more_horiz

"To Lwów jest moim światem". Wzruszająca opowieść Polki z Ukrainy o życiu na uchodźstwie

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2022 12:00
- Nikomu nie życzyłabym znalezienia się w takiej sytuacji. To jest bardzo trudne, ponieważ człowiek przyrasta do korzeni, do miasta, do przyjaciół, do pracy, do okoliczności. To Lwów jest moim światem, do końca nim był, i na pewno do samego końca nim zostanie - mówiła na antenie Polskiego Radia 24 Polka ze Lwowa Zofia Iwanowa, która przybliżyła życie uchodźców z Ukrainy.
Ostatnio we Lwowie odbyła się wystawa rosyjskiego sprzętu zniszczonego przez armię ukraińską
Ostatnio we Lwowie odbyła się wystawa rosyjskiego sprzętu zniszczonego przez armię ukraińskąFoto: Mykola Tys/Zuma Press/Forum

Zofia Iwanowa przyznała, że przyjechała do Polski od razu po wybuchu wojny na Ukrainie. - Tak się złożyło, że już od pewnego czasu moja córka mieszka w Warszawie i w chwili, gdy to wszystko się zaczęło, ona wymusiła na mnie przyjazd - podkreśliła. 

- Prawdę mówiąc, byłam pewna, że ja do niej jadę na tydzień, maksimum dziesięć dni i że ta cała sytuacja się uspokoi oraz że będę mogła wrócić do Lwowa, a stało się tak, jak się stało. Już od pięciu miesięcy mieszkam w Polsce i próbuję normalnie funkcjonować i przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości - wyznała Polka ze Lwowa. 

"Lwowianie zawsze się odnajdują"

Jak zaznaczyła, "Lwowianie, którzy są rozsiani po całym świecie, zawsze się odnajdują". - Dobrze znam pana Jana Sabadaszę i właśnie dzięki niemu nawiązałam współpracę z Teatrem Kapitol. Tak się złożyło, że kilka razy zostałam zaproszona na koncerty organizowane w odległych miejscowościach w Polsce i zajmuje się tym też Narodowy Instytutu Muzyki i Tańca - powiedziała.

- Bardzo się cieszę, że nasza współpraca się zaczęła, mam nadzieję, że będzie kontynuowana. Zajmuję się też tłumaczeniem i pisaniem esejów do różnych festiwali, między innymi współpracuję teraz przy festiwalu muzycznym Eufonie - wskazała rozmówczyni Anny Popek.

Jak dodała, "od strony mamy jestem Polską". - Od strony ojca ogromna mieszanina: jest serbska krew, cygańska i czeskiej bardzo dużo - tak jak to na Kresach. Mój tata był z Równego - to jest na Wołyniu - mama Polka - wyjaśniła Zofia Iwanowa

Straż Graniczna poinformowała, że minionej doby funkcjonariusze odprawili z Ukrainy do Polski prawie 26 tysięcy osób. W sumie od początku rosyjskiej inwazji polsko-ukraińską granicę przekroczyło 5 milionów 593 tysiące uchodźców. Z kolei z Polski na Ukrainę strażnicy graniczni odprawili wczoraj 29 tysięcy osób, a w sumie od 24 lutego - 3 miliony 746 tysięcy.

Czytaj więcej:

***

Audycja: "Między nami kobietami"

Prowadząca: Anna Popek

Gość: Zofia Iwanowa (Polka ze Lwowa)

Data emisji: 18.08.2022

Godzina: 23:35

PR24/IAR/nt

Zobacz także

Zobacz także