X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Marek Hłasko – polski James Dean

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2020 06:00
"Książki warto pisać tylko wtedy, jeśli przekroczy się ostatnią granicę wstydu; pisanie jest rzeczą bardziej intymną od łóżka; przynajmniej dla mnie" – czytamy w "Pięknych dwudziestoletnich" Marka Hłaski.
Audio
  • – Stał się gwiazdą, a to jest bardzo niebezpieczne – mówiła matka Marka Hłaski, Maria Hłasko, aud. Grażyny Gronczewskiej z cyklu "Legenda Marka Hłaski", w której wykorzystano fragment wywiadu Barbary Czekałowej z 1958 roku z Markiem Hłaską, cz.1 (14.10.1996)
  • – Marek Hłasko jest osobą, pisarzem otoczonym legendą – wspomnienia redaktora wydawnictwa "Czytelnik" Kazimierza Bidakowskiego oraz matki autora, Marii Hłasko, aud. Grażyny Gronczewskiej cyklu "Legenda Marka Hłaski”, w której wykorzystano fragment wywiadu Barbary Czekałowej z 1958 roku z Markiem Hłaską, cz.2 (15.10.1996)
  • – To był wielki pisarz, po nim już nie było takiego – wspomnienia pisarza Bohdana Czeszki oraz matki autora, Marii Hłasko, aud. Grażyny Gronczewskiej cyklu "Legenda Marka Hłaski", w której wykorzystano fragment wywiadu Barbary Czekałowej z 1958 roku z Markiem Hłaską, cz.3 (16.10.1996)
  • Marek Hłasko mówi o kondycji polskiego kina, fragment wywiadu Barbary Czekałowej z 1958 roku, aud. Grażyny Gronczewskiej cyklu "Legenda Marka Hłaski", cz.4 (17.10.1996)
Marek Hłasko w 1957 roku
Marek Hłasko w 1957 rokuFoto: PAP/CAF-Motte

86 lat temu, 14 stycznia 1934 roku, urodził się Marek Hłasko. Pisarz i scenarzysta filmowy, którego życie zakończyło się zbyt wcześnie. Żyjący zaledwie 35 lat Marek Hłasko dla swoich ówczesnych czytelników był idolem, symbolem nonkonformizmu, walki ze sztuką przeżartą przez socjalizm.

Marek Hłasko - zobacz serwis edukacyjno-społeczny

Urodził się w Warszawie. Kiedy miał 5 lat zmarł mu ojciec. Wychowywała go matka - Maria. Dzieciństwo Hłaski przypada na okres wojny. Wówczas rozpoczęły się dla nich lata przeprowadzek. Po Powstaniu Warszawskim przenieśli się z matką do Częstochowy. Potem mieszkali w Hajdukach (dziś Chorzów), Białymstoku, we Wrocławiu.   

Buntownik z wyboru

Buntowniczy charakter Marka Hłaski daje o sobie znać już w okresie szkolnym. Z wielkim trudem przychodzi mu podporządkowanie się regułom panującym w szkole i ostatecznie zostaje z niej wyrzucony.

Podobnie jak szkoły, tak samo często zmieniał pracę. 16-letni Hłaska zostaje kierowcą ciężarówki, a na przełomie 1950 i 1951 roku pracuje w bazie transportowej w Bystrzycy Kłodzkiej, co owocuje później powieścią "Następny do raju". Posady zmieniał wielokrotnie, zawsze na własne życzenie. Zwykle pracował jako kierowca, a swoje doświadczenia opisywał w opowiadaniach.

Złapał za pióro

- Pisał zawsze w ten sposób, że siedział na tapczanie, a na krzesełku niżej stała maszyna do pisania i on tak "klepał" w tę maszynę – wspominała w aud. Grażyny Gronczewskiej w 1996 roku matka Marka Hłaski, Maria.

W 1954 roku zaczął publikować swoje opowiadania w prasie literackiej. Zbiór opowiadań - "Pierwszy rok w chmurach" - wydał już dwa lata później. Młodym pisarzem zainteresował się Stefan Łoś, prezes wrocławskiego oddziału Związku Literatów Polskich. To jemu udaje się zdobyć dla Hłaski stypendium.

- Było to coś nowego w ówczesnej prozie polskiej, coś świeżego – wspominał pierwsze publikacje Hłaski, Kazimierz Bidakowski, redaktor wydawnictwa "Czytelnik". - Po prostu była ona inna od tej dość powszechnej prozy realizmu socjalistycznego.

Drukuje go wiele pism, takich jak "Sztandar Młodych", "Świat", czy "Po prostu". W tym ostatnim otrzymuje nawet etat i pisuje regularnie. - Wszystko co napisał, według jego oceny, było złe i nic nie warte - mówiła Maria Hłasko.

W 1958 roku Hłasko jako młody pisarz otrzymał Nagrodę Literacką wydawców. Nie przyniosło mu to jednak splendoru, a raczej, jak wspominała jego matka, zazdrość i zawiść w środowisku. Krótko po otrzymaniu tej nagrody na zaproszenie Instytutu Literackiego Hłasko wyjechał do Paryża. Początkowo nawet mieszkał w siedzibie "Kultury" w Maisons Laffitte. Hłasko, który nie potrafił poradzić sobie z popularnością przestał dotrzymywać terminów, zarobione pieniądze wydawał na alkohol i kobiety.  

Nonkonformista

Publikacja jego książek przez Instytut Literacki uniemożliwiła mu powrót do kraju. W Polsce zakazano go drukować. - Ja nie jestem cynikiem, cyniczna była literatura socrealizmu - mówił w 1958 roku Marek Hłasko. - Mnie można zarzucić wszystko, ale ja nigdy nie pisałem nieprawdy. A to, że prawdę w jakiś sposób wyjaskrawiam, to już jest sprawa talentu.

Pisarz mieszkał we Włoszech, w Szwajcarii, w Anglii, w Niemczech, w Izraelu czy w Stanach Zjednoczonych. Stał się znany i rozpoznawalny. Próbował swoich sił również jako scenarzysta. Nie potrafił znaleźć spokoju, ani miłości, co przekładało się na jego twórczość.

- Ja naprawdę nie mam nic wspólnego z nihilizmem - tłumaczył Marek Hłasko. - Nie chcę epatować brutalnością, czy erotyzmem. Naprawdę jeżeli chodzi o mnie, chciałbym w jakiś sposób, na miarę swoich możliwości i swoich zdolności, przekazać prawdę o swoim życiu, o swoim czasie.

Prawdę tę najlepiej chyba przekazał w "Pięknych dwudziestoletnich", autobiografii wydanej przez Instytut Literacki, ale niedostępnej przez lata w kraju. Tradycyjnie Hłasko wplótł w nią elementy autokreacji.

Marek Hłsko zmarł w nocy z 13 na 14 czerwca 1969 w Wiesbaden w Niemczech w mieszkaniu redaktora niemieckiej telewizji i scenarzysty filmowego Hansa-Jürgena Bobermina. Za przyczynę zgonu uznaje się przyjęcie przez niego zbyt dużej ilości środków nasennych połączonych z alkoholem. Znajomi wykluczają jednak samobójstwo. W 1975 roku jego prochy sprowadzono do kraju i pochowano na Powązkach. Na jego grobie widnieje napis: "Żył krótko, a wszyscy byli odwróceni".

Posłuchaj wspomnień matki i przyjaciół Marka Hłaski oraz archiwalnych wypowiedzi samego pisarza.

mb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jubileusz 40-lecia "Zeszytów Historycznych”

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2011 12:59
Jakie cele i zadania Redaktor uważał za najważniejsze w działaniu kwartalnika?
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Pisanie jest rzeczą bardziej intymną od łóżka"

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2012 15:50
Marek Hłasko – pisarz otoczony legendą – miał biografię, która może zadziwić, a nawet szokować. Polski James Dean, jak go zwano, był jednak tak naprawdę kimś więcej niż tylko buntownikiem i prowokatorem. W Dwójce czytamy jego szczególne wspomnienia: "Pięknych dwudziestoletnich".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Polska potrzebowała takiego pisma"

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2019 12:02
– Był na początku założenia Instytutu, jeszcze w Rzymie. "Kultura" bardzo wiele mu zawdzięcza – podkreślał doniosłą rolę Herlinga-Grudzińskiego w współtworzeniu pisma Jerzy Giedroyc.
rozwiń zwiń