Pierwsze pięć wyrzutni artylerii rakietowej HIMARS zostało przyjętych w poniedziałek w Warszawie. Wyrzutnie zostaną przekazane 1 Mazurskiej Brygadzie Artylerii 16 Dywizji Zmechanizowanej. Pozostałe z 20 zakontraktowanych wyrzutni mają zostać dostarczone do końca roku.
Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że wojna na Ukrainie pokazała ogromne znaczenie artylerii lufowej i rakietowej. - Artyleria lufowa to m.in. polskie armatohaubice Krab, które sprawdzają się na Ukrainie. Natomiast amerykańskie wyrzutnie HIMARS są przykładem artylerii rakietowej. Są w stanie razić cele na znacznych odległościach. To broń poziomu operacyjnego i taktycznego o zasięgu do ok. 300 km. Amerykanie pracują też nad amunicją o zasięgu do 500 km. Ten sprzęt służy do tego, aby uderzać w przeciwnika na jego zapleczu, w głębi ugrupowania wojsk. Może razić centra dowodzenia, składy amunicji i paliw, przemarsze pododdziałów. Można tak naprawdę dezorganizować plan przeciwnika pod kątem natarcia. Wyrzutnie HIMARS mają wielorakie zastosowanie, to bardzo precyzyjna broń - powiedział ppłk Krzysztof Płatek.
Rzecznik Agencji Uzbrojenia dodał, że artyleria może działać w praktycznie każdych warunkach atmosferycznych i wspierać żołnierzy. - Jej większe oddalenie powoduje to, że ma większą swobodę manewru. HIMARS-y mogą się przemieszczać publicznymi drogami i zająć dowolne stanowisko ogniowe. Pociski naprowadzone są satelitarnie, z precyzją do kilku metrów - tłumaczył ppłk Płatek.
16:36 PR24 2023_05_16-10-09-25.mp3 Ppłk Krzysztof Płatek gościem Michała Rachonia (Temat dnia/Gość PR24)
Wyrzutnie HIMARS – 18 bojowych i dwie ćwiczebne – MON zamówiło w 2019 r. za 414 mln dolarów. Wraz z wyrzutniami strona polska zamówiła amunicję bojową GMLRS o zasięgu ok. 70 km i ATACMS o zasięgu do 300 km oraz ćwiczebną (LCRRPR), pojazdy dowodzenia i wozy zabezpieczenia technicznego. Umowa przewiduje również wsparcie logistyczne, szkoleniowe i techniczne.
M142 HIMARS (High Mobility Artillery Rocket System) to wysokiej mobilności system artylerii rakietowej dalekiego zasięgu produkowany przez koncern Lockheed Martin. W odróżnieniu od zestawu MLRS Multiple Launch Rocket System, montowanego na podwoziu gąsienicowym, HIMARS wykorzystuje podwozie kołowe. HIMARS i MLRS znalazły się wśród typów uzbrojenia, którym Zachód wsparł Ukrainę.
Wyrzutnie zamówione w 2019 r. będą zamontowane na amerykańskich ciężarówkach Oshkosh. Jak zapewnia MON, docelowo także one zostaną posadowione na podwoziach z Jelcza, podobnie jak koreańskie M239 Chunmoo i kolejne wyrzutnie HIMARS, które MON zamierza kupić. Wyrzutnie z USA i Korei zostaną zintegrowane z polskim systemem zarządzania walką Topaz z Grupy WB.
Modernizacja armii
Wprowadzenie artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, od lat przewidywane w planach modernizacji polskiej armii, zapisano w programie Homar. Początkowo zakładano, że system zostanie opracowany przez rodzime zakłady, później, że będzie to produkcja licencyjna. W 2019 r. zawarto umowę o dostawie systemu HIMARS.
.
Przed rokiem MON zwróciło się do USA o przygotowanie oferty kolejnych ok. 500 zestawów (amerykańskie wojsko przed przekazaniem kilkunastu zestawów Ukrainie dysponowało 410 tymi systemami). Z uwagi na potrzeby USA i innych zainteresowanych państw oraz czas konieczny na realizację takiego zamówienia Polska zawarła umowę na 218 wyrzutni Chunmoo z Korei Południowej za 3,55 mld dolarów.
W lutym br. władze USA odpowiedziały na polskie zapytanie ofertowe i zgodziły się na potencjalną sprzedaż kolejnych 488 wyrzutni z amunicją o zasięgu 300 km, zestawami do testów, sprzętem komputerowym i łączności, szkoleniami i wsparciem w integracji systemu.
Więcej w nagraniu.
* * *
Audycja: "Temat dnia / Gość PR24"
Prowadzi: Michał Rachoń
Gość: ppłk Krzysztof Płatek (rzecznik Agencji Uzbrojenia)
Data emisji: 16.05.2023
Godzina emisji: 10.09
PR24/jt