more_horiz

Rząd Tuska sabotował działania Lecha Kaczyńskiego. Roszkowski: wprowadzano prezydenta w błąd, to skandal

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2023 21:45
- Bardzo ważne osoby, które są obecnie aktywne w przestrzeni publicznej, były świadkami tego, jak przedstawiciele ówczesnego rządu Platformy Obywatelskiej wprowadzali prezydenta Lecha Kaczyńskiego w błąd - w bardzo krytycznych momentach, jeżeli chodzi na przykład o tarczę antyrakietową. To absolutnie skandaliczne - podkreślił w Polskim Radiu 24 Marcin Roszkowski, wieloletni współpracownik Lecha Kaczyńskiego.
Marcin Roszkowski: prezydenta Lecha Kaczyńskiego wprowadzano w błąd w ważnych sprawach
Marcin Roszkowski: prezydenta Lecha Kaczyńskiego wprowadzano w błąd w ważnych sprawachFoto: PAP / Adam Warżawa

Dzięki kolejnym odcinkom serialu "Reset" widzimy, jak bardzo istotną politykę w zakresie bezpieczeństwa Polski prowadził Lech Kaczyński. Niezwykle kluczowa jest w tym kontekście sprawa Gruzji.

- Wtedy byłem wicedyrektorem Biura Spraw Zagranicznych w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Byliśmy w centrum operacyjnym, jeśli chodzi o dyplomację. Gruzja, Litwa, Łotwa, Estonia, Czechy, Słowacja i Ukraina to były państwa, z którymi - z ich przywódcami - Lech Kaczyński miał niezwykle przyjacielską relację. Z prostego względu: uznawał, że to jest klucz do tego, żeby naprawdę zmienić oblicze Europy Środkowo-Wschodniej. Relacja z Gruzją i Saakaszwilim była niesamowicie bliska. Lech Kaczyński doskonale rozumiał, co robi Rosja - powiedział Marcin Roszkowski.

Bliskie relacje z prezydentem Gruzji

Jak zaznaczył, "mało kto pamięta, że w pewnym sensie casus belli dla Rosjan było uznanie przez Zachód, przez Stany Zjednoczone, niepodległości Kosowa". - Po jej uznaniu było prawie pewne, że Rosja będzie agresywna. To wiedział Lech Kaczyński i jego współpracownicy - podkreślił.

- Z prezydentem Gruzji relacje były naprawdę bliskie. Żadnego centymetra ziemi naszych przyjaciół nie mogliśmy oddawać Rosji. Było wiadomo, że Gruzja będzie celem. Lech Kaczyński w sierpniu 2008 roku z prezydentami Litwy i Ukrainy pokazał solidarność z narodem gruzińskim w potwornie trudnym momencie. Wtedy Lech Kaczyński był w dużym sporze z rządem, który nie chciał dawać mu samolotów na wizyty w innych państwach - dodał gość PR24.

Prowadzący audycję Piotr Nisztor przypomniał, że "politycy ówczesnej władzy wyśmiewali politykę Lecha Kaczyńskiego".

- Donald Tusk mówił, że nie potrzebuje dawać prezydentowi samolotu, ale także, że w ogóle nie potrzebuje prezydenta. Natomiast wpisanie się przez ówczesny rząd w ten reset, który panował i w Europie, i Stanach Zjednoczonych, było szkodliwe - podkreślił Marcin Roszkowski.

- Bardzo ważne osoby, które są obecnie aktywne w przestrzeni publicznej, są na przykład posłami, były świadkami tego, jak przedstawiciele ówczesnego rządu z Platformy Obywatelskiej wprowadzali prezydenta Lecha Kaczyńskiego w błąd - w bardzo krytycznych momentach, jeżeli chodzi na przykład o tarczę antyrakietową. To jest absolutnie skandaliczne. To jawne pogwałcenie konstytucji. Nie możemy żyć w świecie, w którym listy prezydenta są zamykane w szafie, a poza rywalizacją polityczną mamy tak aktywne zwalczanie głowy państwa - zaznaczył. 

Czytaj także:

Więcej w nagraniu.

Posłuchaj
24:34 AFERY W CIENIU (online-audio-converter.com).mp3 W Cieniu afer - 6.08.2023 

* **

Audycja: "W cieniu afer"

Prowadzący: Piotr Nisztor

Gość: Marcin Roszkowski (wieloletni współpracownik prezydenta Lecha Kaczyńskiego)

Data emisji: 6.08.2023

Godzina: 20.33

bartos

Zobacz także

Zobacz także