Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaproponowało, że płaca minimalna w 2020 roku będzie wynosiła 2450 zł brutto oraz 16 zł za godzinę pracy. Według pracodawców z Rady Dialogu Społecznego to zbyt daleko idąca propozycja. Ich zdaniem wprowadzenie jej w życie może spowodować "dodatkową presję płacową".
- Strona pracowników porozumiała się jak na razie w zespole ds. budżetu i wynagrodzeń. Analizując wieloletni plan finansowy i program konwergencji, ale także mając na uwadze obecną sytuację państwowej sfery budżetowej, zaproponowaliśmy wspólnie wzrost minimalnego wynagrodzenia na poziomie nie mniejszym niż 12 procent. Natomiast jeśli chodzi o państwową sferę budżetową, to nasza propozycja to nie mniej niż 15 procent; wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej powinien wynosić nie mniej niż 8,6 procent – powiedziała w Polskim Radiu 24 Katarzyna Zimmer-Drabczyk.
Łukasz Kozłowski mówił o pomyśle FPP. – My, jako Federacja Przedsiębiorców Polskich, wyszliśmy z trochę inną propozycją. Zaproponowaliśmy wzrost, który idzie nawet dalej niż oferta ministerstwa. Proponujemy zwiększenie płacy minimalnej o 250 zł, czyli do 2500 zł – o 11 procent. To wynika z rozmów, które prowadziliśmy z firmami będącymi członkami naszej organizacji. Nasi członkowie wskazują, że takie są obecnie realia rynku pracy – podkreślił gość PR24.
Więcej w całej audycji.
Rozmawiała Anna Grabowska.
Polskie Radio 24
----------------------------
Data emisji: 02.06.19
Godzina emisji: 16.06