X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Martin Luther King: Mam marzenie...

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2019 07:00
- Mam marzenie, że pewnego dnia naród nasz wzniesie się na wyżyny prawdziwego sensu swojej wiary i uzna za prawdę oczywistą, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równymi - mówił Martin Luther King.
Audio
  • Sylwetka Martina Luthera Kinga - komentarz socjologa prof. Ewy Nowickiej oraz amerykanisty, prof. Krzysztofa Michałka. Walka o prawa czarnej ludności w USA, Pokojowa Nagroda Nobla, zamach i śmierć - aud. Sławomira Szofa z cyklu "Postacie XX wieku". (PR, 2.04.1995)
  • Fragment ostatniego kazanie pastora Martina Luthera Kinga, wygłoszone tuż przed śmiercią w Memphis, 4 kwietnia 1968 roku. Archiwum RWE
Martin Luther King. Źr. Wikipediadomena publiczna
Martin Luther King. Źr. Wikipedia/domena publiczna

28 sierpnia 1963 roku podczas tzw. Marszu na Waszyngton pastor Martin Luther King wygosił do 200-tysięcznego tłumu przemówienie. To wtedy padły pamiętne słowa, które usłyszał cały świat: "I Have a Dream" ("Mam marzenie").

Wielkie marzenie amerykańskiego pastora o równości i wolności dla czarnoskórych obywateli Stanów Zjednoczonych się spełniło. W 1965 roku Kongres amerykański przyjął ustawę o prawach obywatelskich, całkowicie znoszącą segregację rasową, ale sam Martin Luther King walkę o pełnię wolności dla swych współbraci przypłacił życiem. Zginął z rąk zamachowca Jamesa Earla Raya 51 lat temu, 4 kwietnia 1968 roku w Memphis, w amerykańskim stanie Tennessee.

Człowiek Południa

Sylwetkę pastora z Alabamy przedstawił Sławomir Szof w audycji z cyklu "Postacie XX wieku", nadanej w kwietniu 1995 roku. Gośćmi programu byli: socjolog prof. Ewa Nowicka oraz historyk, amerykanista prof. Krzysztof Michałek.

Był dzieckiem Południa. Jaki to miało wpływ na jego los i przyszłą karierę? - pytał autor audycji Sławomir Szof.

- Afroamerykanie żyjący w stanach północnych i w stanach południowych Ameryki bardzo się różnią, co oczywiście ma historyczne, głębokie podłoże - komentowała prof. Ewa Nowicka. - Te różnice wiążą się z obecnością przez ponad 200 lat instytucji niewolnictwa, która głęboko wryła się nie tylko w instytucje społeczne, ale w umysłowość zarówno białych, jak i czarnych mieszkańców Południa. Ludność murzyńska na południu Stanów Zjednoczonych bardzo długo nie ośmielała się wyrażać tak jaskrawo swoich emocji, potrzeb i poglądów, jak czynili to kolorowi ludzie żyjący na Północy.

Walka z segregacją rasową

Goście programu mówili o walce pastora Kinga o prawa czarnej ludności. Przypomnieli słynny czyn szwaczki Rosy Parks, która w 1955 roku odmówiła odstąpienia białemu miejsca w autobusie miejskim. - To był kamień, który uruchomił lawinę - podkreślił prof. Krzysztof Michałek, amerykanista.

To właśnie wtedy Martin Luther King rzucił hasło bojkotu komunikacji miejskiej. Bojkot trwał rok. Władze ustąpiły. Zaczął się powolny proces przyznawania swobód obywatelskich dla czarnej ludności Południa.  

Marsz na Waszyngton

28 sierpnia 1963 roku, w 100. rocznicę podpisania przez Abrahama Lincolna aktu o emancypacji, zapewniającego równość wszystkich ras, przed mauzoleum wielkiego prezydenta w Waszyngtonie zebrał się ponad dwustutysięczny tłum białych i czarnych, a przemawiający do nich pastor z Alabamy - Martin Luther King - opowiadał o swoim śnie:

"Miałem sen, że czwórka moich małych dzieci żyć będzie w społeczeństwie, w którym oceniać się je będzie nie według koloru skóry, lecz według zalet ich charakteru" - mówił wówczas Martin Luther King. I dodał: - "Mam marzenie, że pewnego dnia na wzgórzach Georgii synowie dawnych niewolników i synowie dawnych właścicieli niewolników będą w stanie usiąść razem przy stole braterstwa".

Nagroda Nobla

W 1964 roku Martin Luther King otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Wzorem dla niego był hinduski myśliciel i polityk Mahatma Gandhi. Pastor z Alabamy zawsze powtarzał: "na gwałt musimy odpowiedzieć unikaniem gwałtu". Ale taka postawa przestała podobać się nawet w kręgach bliskich samemu Kingowi. Jego pokojowe metody natrafiały na opór części czarnoskórych działaczy walczących o prawa.

- Od roku 1965 zaczęło dochodzić systematycznie i na wielką skalę do zamieszek na tle rasowym w miastach amerykańskich - komentował prof. Michałek. - Było to coś, czego Martin Luther King starał się zawsze unikać. Jego program w północnej części Stanów Zjednoczonych był nie do przyjęcia. Stąd nieposłuszeństwo w stosunku do niego - dodał.

Zamach

Sam King został zastrzelony. - To zabójstwo ma ogromną literaturę. Znany jest ten, który dokonał zbrodni - mówił Sławomir Szof. - To zawodowy przestępca, który uciekł z więzienia. Ale dotychczas niewyjaśniona pozostaje kwestia, czy działał sam - podkreślał autor audycji.

- Myślę, że zabójstwa wielkich ludzi bardzo rzadko zdarzają się przypadkiem, że jakiś przestępca akurat ma ochotę zastrzelić tego, a nie innego człowieka. Dla kogoś King był niewygodny? - zastanawiała się z kolei prof. Ewa Nowicka.

Posłuchaj historii człowieka, który dziś uważany jest za jednego z największych bohaterów w dziejach Stanów Zjednoczonych.

bs

Nz.: Marsz na Waszyngton, 23 sierpnia 1963 roku, Wikimedia Commons/dp. Zdj. ze zbiorów rządu Stanów Zjednoczonych
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wielkie marzenie Martina Luthera Kinga

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2019 06:00
- Wciąż mam marzenie. To jest marzenie wciąż silnie zakorzenione w amerykańskim śnie, że pewnego dnia ten naród powstanie i wyzna prawdę - mówił czarnoskóry pastor.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zamach na Johna F. Kennedy'ego

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2018 06:10
Był 22 listopada 1963. Wizytę Kennedy’ego w Dallas oglądało kilkadziesiąt milionów ludzi. Nagle padły strzały. - Ta scena utkwiła w pamięci Amerykanów na dziesiątki lat - komentował na antenie Polskiego Radia amerykanista, prof. Krzysztof Michałek.
rozwiń zwiń