more_horiz

Rocznica aresztowania prymasa Wyszyńskiego. Dmitrowicz: wiedział, że nie może dopuścić do rozbicia Kościoła

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2022 21:59
- Aresztowanie prymasa to pewien kamień milowy czasów PRL, fundament, moment, od którego prymas zaczął bronić polskiego Kościoła - mówił w Polskim Radiu 24 Piotr Dmitrowicz, dyrektor Muzeum Jana Pawła II i Kardynała Wyszyńskiego.
Prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński głosi homilię podczas uroczystej sumy milenijnej
Prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński głosi homilię podczas uroczystej sumy milenijnejFoto: NAC

25 września 1953 roku bezpieka osadziła prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego w małym klasztorze w Rywałdzie, niedaleko Lidzbarku. Klasztor został przebudowany na więzienie.

Komuniści, z obawy przed masowymi pielgrzymkami, postanowili przenosić duchownego co kilka miesięcy w nowe miejsce. Już 12 października kardynał znalazł się w Stoczku Warmińskim.

Jak zauważył Piotr Dmitrowicz, prymas Wyszyński był człowiekiem, który doskonale rozumiał komunizm. - Jeszcze przed wojną pisał niezwykle przenikliwe teksty na temat tego, co dzieje się w Związku Sowieckim (…). Swój urząd obejmował w bardzo dramatycznych okolicznościach, gdy komuniści przystąpili do ataku na Kościół. Dziś, z perspektywy tych lat, widzimy, z jaką przenikliwością prymas prowadził tę polityczną grę z komunistami. Widział, że nie może dopuścić do rozbicia polskiego Kościoła, tego, co komuniści próbowali robić mi.in. przy pomocy tzw. księży patriotów i inwigilacji. Sam prymas od roku 1947 aż do swojej śmierci w 1980 r. otoczony był całą siatką agentów i donosicieli. Był nieustanie inwigilowany - przypominał gość audycji.

- W 1953 r. polityka komunistów doszła do ściany. W lutym tego roku wydany został dekret "o obsadzaniu stanowisk kościelnych", wszelkie nominacje na urzędy kościelne miały być zależne od państwa. Komuniści chcieli podporządkować sobie Kościół. Dlatego prymas wydaje słynny list ze słowami "non possumus", nie zgadzamy się. To był moment, w którym komuniści zdecydowali się aresztować prymasa Wyszyńskiego - mówił gość audycji, który zwracał uwagę na znaczenie postaci prymasa dla wydarzeń, które doprowadziły do obalenia komunizmu w Polsce. - Nie byłoby Solidarności, pięknych kart w latach 80., gdyby nie ta siła i moc moralna prymasa - podkreślał Piotr Dmitrowicz.

Posłuchaj
23:29 _PR24_AAC 2022_09_29-20-33-39.mp3 Piotr Dmitrowicz o znaczeniu postaci prymasa Stefana Wyszyńskiego (Polskie Radio 24 / Szkiełko i oko)

Zobacz także:

28 października 1956 roku władze komunistyczne uwolniły prymasa, który wrócił do Warszawy. Autorytet kardynała Stefana Wyszyńskiego wzrósł, w oczach społeczeństwa stał się on męczennikiem za wiarę i Kościół.

Więcej w nagraniu. 

* * *

Audycja: "Szkiełko i oko"

ProwadzącyDorota Kania

Gość: Piotr Dmitrowicz

Data emisji: 29.09.2022

Godzina emisji: 20.33

PR24/ka/kor

Zobacz także

Zobacz także