X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Witold Woyda - niepokonany szermierz

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2019 07:07
Jego kariera była pasmem sukcesów. Do pełnej kolekcji brakowało mu tylko olimpijskiego złota. Podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium odniósł największy sukces w historii polskiej szermierki - dwukrotnie znalazł się na najwyższym stopniu podium.
Audio
  • Witold Woyda rozmawiał o swoich osiągnięciach sportowych z Bogdanem Tuszyńskim. (PR, 2.02.1974)
Witold Woyda ze złotym medalem we florecie w konkurencji indywidualnej na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium w 1972 roku. Drugie miejsce zajął Jeno Kamuti z Węgier, a trzecie Francuz - Christian Noel.  PAPStanisław Dąbrowiecki
Witold Woyda ze złotym medalem we florecie w konkurencji indywidualnej na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium w 1972 roku. Drugie miejsce zajął Jeno Kamuti z Węgier, a trzecie Francuz - Christian Noel. PAP/Stanisław Dąbrowiecki Foto: PAP/Stanisław Dąbrowiecki

10 maja 1939 roku w Poznaniu, urodził się szermierz i złoty medalista olimpijski Witold Woyda.

Początki kariery

Sportem interesował się od dziecka. Z szermierką zetknął się w 1954 roku, kiedy jego wychowawca przeprowadzał nabór do klubu sportowego wśród uczniów warszawskich szkół. Wkrótce okazało się, że Witold posiada niezwykły talent do szermierki. Rozpoczęły się regularne intensywne treningi. Wysiłek szybko zaprocentował: Witold już w 1957 roku został Mistrzem Polski Juniorów. Jako pierwszy Polak startował w Mistrzostwach Świata Juniorów we florecie. Jako 18-latek wygrał turniej seniorów i dołączył do kadry narodowej.

Kariera sportowa Woydy nabrała tempa. W 1959 roku debiutował na Mistrzostwach Świata Seniorów w Budapeszcie, a rok później zajął czwarte miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Rzymie.

- Był to wielki sukces, gdyż do tej pory nie mieliśmy żadnych sukcesów we florecie. Były tylko tradycje szablowe sprzed wojny - mówił Witold Woyda w wywiadzie dla Polskiego Radia z 1974 roku.

Niepokonani na planszy

Wraz z kolegami z reprezentacji: Egonem Franke, Ryszardem Parulskim, Januszem Różyckim i Zbigniewem Skrudlikiem, odniósł szereg zwycięstw na zawodach w różnych miejscach na świecie. Polska szermierka święciła triumfy. Szczególnie szczęśliwy dla Woydy był rok 1964 - wygrał wtedy wszystkie turnieje, zarówno polskie, jak i zagraniczne, w których wziął udział.

- W tamtym okresie miałem takie turnieje, że dosłownie bawiłem się z przeciwnikami i czułem, że nie mogę przegrać walki - wspominał Witold Woyda.

Gorzkie łzy porażki

Na olimpiadę w Tokio w 1964 roku pojechał jako faworyt. Jednak losowanie par było bardzo niefortunne - niskiemu Woydzie przyszło zmierzyć się z o wiele wyższym od niego francuskim zawodnikiem. Nie miał możliwości, by pokonać przeciwnika, mimo że był wtedy w najlepszej formie w życiu. Za to w konkurencji drużynowej polskim szermierzom udało się wywalczyć srebro.

Niespodziewana przegrana zmobilizowała Woydę do treningów. W latach 60. wygrał kilka międzynarodowych turniejów, był niepokanany w zawodach krajowych. Nieustannie szlifował swoje umiejętności.

W drodze po złoto

W pełnej krasie zaprezentował się na Igrzyskach Olimpijskich w Meksyku w 1968 roku. Bez większych problemów pokonywał przeciwników, w tym największych rywali - Francuzów. Dzięki wkładowi Woydy, Polacy wrócili do kraju z brązem wywalczonym w konkurencji drużynowej.

W kolekcji Woydy brakowało najważniejszego trofeum: złotego medalu olimpijskiego w konkurencji indywidulanej. Podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium stwierdził, że musi wszystko postawić na jedną kartę.

- Po serii wygranych walk przyszedł ten moment, kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że nie mogę przegrać. I tak się właśnie stało - dodał Witold Woyda.

Ogromny sukces

Igrzyska Olimpijskie w Monachium były największym triumfem w życiu florecisty. W konkurencji indywidualnej, dzięki znakomitej kondycji fizycznej i dynamicznym ruchom, sięgnął po złoty krążek. Ponadto Woyda sprawił, że finał turnieju szermierki był bajkowy dla polskich szermierzy: kilka dni później, popisując się kapitalną techniką i taktyką, wraz z drużyną w pięknym stylu wywalczył kolejne złoto.

- Sport dał mi bardzo dużo. Jestem bardzo szczęśliwy, że tak mi się potoczyło życie. Nie potrafię żyć bez sportu - mówił Witold Woyda.

Późniejsze lata

Woyda przestał brać udział w turniejach krótko po igrzyskach w Monachium. Choć z wykształcenia był prawnikiem, nigdy nie pracował w tym zawodzie. Ukończył kursy trenerskie na Akademii Wychowania Fizyczynego w Warszawie i rozpoczął pracę z młodzieżą. Jako trener wyjechał do Włoch. Po przejściu na emeryturę wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i otworzył własną działalnosć gospodarczą. Zmarł w Nowym Jorku 5 maja 2008 roku. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Bilans kariery

W ciągu całej swojej kariery, oprócz kolekcji medali olimpijskich, 25 razy wygrał największe turnieje międzynarodowe. Trzy razy został mistrzem Polski w konkurencji indywidualnej oraz dziesięć w konkurencji drużynowej. Za swoje zasługi został uhonorowany Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe oraz Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

seb

Źródła: Archwium Polskiego Radia, Polski Komitet Olimpijski

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jerzy Pawłowski - szermierz, który został szpiegiem

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2019 07:00
Był najbardziej utalentowanym polskim szermierzem - aż 18 razy stawał na podium mistrzostw świata, w dorobku miał również medale olimpijskie. O swoich sukcesach opowiedział w wywiadzie dla Polskiego Radia z 1974 roku. Jednak pociągał go nie tylko sport - zgodził się na współpracę dla dwóch różnych wywiadów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Józef Baran-Bilewski - złoty medalista, ofiara Katynia

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2019 08:00
Choć był zawodowym żołnierzem, jego największą pasją był sport. Stał za olimpijskimi sukcesami Janusza Kusocińskiego i Stanisławy Walasiewicz. W okresie II RP działał na rzecz rozwoju kultury sportowej. Został zamordowany w Katyniu w 1940 roku.
rozwiń zwiń