more_horiz

Fundusze za praworządność. Prof. Reginia-Zacharski: UE chce to zrobić z powodów ideologicznych

Ostatnia aktualizacja: 13.11.2020 10:38
- Okazuje się, że zasada pacta sunt servanda nie jest przestrzegana. Pod koniec roku, gdy perspektywa budżetowa UE powinna być finalnie dopinana, próbuje się grać sprzecznie do ustaleń, które zapadły kilka miesięcy temu - powiedział prof. Jacek Reginia-Zacharski, politolog z Uniwersytetu Łódzkiego.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: symbiot/ Shutterstock

Grupy polityczne poparły wstępne porozumienie w sprawie budżetu Unii na lata 2021-2027. Na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego zdecydowana większość deputowanych pozytywnie oceniła uzgodnienia. Różnice zdań pojawiły się, kiedy europosłowie odnosili się do wstępnych uzgodnień z ubiegłego miesiąca dotyczących powiązania funduszy z praworządnością.

dworczyk 663 twitter.jpg
UE chce powiązania funduszy z praworządnością. Dworczyk: nie będzie na to zgody

Prof. Reginia-Zacharski: walka o kierunki przepływu pieniędzy

Za niecałe dwa tygodnie europosłowie mają ostatecznie zaakceptować uzgodnienia. Polska i Węgry już zasugerowały, że nie będą mogły ich poprzeć, jeśli nie zostanie wykreślona warunkowość w wydawaniu funduszy. Warszawa i Budapeszt uważają, że kryteria są nieprecyzyjne i decyzje mogą być motywowane politycznie.

- W Unii Europejskiej można wskazać cztery bardzo silne i wpływowe grupy państw lobbujące na rzecz własnych interesów. W uzgodnieniach dotyczących budżetu zasadniczo chodzi o to, jak będą przepływały pieniądze, które się w nim znajdą - wskazał na możliwe powody chęci wprowadzenia warunkowości w przyznawaniu funduszy prof. Jacek Reginia-Zacharski.

Posłuchaj
21:11 PR24_MPLS 2020_11_13-09-37-21.mp3 Prof. Jacek Reginia-Zacharski o przyczynach, dla których część państw Unii Europejskiej stara się powiązać przyznawanie środków europejskich z tzw. praworządnością ("Temat dnia/Gość PR24")

"W grę wchodzą potężne interesy"

Janusz Kowalski 1200.jpg
Wiceminister aktywów państwowych: bronimy polskiej suwerenności przed bezczelnym atakiem eurokratów

Politolog zwrócił uwagę, że pewne ustalenia dot. praworządności zostały poczynione na letnim szczycie Rady Europejskiej, co doprowadziło do konsensusu między krajami członkowskimi.

- Okazuje się jednak, że zasada pacta sunt servanda nie jest przestrzegana. Pod koniec roku, gdy perspektywa budżetowa UE powinna być finalnie dopinana, próbuje się grać sprzecznie do ustaleń, które zapadły kilka miesięcy temu. W grę wchodzą potężne interesy i kierunki dystrybucji ogromnych kwot - stwierdził prof. Reginia-Zacharski.

Celem zmiana systemu wartości oraz systemu prawnego?

Jak ocenił w rozmowie z Michałem Rachoniem, "gra idzie twarda, ale o stawkę szalenie istotną". Dodał, że są w Unii siły polityczne, dość potężne, które pewne rozwiązania chcą przeprowadzić z powodów ideologicznych i doprowadzić do zmiany systemu wartości, a także systemu prawnego.

- Stanowisko Polski i Węgier ws. budżetu zostało na tyle wyraźnie sformatowane, że zakładam, iż w trakcie negocjacji dojdzie do pewnego rozmycia założeń drugiej strony, by zaproponować coś, co będzie akceptowalne przez oba kraje - zaznaczył prof. Jacek Reginia-Zacharski.

***

Tytuł audycji: "Temat dnia/Gość PR24"
Prowadzący: Michał Rachoń
Gość: prof. Jacek Reginia-Zacharski, politolog z Uniwersytetu Łódzkiego
Data emisji: 13.11.2020
Godzina emisji: 09.37

Polskie Radio 24/db

Zobacz także

Zobacz także