more_horiz

Poszukiwania ofiar zbrodni sowieckich na Ukrainie. Prezes IPN: toczą się rozmowy o podjęciu prac

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2022 21:15
- IPN jest w dialogu z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tutaj jednak obowiązki polityczne, międzynarodowe są po stronie pana premiera i wiem, że realizuje je bardzo dobrze. Jest więc z całą pewnością nadzieja na podjęcie prac ekshumacyjnych - mówił w Polskim Radiu 24 dr Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej.
Cmentarz w Katyniu
Cmentarz w KatyniuFoto: shutterstock.com/Alexander Kobelyatskiy

Wciąż nie są znane wszystkie miejsc pochówku ofiar zbrodni katyńskiej. Najtrudniej je zlokalizować w przypadku Polaków osadzonych w ok. 200 więzieniach i aresztach NKWD, jakie działały na terenach zajętych przez Armię Czerwoną w okresie od końca września 1939 r. do końca czerwca 1941 r.

22 marca 1940 r. komisarz spraw wewnętrznych NKWD Ławrientij Beria polecił przewieźć 3435 więźniów (tzw. ukraińska lista katyńska) przetrzymywanych w sześciu więzieniach na tzw. Zachodniej Ukrainie do więzień w Kijowie, Charkowie i Chersoniu, a kolejnych 3870 więźniów z Zachodniej Białorusi (tzw. białoruska lista katyńska) do więzienia w Mińsku. Więzienia w ww. miejscowościach były najczęściej miejscami mordu, chociaż część ofiar zabijano w lasach, przy miejscach pochówku - tak było np. w Kuropatach. Na liście miejsc, w których mogą się znajdować mogiły pomordowanych, są m.in. Mińsk, Witebsk, Kijów-Bykownia czy Chersoń.

"Toczą się rozmowy na temat podjęcia takich prac"

Dr Karol Nawrocki odniósł się do kwestii dalszego prowadzenia prac poszukiwawczych ofiar zbrodni stalinowskich na terenie Białorusi oraz Ukrainy. Zwracał uwagę, że Polska jest partnerem Ukrainy w starciu zbrojnym z Federacją Rosyjską. Natomiast Białoruś jest jej sojusznikiem, co oznacza całkowicie odmienne możliwości współpracy.

- Podczas gdy na Białorusi możemy powiedzieć, że w chwili obecnej te możliwości są zamknięte z naturalnych przyczyn geopolitycznych, to na Ukrainie toczą się rozmowy na temat podjęcia takich prac. Muszę dodać, że Instytut Pamięci Narodowej, w związku ze strukturą ukraińskiego Instytutu nie jest wiodący w tych rozmowach, tutaj wiodący jest pan wicepremier Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, bowiem ukraiński Instytut Pamięci Narodowej jest częścią ukraińskiego ministerstwa kultury - zaznaczył.

"Proces dekomunizacji przestrzeni publicznej"

W audycji poruszono również wątek zapoczątkowanej przez prezesa IPN akcji mającej na celu usunięcie wszystkich pomników upamiętniających w Polsce żołnierzy Armii Czerwonej. Dr Nawrocki podkreślał, że nie ma w przestrzeni publicznej wolnego kraju miejsca dla upamiętnienia zbrodniarzy komunistycznych.

- Jest zawstydzające, że w XXI w. mieliśmy w przestrzeni publicznej ponad 60 upamiętnień i pomników z czerwoną gwiazdą, sierpem i młotem. Cieszę się, że te pomniki upadają. Udało się nam kilkanaście pomników w porozumieniu z samorządami zlikwidować, czekają na to kolejne. Często, co jest dramatyzmem całej tej sytuacji, te pomniki są jedynymi upamiętnieniami w mniejszych miejscowościach, więc całe pokolenia są wychowane w pewnej dekonstrukcji prawdy historycznej, nie wiedząc, czy oddają hołd prawdziwym wyzwolicielom, czy jednak tym, którzy mordowali i gwałcili ich przodków. Mam wielką nadzieję, że uda się zakończyć proces dekomunizacji przestrzeni publicznej. Jesteśmy co do tego zdeterminowani, choć to nie jest łatwe. Liczba kilkunastu pomników, które udało się zlikwidować w ciągu kilku miesięcy, właściwie 30 lat po początku transformacji ustrojowej w Polsce, pokazuje też sprawność Instytutu Pamięci Narodowej - zauważył.

Zobacz także:

Więcej w zapisie audycji.

* * *

Audycja: "Szkiełko i oko"

ProwadzącyDorota Kania

Gość: dr Karol Nawrocki

Data emisji: 23.06.2022

Godzina emisji: 20.33

PR24/ka

Zobacz także

Zobacz także