Zdaniem Jerzego Kozłowskiego, brakujących rąk do pracy nie udaje się zastąpić imigrantami z innych państw, m.in. Ukrainy. – Ukraińcy wyjeżdżają dalej na zachód, do Niemiec. Tam są lepsze płace niż w Polsce – podkreślał. – Jesteśmy w sytuacji „kanału przepływowego”. Ukraińcy nie osiedlają się u nas, wielu z nich jedzie dalej – mówił.
W ocenie polityka Kukiz’15, receptą na problemy dotyczące braku pracowników na rynku pracy jest otwarcie się na imigrację. Gość PR24 zaznaczył przy tym, że musi to być imigracja zarobkowa. – (…) taki jest w tej chwili świat. Jeżeli jest to migracja zarobkowa, ludzie przyjeżdżają do pracy, a nie „po socjal”, to jest to migracja, która spotyka się z moją akceptacją – wskazywał Jerzy Kozłowski.
Jak podkreślał poseł, głównym problemem nadal są niesatysfakcjonujące zarobki. – Jeżeli Polacy byliby wynagradzani w sposób adekwatny do nakładu pracy, to byśmy nie mieli problemu polegającego na tym, że z kraju wyjechało 3 mln ludzi – dodawał gość PR24.
Więcej tematów i komentarzy w całej rozmowie z Jerzym Kozłowskim.
Gospodarzem programu był Grzegorz Jankowski.
Polskie Radio 24/zz
_________________
Data emisji: 4.06.18
Godzina emisji: 7.35