more_horiz

Dlaczego PO nie zbudowała elektrowni atomowej? Cezary Gmyz wskazuje na plan Sikorskiego i Rosję

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2022 11:06
- Idea importowania prądu z elektrowni, która miała powstać w Kaliningradzie, pod znakiem zapytania stawiała projekt budowy polskiej elektrowni jądrowej - powiedział w Polskim Radiu 24 korespondent TVP w Niemczech Cezary Gmyz, komentując doniesienia TVP Info. - To wydaje się tłumaczyć, dlaczego Aleksander Grad, który został szefem spółki mającej elektrownię wybudować, nie wybudował jej - dodał.
W ocenie Cezarego Gmyza, idea importowania prądu z elektrowni, która miała powstać w Kaliningradzie, pod znakiem zapytania stawiała projekt budowy polskiej elektrowni jądrowej
W ocenie Cezarego Gmyza, "idea importowania prądu z elektrowni, która miała powstać w Kaliningradzie, pod znakiem zapytania stawiała projekt budowy polskiej elektrowni jądrowej"Foto: jaroslava V/ Shutterstock

- Jestem przerażony tym, co czytałem w opublikowanym dokumencie (na temat planów współpracy energetycznej Polski i Rosji - red.) - powiedział w Polskim Radiu 24 korespondent TVP w Niemczech Cezary Gmyz, komentując najnowsze doniesienia na temat zakupu prądu z elektrowni w obwodzie kaliningradzkim ujawnione przez TVP Info.

Portal informacyjny publicznego nadawcy ujawnił, że Radosław Sikorski, jako minister spraw zagranicznych w rządzie PO-PSL w sierpniu 2010 r. prowadził w Kaliningradzie rozmowy, w których wyrażał wstępne zainteresowanie zakupem prądu w rosyjskiej elektrowni. Dziennikarze portalu opublikowali notatkę z tego spotkania.

Surowcowa zależność Polski

- Nie dość, że byliśmy wówczas uzależnieni od rosyjskiej ropy i gazu, to pchaliśmy się w łapy Kremla, żeby dać się uzależnić, jeśli chodzi o import prądu - stwierdził Cezary Gmyz.

Jak mówił gość Polskiego Radia 24, "idea importowania prądu z elektrowni, która miała powstać w Kaliningradzie, pod znakiem zapytania stawiała projekt budowy polskiej elektrowni jądrowej". - To wydaje się wytłumaczeniem, dlaczego minister [Aleksander] Grad, który został szefem spółki mającej tę elektrownię wybudować, jej nie wybudował. Ona byłaby niepotrzebna, gdybyśmy importowali prąd z Kaliningradu - wskazał publicysta.

"Elektryczny Nord Stream"

Dodał, że w ujawnionych dokumentach "jest też mowa o budowie, po dnie Bałtyku, kabla, który miałby dostarczać prąd [z Rosji i Białorusi - red.] do państw Unii Europejskiej, a przede wszystkim do Niemiec". - To elektryczny Nord Stream. To jest coś, co tłumaczy, dlaczego dzisiaj PO jest tak wstrzemięźliwa wobec powoływania komisji ds. uzależnienia energetycznego - ponieważ ta komisja oznaczałaby, że PO zakłada sobie pętlę na szyję - argumentował.

- Działania ministra [Radosława] Sikorskiego i ówczesnego premiera Donalda Tuska pachną zdradą narodową, pchaniem nas w łapy rosyjskie, jeśli chodzi o energię, a energia w dużej mierze jest również kwestią suwerenności. Jeśli Polska nie byłaby samowystarczalna energetycznie, tylko zależna od Rosji, to oznaczałoby to wystawienie na szwank naszej suwerenności. Zawsze to wiedzieliśmy, wiedział to również Radosław Sikorski - przekonywał Cezary Gmyz, przypominając, że Sikorski - zanim został członkiem PO - nazywał Nord Stream "paktem Ribbentrop-Mołotow".

- W istocie Radek Sikorski nie mógł nie mieć świadomości, w co się pcha. Zrobił to z pełną świadomością, co jest tym bardziej przerażające - stwierdził Cezary Gmyz.

Posłuchaj
14:23 Cezary-Gmyz--PR24_mp3 2022_11_30-09-45-18.mp3 Cezary Gmyz: idea importowania prądu z elektrowni mającej powstać w Kaliningradzie pod znakiem zapytania stawiała projekt budowy polskiej elektrowni jądrowej ("Temat dnia/ Gość PR24")

Czytaj także:

Senator PiS Maria Koc gościem Polskiego Radia 24 - zobacz nagranie rozmowy

***

Audycja: "Temat dnia/ Gośc PR24"

Prowadzący: Michał Rachoń

Gość: Cezary Gmyz (korespondent TVP Info w Niemczech)

Data emisji: 30.11.2022

Godzina emisji: 9.45


mbl/kor

Zobacz także

Zobacz także