W przypadku tzw. klauzul społecznych chodzi o to, by przy kontraktach realizowanych w ramach zamówień publicznych pracodawcy stosowali umowę o pracę, a nie np. zlecenie czy samozatrudnienie oraz o to, by płacili pracownikom co najmniej minimalne stawki.
Alicja Sierzputowska, która reprezentuje grupę pielęgniarek i położnych, podkreśliła, że "boom na umowy cywilnoprawne rzeczywiście był, ale obecnie większość umów to umowy o pracę". - Monitorujemy na bieżąco sytuację. Jeśli chodzi o personel niższego szczebla to przy zawodach typu sanitariusz zdarza się, że są to niższe stawki, wyrównywane tzw. dodatkiem – zaznaczyła.
Inne stanowisko zaprezentowała Dobrawa Biaduń. – Pokazujemy dobre i złe praktyki w zakresie zamówień publicznych. Placówki, gdy robią zamówienia, na pierwszym miejscu stawiają kwestię ceny. To pokazuje, że klauzule dotyczące praw pracowniczych są łamane nie tylko przez przedsiębiorców, którzy konkurują z podmiotem publicznym o zamówienie, ale przede wszystkim przez same podmioty publiczne, które wybierają podmioty najniższe cenowo, a potem tłumaczą, że nie wnikają czy pracownicy tych podmiotów dostają godne i uczciwe wynagrodzenie – zaznaczyła.
Więcej w całej rozmowie.
Gospodarzem audycji była Anna Grabowska.
Polskie Radio 24/pr
___________________
Data emisji: 24.04.17
Godzina emisji: 15:33