more_horiz

Próba przejęcia Grupy Azoty i działalność Mosze Kantora. Budzanowski: reprezentował politykę Putina

Ostatnia aktualizacja: 27.03.2022 21:35
- Działał w białych rękawiczkach, otaczając się politykami różnych opcji. Wykorzystywał również instytucję, której później stał się szefem: Europejski Kongres Żydów. Wydawał się być człowiekiem bardziej europejskim. W ten sposób reprezentował politykę Putina: w formie miękkiej ekspansji gospodarczej Rosji do Polski - podkreślił w Polskim Radiu 24 Mikołaj Budzanowski, były minister skarbu. 
Wiaczesław Mosze Kantor
Wiaczesław Mosze Kantor Foto: PAP/Jacek Turczyk

Wiaczesław Mosze Kantor to jeden z kilku rosyjskich oligarchów mających swoje interesy w Polsce. Kontroluje on poprzez jedną ze swoich spółek należących do koncernu Acron blisko 20 proc. strategicznego przedsiębiorstwa Grupa Azoty. Mosze Kantor w 2012 roku chciał przejąć nad nim pełną kontrolę. Wówczas były to jeszcze Zakłady Azotowe Tarnów. 

- Od początku nie byłem tego zwolennikiem. Mosze Kantor otrzymał konkretną odpowiedź na swój list w tej sprawie: że nie jesteśmy zainteresowani tym, aby przystąpił do udziału w Grupie Azoty - spółce notowanej na giełdzie. Ale pomimo tej negatywnej odpowiedzi, jednak w dalszym ciągu starał się objąć udziały w tej spółce. Trzeba było stoczyć bardzo spory bój o to, by jednak nie doszło do przejęcia. Ostatecznie zakupił prawie 20 proc. udziałów, ale nie udało mu się przejąć spółki, przede wszystkim pakietu kontrolnego, chociaż był tego bardzo bliski - powiedział Mikołaj Budzanowski. 

30 czerwca 2008 roku Zakłady Azotowe Tarnów zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych. Wtedy Acron poprzez zarejestrowaną w Luksemburgu spółkę Norica Holding przejął 15 proc. udziałów.

"Silne lobby prorosyjskie"

- Wtedy byłem wiceministrem, który był odpowiedzialny przede wszystkim za obszar gazu w Polsce i za budowę terminalu LNG w Świnoujściu. Kiedy zająłem się tym tematem, od razu zauważyłem, że w Polsce powstaje silne lobby prorosyjskie, jednocześnie przeciwne budowie terminalu LNG w Świnoujściu. W przestrzeni publicznej powstawało przekonanie, że nie należy budować tego terminalu, że nie jest to Polsce potrzebne - podkreślił gość PR24. 

Jak zaznaczył, "to był moment zmiękczenia polityki europejskiej wobec Rosji". - Rosja zauważyła, że to jest moment, aby z jednej strony skutecznie zablokować budowę terminalu LNG, a także zacząć wchodzić na polski rynek w obszar aktywów, które w przyszłości będą odbierać gaz eksportowany do naszego kraju. A jednym z najważniejszych była właśnie Grupa Azoty - powiedział.

Czytaj także:

- Wówczas informacje na ten temat ze strony odpowiednich służb nie były zbyt dokładne. Pan Kantor działał w białych rękawiczkach, otaczając się politykami różnych opcji, szukając różnych doradców na terenie Polski. Robił to w białych rękawiczkach, wykorzystując również instytucję, której później stał się szefem: Europejski Kongres Żydów. Wydawał się być człowiekiem bardziej europejskim. W ten sposób reprezentował politykę Putina - w formie miękkiej ekspansji gospodarczej Rosji do Polski. Wtedy oczywiście tego nie wiedziałem, ale z biegiem czasu można było rozpoznać sygnały, które wysyłał. Wielu polityków udało mu się namówić do współpracy - podkreślił Mikołaj Budzanowski.

Więcej w nagraniu.

Posłuchaj
26:27 PR24 2022_03_27-20-32-53.mp3 Mikołaj Budzanowski o działalności Wiaczesława Mosze Kantora (W Cieniu Afer) 

***

Audycja: "W cieniu afer"

Prowadzący: Piotr Nisztor

Gość: Mikołaj Budzanowski (były minister skarbu)

Data emisji: 27.03.2022 

Godzina emisji: 20.33

bartos

Zobacz także

Zobacz także