X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Historyk: to było wejście do miasta ruin. Na wyzwolenie Warszawa czekała w sierpniu 1944

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2019 08:00
17 stycznia 1945 roku do zrujnowanej Warszawy wkroczyli żołnierze 1 Armii Wojska Polskiego. - W styczniu 1945 roku to było wejście do ruin miasta, a na wyzwolenie to Warszawa czekała w sierpniu i wrześniu 1944 roku – komentował historyk dr Andrzej Chmielarz. – Niestety, wtedy mieszkańcy miasta nie zostali wyzwoleni. Wyzwolono gruzy pół roku później.
Audio
  • - Udało mi się wytrwać w tych ruinach - wspomnienie Władysława Szpilmana. (PR, 15.01.1972)
  • - Kompletnie wymarłe i zburzone kompletnie miasto - wspomnienia żołnierza I Armii WP. (PR, 15,01.1972)
  • - Kikuty wypalonych domów, jakieś rumowiska, ale pierwsze wrażenie, to był brak ludzi – wspomnienie żołnierza I Armii WP. (PR, 15.01.1972)
  • - Nasi chłopcy patrzyli w odrętwieniu na to rumowisko ruin - wspomnienia żołnierzy I Armii WP. (PR, 15.02.1972)
  • - Ludzie wyrastali nie wiadomo skąd. Płakali. Ci, którzy zostali w Warszawie i przeżyli katastrofę tego miasta, to nie byli cywile, tylko tak jak my – żołnierze – mówił jeden z żołnierzy I Armii WP. (PR, 15.02.1972)
  • - W styczniu 1945 roku to było wejście do ruin miasta, a na wyzwolenie to Warszawa czekała w sierpniu i wrześniu 1944 roku – komentował dr Andrzej Chmielarz. (PR, 19.01.1995)
Rynek Starego Miasta (strona Zakrzewskiego) w Warszawie w sierpniu 1944 roku podczas walk Polaków przeciwko Niemcom
Rynek Starego Miasta (strona Zakrzewskiego) w Warszawie w sierpniu 1944 roku podczas walk Polaków przeciwko NiemcomFoto: Ewa Faryaszewska (1920-1944) (Museum of Warsaw)/Public domain/Wikimedia Commons

Po Powstaniu Warszawskim na rozkaz Adolfa Hitlera Warszawa miała zostać zrównana z ziemią. Kiedy Niemcy uciekali z miasta w styczniu 1945 roku, stolica Polski była miastem ruin. Wśród tych ruin mieszkały ludzkie cienie – warszawiacy, którzy nie opuścili miasta po powstaniu.

Tych, którzy umierali razem z miastem było niewielu. Jednym z nich był wybitny pianista i kompozytor Władysław Szpilman.

- Nie wiedziałem, że Warszawa jest wyzwolona. Byłem od pół roku w całkowitej samotności, ukryty w ruinach. Kiedy 20 stycznia usłyszałem jakieś dźwięki na ulicy i zobaczyłem ludzi, rozpłakałem się. Byłem wolny – mówił kompozytor w jednym z archiwalnych wywiadów w Archiwum Polskiego Radia.

Posłuchaj fragmentu zachowanej wypowiedzi Władysława Szpilmana.

To było wyzwolenie gruzów

- W styczniu 1945 roku to było wejście do ruin miasta, a na wyzwolenie to Warszawa czekała w sierpniu i wrześniu 1944 roku – komentował dr Andrzej Chmielarz. – Niestety, wtedy mieszkańcy miasta nie zostali wyzwoleni. Wyzwolono gruzy po pół roku.

Powstanie Warszawskie - zobacz serwis specjalny

W operacji warszawskiej trwającej od 14 do 17 stycznia 1945 roku brały udział 1 Armia Wojska Polskiego oraz 47 i 61 Armia 1 Frontu Białoruskiego. Była to część wielkiej ofensywy nazwanej operacją wiślańsko-odrzańską, rozpoczętej przez Armię Czerwoną 12 stycznia 1945 roku. Obie armie sowieckie, 61 działająca z przyczółka warecko-magnuszewskiego oraz 47 nacierająca od strony Modlina, uderzyły w kierunku Błonia, oskrzydlając Warszawę z północnego i południowego zachodu, tworząc tzw. kocioł warszawski, w którym znalazła się niemiecka 9 Armia.

Walki o opanowanie miasta trwały kilka godzin, gdyż dowództwo niemieckie, obawiając się okrążenia, wycofało większość swoich sił ze stolicy. 17 stycznia 1945 roku przed żołnierzami 1 Armii WP znajdowały się jedynie niemieckie siły osłonowe. Do poważniejszych starć z nieprzyjacielem dochodziło sporadycznie. Walczono m.in. w rejonie Lasku Bielańskiego, Dworca Głównego oraz na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich i Nowego Światu.

19 stycznia w Alejach Jerozolimskich, które specjalnie na tę okazję uprzątnięto z gruzu, przy dźwiękach "Warszawianki" defilowały wyznaczone oddziały 1 Armii WP. Defiladę na trybunie ustawionej naprzeciwko hotelu "Polonia" przyjmowali przedstawiciele władz komunistycznych i wojska, m.in. Bolesław Bierut, Władysław Gomułka, Edward Osóbka-Morawski, gen. Michał Rola-Żymierski, gen. Stanisław Popławski, płk Marian Spychalski oraz sowiecki marszałek Gieorgij Żukow.

Niemcy odeszli ale...

17 stycznia 1945 nie dla wszystkich rozpoczynał się okres wolności. Razem z żołnierzami Ludowego Wojska Polskiego do Warszawy wkroczyły bowiem również oddziały sowieckie, a wśród nich jednostki NKWD. Już 19 stycznia 1945 roku gen. Iwan Sierow pisał do Ławrientija Berii, ówczesnego szefa NKWD: "W celu zaprowadzenia należytego porządku w Warszawie wykonaliśmy, co następuje: 1. zorganizowaliśmy grupy operacyjno - czekistowskie mające za zadanie filtrację wszystkich mieszkańców zamierzających przedostać się na Pragę; 2. pracują grupy operacyjne, złożone z pracowników Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Polski i naszych czekistów, mających na celu ujawnienie i zatrzymanie kierownictwa Komendy Głównej "AK", "NSZ" i podziemnych partii politycznych; 3. w celu zabezpieczenia przeprowadzanych akcji operacyjnych został w Warszawie rozmieszczony i przystąpił do pracy 2. Pułk Pograniczny NKWD i 2 bataliony 38. Pułku Pogranicznego". ("NKWD i polskie podziemie 1944-1945. Z teczek specjalnych Józefa W. Stalina").

- Wyzwolenie Warszawy niczego nie zmieniało, ponieważ decyzja w sprawie losów powojennej Polski zapadła wcześniej, w czasie ustaleń wielkiej trójki w Jałcie – słyszymy w audycji Polskiego Radia "Wyzwolenie Warszawy, w której gośćmi byli prof. Tomasz Strzembosz i dr Andrzej Chmielarz.

- Niemcy odeszli, ale ci, którzy przyszli tworzyli sytuację niemal analogiczną. Zapełniły się więzienia, tym razem NKWD, choćby na Zamku Lublińskim czy na warszawskiej Pradze – mówił prof. Strzembosz. – Tak jak za okupacji niemieckiej ludzie znikali i znajdowali się w więzieniach.

Prof. Strzembosz zaznaczył, że istniał wtedy "problem przełamania". – Z jednej strony radość z wyzwolenia, z odmiany, radość, że będziemy budowali normalnie, w warunkach pokojowych swoje życie. A z drugiej strony się okazywało, że nie są to warunki normalne i pokojowe, że ludzie wpychani są do lasu – wyjaśniał historyk.

Posłuchaj audycji "Wyzwolenie Warszawy" i dowiedz się, jak liczne były jednostki specjalne NKWD po zakończeniu II wojny światowej, które wyłapywały wszystkich sprzeciwiających się nowym porządkom po niemieckiej okupacji.

W czasie II wojny światowej łączne straty ludności Warszawy szacowane są na 600 - 800 tys. osób, w tym ok. 350 tys. Żydów i ok. 170 tys. poległych lub zamordowanych w Powstaniu Warszawskim. Straty urbanistyczne wynosiły około 84 proc. - zabudowa przemysłowa - 90 proc., mieszkalna - 72 proc. i zabytkowa - 90 proc.

Rumowisko ruin

- Warszawa przestawiała makabryczny widok. Wymarłe kompletnie, zburzone miasto, przysypane śniegiem. Gdzieniegdzie jakieś wybuchające pociski, miny, których Niemcy mnóstwo zostawili – wspominał Michał Barcz, żołnierz I Armii Wojska Polskiego. - Kikuty wypalonych domów, jakieś rumowiska, ale pierwsze wrażenie, to był brak ludzi.

Inny z polskich żołnierzy wspominał: - Ruiny, ruiny, ruiny i gdzieniegdzie na placykach trupy z biało-czerwonymi opaskami, wiedzieliśmy, że to byli żołnierze AK. Nasi chłopcy patrzyli odrętwiali, nie wierzyli, nie byli wstanie wydobyć słowa, tylko słyszałem pojedyncze "Boże, Boże…".

My nie cywile, my warszawiacy

- Ludzie wyrastali nie wiadomo skąd. Płakali. Ci, którzy zostali w Warszawie i przeżyli katastrofę tego miasta, to nie byli cywile, tylko tak jak my – żołnierze – mówił jeden z żołnierzy I Armii WP.

- Nikt nie patrzył, że nie ma gdzie wrócić, a oni wracali, w łachmanach, w strasznej nędzy, całe to bractwo wracało do swojego miasta. To było bardzo wzruszające – mówił Marian Zieliński, żołnierz.

Do końca stycznia 1945 roku pomimo braku mieszkań, żywności, opału, oświetlenia i komunikacji ludność Warszawy wzrosła o 12 tysięcy.

im/PAP

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

W Jałcie Stalin wziął wszystko

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2019 09:00
Na Krymie przywódcy ówczesnych mocarstw podjęli fatalne dla Polski decyzje. Przy większej determinacji państw zachodnich historia mogła potoczyć się inaczej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Armia Berlinga - posłuchaj wspomnień byłych żołnierzy

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2017 06:05
"Chcemy walczyć z Niemcami o Polskę niepodległą u boku Armii Czerwonej. Chcemy walczyć o przyszły sojusz i przyjaźń ze Związkiem Radzieckim" - brzmiała deklaracja złożona przez gen. Zygmunta Berlinga i pozostałych oficerów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bez jednego wystrzału. Odbicie więźniów z katowni UB

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2019 06:30
Opracowali plan akcji w najdrobniejszych szczegółach i użyli podstępu, by zaoszczędzić żołnierskiej krwi. Dzięki temu 64 więźniów komunistycznej katowni w Krakowie odzyskało wolność. Nikt nie zginął, choć wszystko odbyło się pod nosem Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.
rozwiń zwiń