more_horiz
Historia

Bareja i bareizmy. 10 faktów z życia reżysera, o których mogłeś nie wiedzieć

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2022 05:48
14 czerwca przypada 35. rocznica śmierci artysty. Widzowie uwielbiają twórczość Stanisława Barei za humor, który znakomicie oddawał absurdalną rzeczywistość PRL. Po wgłębieniu się w życiorys reżysera można odnieść wrażenie, że wiele filmowego humoru zostało zaczerpnięte z samego życia. 
Stanisław Bareja podczas realizacji filmu Kapitan Sowa na tropie, 1965 rok
Stanisław Bareja podczas realizacji filmu "Kapitan Sowa na tropie", 1965 rokFoto: CAF/PAP/Witold Rozmysłowicz

1. Ręka Tyma gra rękę Dobrowolskiego, czyli jak Bareja poznał Stanisława Tyma

Stanisław Bareja jest kojarzony ze współpracy ze stałą ekipą filmowców. Swoich współpracowników dobierał z kręgu zaufanych ludzi, na których mógł liczyc, że nie sprawią mu zawodu. Jednym z nich był Stanisław Tym, kojarzony szczególnie ze względu na rolę w kultowym filmie Barei - "Misiu", do którego współtworzył także scenariusz. Bareja i Tym poznali się w specyficznych okolicznościach, które wyglądają jak żywcem wyjęte z jednego z ich dzieł.

Obaj panowie po raz pierwszy spotkali się w 1972 roku na planie filmu "Poszukiwany, poszukiwana" w Kozłówce. Tym przyjechał w odwiedziny do Jerzego Dobrowolskiego, który zdołał nakłonić Bareję, aby umieścił jego kolegę na jednym z ujęć. Sprawa była ważna, ponieważ Tym dzięki temu mógł liczyć na wypłacenie stawki za dzień zdjęciowy, która pokryje koszty paliwa na drogę powrotną do Warszawy.

Barei pozostało jednak do nakręcenia jedynie ujęcie ręki Dobrowolskiego, który stawia pieczątkę. Kłopot rozwiązał się w nieoczekiwany sposób. Jak wspominał Stanisław Tym w książce Macieja Replewicza "Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła":

"– Barejo, pan Tym specjalizuje się od lat w rolach, w których swoją dłonią stawia pieczątki. Zagra on swoją ręką moją rękę lepiej niż ja sam bym ją zagrał, rozumiesz? I będzie to z ogromnym pożytkiem dla dalszego rozwoju naszej polskiej socjalistycznej kinematografii.

– A, skoro tak, to oczywiście że powinien zagrać swoją ręką w moim filmie – powiedział Bareja".

2. Bareja konspirator

Reżyser kontestował rzeczywistość nie tylko w swoich filmach, ale również w prywatnym życiu. W działalność opozycyjną zaangażował się w 1977 roku, podczas zdjęć w Paryżu do filmu "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz". Powrócił wtedy do Polski z ponad setką książek wydanych przez paryską "Kulturę".

Od tamtego czasu regularnie przywoził z zagranicznych podróży publikacje emigracyjnych wydawnictw, został współpracownikiem Komitetu Samoobrony Społecznej Komitetu Obrony Robotników (KOR), a później członkiem NSZZ "Solidarność". Najbardziej spektakularnym wyczynem Barei jako opozycjonisty było jednak przewiezienie powielacza offsetowego na dachu malucha, z którego korzystało podziemne wydawnictwo.

Bareja PAP 1200.png
Bareja konspirator - reżyser w opozycji

3. Zamiłowanie do filmu

Stanisław Bareja nie podążył śladami swojego ojca i dziadka, którzy przed wojną prowadzili w Warszawie zakłady wędliniarskie. W nastoletnim wieku rozwinął pasję, która zadecydowała o późniejszej drodze życia.

Rodzina Barejów po zakończeniu wojny zamieszkała w Jeleniej Górze, w której młody Stanisław został stałym bywalcem miejskich kin. Obejrzał wszystkie filmy, które były wyświetlane w Jeleniej Górze, a część z nich oceniał w swoim notatniku. Po maturze postanowił zdać egzamin do Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi.

4. Pierwsze kłopoty z systemem

Stanisław Bareja zmagał się cenzurą i ograniczeniami socjalistycznego ustroju przez całe życie. Jego problemy zaczęły się już w trakcie studiów na łódzkiej Filmówce. W okresie stalinizmu studenci raz w roku brali udział w "ochotniczym" marszobiegu. Bareja podczas jednego z nich razem ze swoim przyjacielem Janem Łomnickim (bratem Tadeusza) postanowił skrócić trasę przez pobliski las. Niestety, zostali zauważeni i zadenuncjowani przez "życzliwego" kolegę. Sprawa zakończyła się nieomal wydaleniem ze studiów Barei i Łomnickiego.

Bareja spotkał się z problemami również w pracy nad dyplomową etiudą filmową. Jego film "Gorejące czapki" był satyrą na oszustwa i wykorzystywanie swojej pozycji przez przedstawicieli władzy. Okazało się to zbyt odważnym tematem na lata 50. Bareja ukończył studia bez zaliczenia pracy dyplomowej. Musiał na to czekać aż do 1974 roku.

5. Filmy Barei to nie tylko komedie

Stanisław Bareja jest znany głównie jako twórca komedii, ale był także reżyserem filmu kryminalnego "Dotknięcie nocy" z 1961 roku oraz utrzymanego w podobnej konwencji serialu "Kapitan Sowa na tropie" z 1965 roku.

Z kolei jeszcze przed nakręceniem pierwszego pełnometrażowego filmu wyreżyserował w 1957 roku krótki dokument krajoznawczo-turystyczny. Otrzymał tytuł "Trochę słońca" i zgodnie z nim reklamował zalety letniego wypoczynku na Pojezierzu Mazurskim.

Nie ma jednak w filmografii Barei dzieł, które w bezpośredni sposób dotykają egzystencjalnych problemów. Sam odżegnywał się od takiej tematyki i pod koniec życia zapytany o pokusę stworzenia "poważnego filmu" odpowiedział:

"Mój pierwszy film był komedią, etiudy, które kręciłem w szkole też były komediami. Takie już mam usposobienie, nie chcę się do niczego zmuszać."

6. Skąd wziął się bareizm?

Bareja dał się poznać ze swojego autorskiego humoru już podczas studiów w łódzkiej Akademii Filmowej. Mówiono wtedy raczej o żartach typowych dla Staszka.

Termin "bareizm" został spopularyzowany przez Kazimierza Kutza. Obaj reżyserzy znali się dobrze z czasów studiów, kiedy tworzyli nieformalną grupę o nazwie "Kolektyw". Należeli do niej również Jan Łomnicki, Janusz Morgenstern, Janusz Weychert i Lech Lorentowicz.

Kutz w latach 60. krytykował twórczość Barei za podążanie śladem kina rozrywkowego. Sam uważał się za reprezentanta kina ambitnego. W 1969 roku Kazimierz Kutz na zebraniu Stowarzyszenia Filmowców Polskich miał posłużyć się terminem "bareizmu" na określenie filmu dla mało wybrednej widowni, lecz jednocześnie odnoszącego sukces komercyjny.

Zrobił to pod nieobecność Barei, a ukuty przez Kutza termin stał się synonimem tandetnych komedyjek. Późniejsze filmy Barei niezwykle często musiały się zmagać z podobnymi ocenami krytyków i dziennikarzy przychylnych partyjnej linii światopoglądowej.

7. Dlaczego bardziej znana jest druga połowa twórczości Barei?

Wszystkie filmy i seriale Barei, które zostały uznane za kultowe zostały nakręcone po 1972 roku. Rozpoczyna je "Poszukiwany, poszukiwana", film, który można uznać za cezurę w twórczości reżysera. Porzucił styl poprzednich komedii, które opierały się na konwencji czerpiącej wzory z przedwojennego humoru i amerykańskich filmów rozrywkowych.

Pod wpływem zmiany trendów w polskiej komedii oraz za radą przyjaciół postawił w swoich filmach na satyrę antysocjalistyczną, opartą na przenikliwej obserwacji rzeczywistości PRL.

8. Bareja aktor

Stanisław Bareja jest znany z odgrywania tzw. cameo, czyli drobnych ról aktorskich w reżyserowanych przez siebie filmach. Często występował gościnnie także w dziełach innych twórców. 

Zagrał w 14 filmach i serialach innych reżyserów, w tym m.in. tak znanych jak "Eroica" Andrzeja Munka oraz w serialowej ekranizacji "Lalki" i w kultowym serialu "Dom".

9. Talent kucharski

Bareja osiągnął mistrzostwo nie tylko na planie filmowym, ale również w kuchni. Swój talent odkrył na studiach filmowych w Łodzi. Był nawet nazywany najlepszym kucharzem wśród reżyserów.

Potrafił przygotować wszechstronne potrawy, a jedynym ograniczeniem dla jego pomysłowości były zaopatrzeniowe problemy PRL. Dobrze znał wartość jedzenia i dbał, aby na planie zdjęciowym nie zapominano o regularnych przerwach obiadowych.

10. Bareja był leniem? To mit!

Często można się spotkać z opiniami jakoby Stanisław Bareja nie przykładał się do technicznej strony własnych filmów i wykazywał swobodne podejście do pracy na planie filmowym. Nie jest to prawda.

Szybkość realizacji filmów Barei była koniecznością niskich budżetów, którymi dysponował. Chciał być zawsze świetnie przygotowany, aby uniknąć niepotrzebnego powtarzania ujęć. Wielu ludzi nie rozumiało również specyficznego humoru reżysera, który potrafił powiedzieć, że wybrał konkretne miejsce zdjęć, ponieważ będzie miał stamtąd blisko na obiad do domu. Jak wspominał Jacek Fedorowicz, którego relację przytoczył Maciej Replewicz w biografii Stanisława Barei:

"Mówienie o niechlujstwie go krzywdzi, ale mogę się domyślać skąd się to wzięło. Z zazdrości, zawiści, to oczywiste. Ale poza tym: Staszek był fachowcem, filmowcem "z krwi i kości". Wiedział, jak i po co kręci scenę i dążył do optymalnego wyniku, ale ponieważ wiedział, że nie może sobie pozwalać na wielokrotne powtarzanie scen, przed ujęciem robił wszystko, żeby ujęcie wyszło."

Szymon Antosik

Na podstawie: M. Replewicz, Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła, Zysk i S-ka, Poznań 2009.

X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem