą o interwencji, nie usłyszał o blokadzie Nord Stream 2. Ze strony USA była dość ostra riposta, ale nic specjalnie nowego się nie wydarzyło. Możliwe zatem, że przyszłości większe rzeczy ujdą Moskwie płazem - dodawał gość PR24, przewidując jednocześnie, że incydent w Cieśninie Kerczeńskiej mógł być przygrywką do tego, co wydarzy się w kolejnych miesiącach. 

Agaton Koziński z kolei wskazywał, że polityka świata zachodniego wobec Rosji opiera się na odpowiadaniu na ruchy Kremla. - Załóżmy że dochodzi do eskalacji napięcia między Rosją z Zachodem i Władimir Putin, chcąc osiągnąć przewagę psychologiczną, zrzuca mała bombę atomową na peryferia NATO. Sojusz odpowiedziałby tym samym, atakując np. w okolicach Uralu. Na tym by się skończyło. Tym właśnie Putin wygrywa. On wie, że Zachód wobec niego jest wyłącznie reaktywny - mówił publicysta. 

Więcej tematów i komentarzy w całej audycji. 

Gospodarzem programu był Łukasz Warzecha

Polskie Radio 24/PAP/zz

--------------------------

Data emisji: 2.12.18 

Godzina emisji: 18.06

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Debata Poranka. Czy konflikt między Rosją a Ukrainą zagraża Polsce?

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2018 09:12
- Rosja podobną taktykę stosowała przed rozbiorami Polski, doprowadzając do nich. To niczym się nie różni od tego, co mamy dzisiaj. Moskwa jest w stanie zatrzymać się dopiero na Niemczech - powiedział w Debacie Dnia Tomasz Sakiewicz z "Gazety Polskiej Codziennie", odnosząc się do ostatnich działań Rosji, wymierzonych w Ukrainę. W Polskim Radiu 24 sprawę komentowali również Jarema Piekutowski z "Nowej Konfederacji' i Agaton Koziński z "Polski The Times". 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Konflikt na Ukrainie. Rosja silna słabością Zachodu?

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2018 11:05
Po incydencie na Morzu Azowskim zaostrzył się konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą. Na ten temat w "Debacie Polskiego Radia 24" rozmawiali: ekspert ds. międzynarodowych Jarosław Guzy, Aleksandra Rybińska (tygodnik "Sieci") i Spasimir Domaradzki (Uczelnia Łazarskiego).
rozwiń zwiń