more_horiz

Ppłk Adam Jarosz: widać, że działania migrantów na granicy polsko-białoruskiej były zaplanowane

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2022 11:11
- Było widać, że działania na granicy polsko-białoruskiej były kierowane na wysokim poziomie i nie były spontaniczne, tylko zaplanowane (..). Widać było, że ta specjalna operacja służy temu, aby zdestabilizować nasz kraj - skomentował na antenie Polskiego Radia 24 ppłk Adam Jarosz (komendant placówki SG w Czeremsze).
Ppłk. Adam Jarosz: widać, że działania na granicy polsko-białoruskiej były zaplanowane
Ppłk. Adam Jarosz: widać, że działania na granicy polsko-białoruskiej były zaplanowaneFoto: twitter.com/Straz_Graniczna

W czwartek zakończyły się prace przy budowie bariery fizycznej na 187 kilometrach podlaskiego odcinka polsko-białoruskiej granicy. Powodem budowy zapory w postaci pięciometrowego stalowego płotu zwieńczonego drutem kolczastym była presja migracyjna wywołana działaniami reżimu Alaksandra Łukaszenki.

Komendant placówki Straży Granicznej w Czeremsze ppłk Adam Jarosz opowiedział na antenie Polskiego Radia 24 o tym, co działo się przy granicy przez ostatnie kilka miesięcy. Jak wskazał, vis-à-vis jego placówki znajduje się strażnica białoruska. Dodał, że to właśnie tam "duża grupa funkcjonariuszy znalazła miejsce logistyczne do tego, żeby stacjonować i kierować działaniami cudzoziemców w stosunku do służb polskich".

- Imigranci mieli miejsce, gdzie mogli przybywać, a duża liczba funkcjonariuszy miała tam zaplecze w postaci znacznej liczby sprzętu. Te eskalacje było widać do połowy października, kiedy kierowano migrantów w stronę Polski i nagrywano pewne działania obrazujące, jak to się odbywa, i wywierające presję psychologiczną na polskich służbach - powiedział.

Granica polsko-białoruska. "Działania były zaplanowane"

Gość audycji dodał, że w momencie zbudowania zapory z concertiny zmianie uległa także taktyka przekraczających. - Czynnie brali udział w pokonywaniu tej bariery poprzez rzucanie kamieniami, przecinanie concertiny, łamanie nienaruszalności polskiej granicy i inspirowanie cudzoziemców do tego, aby przekraczali ją w sposób nielegalny - podkreślił.

Ppłk Adam Jarosz ocenił ponadto, że "było widać, że działania te były kierowane na wysokim poziomie i nie były one spontaniczne, tylko zaplanowane". - Było to można zauważyć na przykład, gdy w określonym miejscu rzucano kamieniami, a w tym samym czasie kilka kilometrów dalej odbywała się próba przekroczenia polskiej granicy. Były również takie dni, gdy jednocześnie w kilku miejscach dochodziło do rzucania i prób przekraczania. Widać było, że ta specjalna operacja służy temu, aby zdestabilizować nasz kraj - wskazał.

Czytaj także:

Więcej w nagraniu.

Posłuchaj
09:50 PR24_mp3 2022_06_30-10-20-14.mp3 Ppłk. Adam Jarosz: widać, że działania na polsko-białoruskiej granicy były zaplanowane ("Temat dnia"/Polskie Radio 24) 

***

Audycja: Temat dnia/ Gość PR24

Prowadzący: Michał Rachoń

Gość: ppłk Adam Jarosz (komendant placówki Straży Granicznej w Czeremsze)

Data emisji: 30.06.2022 r.

Godzina emisji: 10.08

ng

Zobacz także

Zobacz także