X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Wojna postu z karnawałem. Skąd się wzięła Środa Popielcowa?

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2019 07:05
W Wielkopolsce nadejście postu oznajmiało bicie kościelnych dzwonów. Wraz z tym sygnałem należało powstrzymać się od wszystkich zabaw. W karczmach na okres całego Wielkiego Postu zamierała muzyka.
Audio
  • Ksiądz Edward Osiecki wyjaśniał znaczenie Środy Popielcowej w audycji Agnieszki Kozłowskiej pt. "Popielec-praktyki postne". (PR, 21.02.2007)
Walka karnawału z postem niderlandzkiego malarza Pietera Bruegla. Na placu można zobaczyć wiernych już obchodzących Wielki Post oraz ogarniętych zabawą ludzi.
"Walka karnawału z postem" niderlandzkiego malarza Pietera Bruegla. Na placu można zobaczyć wiernych już obchodzących Wielki Post oraz ogarniętych zabawą ludzi.Foto: Wikipedia/domena publiczna

Geneza Środy Popielcowej

Pierwsze obchody Wielkiego Postu przed Wielkanocą odnotował rzymski pisarz Tertulian żyjący w II wieku n.e. Charakterystyczny dla Środy Popielcowej rytuał posypywania głów popiołem został wprowadzony do liturgii Kościoła Katolickiego około IV wieku. Popiół jest symbolicznym znakiem pokuty, żalu za grzechy i gotowości do umartwiania się. W VII wieku oficjalnie wyznaczono środę na pierwszy dzień Wielkiego Postu.

W Wielkim Poście wszystkie stany społeczne stosowały się do surowych zasad rządzących się tym okresem. Wybitny dziewiętnastowieczny etnograf Oskar Kolberg podawał, że: "wstrzymywano się wtedy nie tylko od potraw mięsnych, ale nawet i niezbyt wielką ryb i potraw roślinnych spożywano ilość. Czas ten poświęcano rozpamiętywaniu Męki Pańskiej. Odbywały się po kościołach nabożeństwa pasyjne, na których śpiewano gorzkie żale, pieśni, żałobne hymny, treny i lamentacje".

Obrzędy kościelne zwiastowały nieodwołalny koniec karnawałowych szaleństw. Jednak jeszcze w początkach XX wieku zabawy – szczególnie te organizowane przez kobiety – trwały jeszcze przez znaczną część dnia. Sama zaś ceremonia stanowiła dla młodzieży okazję do wzajemnego posypywania się popiołem. W obyczajowości ludowej Wstępna Środa była dniem niezwykłej wojny postu z karnawałem. Przeciwko tym obrzędom stanowczo występował kościół, ale zakazy duchowieństwa były ignorowane przez wiernych. 

U progu Wielkiego Postu

W Polsce Środa Popielcowa był nazywany także Popielcem lub Wstępną Środą – stanowił wstęp do całego Wielkiego Postu. Jeszcze na początku XX wieku księża podczas Mszy świętej dawali popiół do modlitewnika jednej osobie z rodziny, która po przyjściu do domu obsypywała popiołem pozostałych domowników. 

W Wielkopolsce nadejście postu oznajmiało bicie kościelnych dzwonów. Wraz z tym sygnałem należało powstrzymać się od wszystkich zabaw. W karczmach na okres całego Wielkiego Postu zamierała muzyka. Rozrywkę zamiast tańców zaczynała stanowić gra w karty i kości. W tym samym regionie, po powrocie z nabożeństwa, do izby wnoszono śledzia na patyku i woreczek z popiołem oraz garnek wielkopostnego żuru. Najstarsza osoba z rodziny potrząsając popiołem obchodziła całe domostwo, by "wypędzić zapusty". Następnie chowano wszelkie wędliny, a na stole stawiano garnek żuru.

W całym kraju od samego rana gospodynie myły i wyparzały wszystkie naczynia, w których wcześniej gotowano mięso. Patelnie i rondle, na których został choćby ślad tłuszczu, demonstracyjnie wynoszono na strych lub wyrzucano przez okno. Kobiety szykowały żur, mający stać się podstawą wielkopostnego pożywienia. Potrawy po kolei próbowali pozostali członkowie rodziny, śpiewając przy tym żartobliwe piosenki o tej zupie.

Popielec był ostatnim dniem na rozliczenie się z osobami pozostającymi w stanie wolnym. W całej Polsce młodzieńcy znienacka przypinali do ubrań drewniane klocki starym pannom i kawalerom zmierzającym do kościoła. Czasem klocki zastępowano… skorupkami jaj lub indyczymi nogami. Miało to stanowić karę za wymiganie się od małżeńskich obowiązków.

Sąd nad mięsopustem

W Środę Popielcową nadchodził czas ostatecznego rozliczenia się z karnawałem. Towarzyszył temu zwyczaj zwany "sądem nad mięsopustem". Na ziemi kieleckiej tego dnia organizowano topienie bałwana. Jednego z parobków obwijano całego w słomę, a następnie przy wrzaskach gawiedzi pędzono go do najbliższej rzeki lub stawu. Nieszczęśnika obkładano batami aż w końcu zdzierano słomę i wrzucano do wody. Po obrzędzie zachodzono do karczmy, gdzie parobek udawał miejscowego dziedzica ku uciesze zebranych.

W Warszawie i na mazowieckich wsiach kukłę wyobrażającą karnawał, zapinano w kajdany, a następnie ścinano lub obkładano batami. Jeszcze w połowie XIX wieku warszawscy rzeźnicy zwozili pozostałe zapasy mięsa do Wilanowa, gdzie urządzali sobie wielki bal. Za nimi podążali stołeczni mieszczanie, licząc na to, że rzeźnicy zaproszą ich do wspólnej zabawy. Jak pisał Oskar Kolberg: "tam karet, dorożek i sanek od 450 do 1000 jeździło. Ogromne sanie w 1821 roku zaprzężone w osiem białych koni, przypominały kuligi staropolskie".

Zaproszenie na zabawę w Środę Popielcową do jednej z warszawskich restauracji, lata 70. XIX wieku. Zaproszenie na zabawę w Środę Popielcową do jednej z warszawskich restauracji, lata 70. XIX wieku.

Czas kobiet

Popielec stanowił przedłużenie kobiecych zabaw organizowanych w Ostatki. W całej Polsce kobiety już od samego rana zmierzały do karczmy, gdzie sięgały po mocne alkohole oraz tańczyły "na len i konopie" - wierzyły, że jeśli wykonają wysokie skoki, to latem należy spodziewać się urodzaju tych dwóch roślin. Niejednokrotnie zdarzało się, że tuż przed Mszą świętą, właściciel lokalu siłą wypraszał rozochocone panie.

Niezależnie od regionu, Wstępna Środa była ostatnim dniem, kiedy młode mężatki (dziewczyny, które zawarły małżeństwo w ciągu ostatniego roku) mogły oficjalnie wejść do społeczności dojrzałych kobiet. Starsze gospodynie odwiedzały domy zamieszkałe przez młodsze koleżanki, obwiązywały je prześcieradłami, sypały na nie popiół, wiozły na wózkach i taczkach do gospody. Jedyna drogą obrony było zaproszenie ich na wódkę.

Na ziemi kaliskiej kobiety zawieszały nad drzwiami domów i karczm sito wypełnione popiołem, który sypał się na każdego wchodzącego. Podobny zwyczaj istniał na Kujawach.

W okolicach Sandomierza, jeszcze w końcu XIX wieku, przed południem mężatki organizowały w domu jednej z nich comber, czyli zabawę przeznaczoną tylko dla kobiet. Podczas imprezy przygotowywały Mięsopusta, czyli słomianą lalkę rozmiaru dorosłego człowieka. Na jej głowę wsadzały kapelusz, w miejsce oczu węgielki, a do wyciętych ust fajkę. Kukiełkę ubierano w stary kaftan, spodnie i buty. Kobiety przebierały się za mężczyzn, brały ze sobą lalkę i odwiedzały wszystkie młode mężatki. W czasie odwiedzin recytowały prześmiewcze wierszyki i oczekiwały wykupu w postaci jedzenia. Następnie zabierały młodsze koleżanki na poczęstunek do karczmy, który trwał do rozpoczęcia wieczornej Mszy świętej.

Przeczytaj o tym jak rozumiano znaczenie Środy Popielcowej w okresie międzywojennym na stronach Biblioteki Cyfrowej Polona.

Obrzędy męskie

We Wstępną Środę w niektórych regionach kraju kultywowano zwyczaje, w których udział mogli wziąć również mężczyźni. Na Podlasiu, inaczej niż w innych regionach Polski, do kościoła udawano się już rano. Po nabożeństwie, młodzież w domu posypywała się popiołem, mówiąc przy tym: "obyśmy tak za rok doczekali, a skruchę okazali". Po południu gospodynie zanosiły do karczmy postne pieczywo z ziemniaków zwane osuszkami, którym częstowały wszystkich zebranych. Na środek sali przynoszono pień, przez który zarówno kobiety, jak i mężczyźni starali się przeskoczyć. Panie starały się wykonać jak najwyższe skoki "na len i konopie", zaś panowie - na "wysoki owies".

Na ziemi tarnowsko-rzeszowskiej, urzędujący od rana w szynkach gospodarze wybiegali na ulice i łapali kawalerów, których następnie przywiązywali do pnia lub kloca. Uwięzionych w ten sposób młodzieńców trzymali tak długo, dopóki nie wykupili się wódką.

Wielkopolska była jedynym regionem, w którym istniał zwyczaj wykupu niedawno ożenionych mężczyzn. Starsi gospodarze wyciągali z domów kolegów i zaprowadzali ich do karczmy. Młodzi żonkosie następnie musieli kupić porywaczom mocniejszy trunek. Ceremonii towarzyszyło wiele śmiechu i okolicznościowe pieśni ludowe.

Nietypowi goście

W Popielec w obejściu należało spodziewać się wizyty różnych dziwaków. W Kielcach i w okolicznych miejscowościach domy zamieszkałe przez panny i kawalerów odwiedzał dziad z babą. Osobliwa para kazała im zapłacić okup za pozostanie w stanie wolnym. Za zebrane pieniądze urządzała w gospodzie imprezę, w trakcie której przygrywała muzyka wykonywana… na konewce, do której przyczepiano struny z konopi. 

W Małopolsce gospodarz przebrany za dziada będącego personifikacją Wstępnej Środy, wychodził na ulicę z kijem, na którego szczycie zawieszano śledzia. Dziad przewodził orszakowi młodzieńców, którzy ciągnąc uwiązany łańcuchami duży kloc drewna, łapali po drodze kawalerów i panny. Następnie prowadzili ich do karczmy, gdzie musieli wykupić się poprzez postawienie piwa.

Znaczenie teologiczne

Wraz z upływem czasu wszystkie ludowe zwyczaje związane z Popielcem odeszły w zapomnienie. Obecnie obrzędy związane ze Środą Popielcową ograniczają się ściśle do kościelnej ceremonii.

- Wielki Post ma pomóc głębiej przygotować się na przeżycie Wielkanocy – mówił ksiądz Edward Osiecki w audycji "Popielec - praktyki postne". - W Środę Popielcową w kościołach ksiądz wypowiada zdanie: "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz" lub "nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię", po czym posypuje głowy wiernych popiołem.

Posłuchaj o teologicznym znaczeniu tego dnia w audycji "Popielec - praktyki postne".

seb

Źródła: Barbara Ogrodowska, Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne, wyd. 2010, Zygmunt Gloger, Rok polski w życiu, tradycji i pieśni, wyd. 1901, Oskar Kolberg, Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce: Góry i Podgórze (wyd.1968), Kaliskie (wyd.1890), Kieleckie (wyd. 1886), Krakowskie, cz. I (wyd.1871), Kujawy, cz. I (wyd.1867), Mazowsze, cz. I i V (wyd. 1885 i 1890) Radomskie, cz. I (wyd.1888), Tarnowsko-Rzeszowskie (wyd.1964), Wielkie Księstwo Poznańskie, cz. I i II (wyd.1967)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wielki Post na Kresach. Dwór przejmował rolę kościoła

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2017 20:00
Na dawnych Kresach życie towarzyskie, ale także i religijne, skupiało się wokół dworów ziemiańskich. Księża z diecezji kresowych mieli nawet specjalne pozwolenia na odprawianie w nich mszy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ostatki - koniec karnawałowych szaleństw

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2019 08:02
W kończący zapusty dzień starano się najeść i napić do syta przed zbliżającym się Wielkim Postem. W tradycji ludowej ostatki obrosły w wiele ciekawych obrzędów.
rozwiń zwiń