X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Historia

Henryk Arctowski – od mroźnej Arktyki do palącego Słońca

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2020 05:40
149 lat temu urodził się w Warszawie jeden z największych polskich badaczy i podróżników – Henryk Arctowski.
Henryk Arctowski, 1940
Henryk Arctowski, 1940Foto: Wikipedia/domena publiczna

Opisanie jego osiągnięć, choćby tych największych, najważniejszych, zajęłoby kilka pokaźnych tomów. Zasłużył się swoim życiem i badaniami nie tylko polskiej nauce, ale także tej światowej i w wielu miejscach świata został właściwie uhonorowany... jak mało kto w historii. Studiował wiele nauk, pełnił ważne funkcje w różnych światowych organizacjach, pisał i publikował w różnych językach – tych publikacji w językach angielskim, francuskim i polskim, ocenia się, było ponad 400.

Niebagatelną rolę w poznaniu życia i osiągnięć naszego badacza odgrywają materiały przygotowane na specjalną konferencję o "Profesorze Henryku Bronisławie Arctowskim (1871-1958) jako geofizyku" (16 grudnia 2008). Oprócz biografii ułożonej kolejnymi latami życia, rozpoczynającej dokument, przeczytać możemy opis najistotniejszych wydarzeń, pióra Sławomira Maja, ujętych w rozdziale "Życie i działalność":

"Henryk Bronisław Arctowski urodził się 15 lipca 1871 r. w Warszawie, w rodzinie pracownika "dróg żelaznych" Królestwa Polskiego. Jego nazwisko rodowe brzmiało: ARTZT; rodzina Artztów pochodziła z Wirtembergii, a osiadła w Polsce już w XVII wieku. Nauki początkowe młody Henryk pobierał w domu; wyniósł zeń dobrą znajomość języków obcych – niemieckiego i francuskiego. W wieku lat 10, rodzice oddali Go do gimnazjum w Inowrocławiu (zabór pruski) z wykładowym jęz. niemieckim. Po trzech latach nauki w atmosferze rozwijającego się "Kulturkampfu", rodzice przenieśli jednak syna do Belgii, do Liege, gdzie ukończył znane liceum ATHENEE w 1888 roku".

Zdarzenia te – swoista nagonka na Arctowskiego ze strony Niemców i przeniesienie się do Belgii – przyczyniły się do "lepszego" startu naszego badacza w świat nauki i badań. Czytamy dalej: "W tym samym roku, Henryk Arctowski (a naprawdę jeszcze jako Henryk Artzt) rozpoczął studia na Wydziale Matematyczno – Przyrodniczym Uniwersytetu w Liege, w zakresie astronomii. Po pierwszym roku studiów – za namową rodziny (co zdarza się i teraz!) – wybrał jednak bardziej "praktyczny" kierunek, a mianowicie chemię z geochemią, petrografią i mineralogią; w efekcie skończyło się to także studiami z zakresu geologii! Wymienione dyscypliny H. Artzt studiował we Francji – na Sorbonie, w Muzeum Przyrodniczym, w College de France i w Szkole Górniczej".

Okres następujący po ukończeniu studiów zaznaczył się specjalnie zamanifestowanym poczuciem przynależności narodowej – Arctowski zawsze czuł się Polakiem. Historia opisywana jest następująco: "Po uzyskaniu dyplomu powrócił do Belgii i w 1893 roku podjął pracę naukową w Instytucie Chemicznym Uniwersytetu w Liege, kierowanym przez profesora Walthera Springa. W tym czasie uzyskał zgodę odnośnych władz belgijskich na zmianę rodowego nazwiska Artzt na polsko brzmiące: Arctowski i publikowanie prac naukowych pod tym nazwiskiem. W Instytucie Chemicznym H. Arctowski zajmował się petrologią skał magmowych, a ściślej – genezą (warunkami termodynamicznymi) minerałów skałotwórczych. Z tego zakresu, w latach 1894-1896, H. Arctowski opublikował około 20 artykułów (…). O zainteresowaniach geologicznych H. Arctowskiego świadczy najlepiej Jego zamiłowanie do prac terenowych – np. wakacje spędzał na geologicznych wyprawach w rejon górski Ardenów".

Zdarzenia te były przełomowe w jego karierze naukowej, badawczej. Biograf tak opisuje tę przełomową datę: "Rok 1895 stał się dla naukowej kariery Henryka Arctowskiego rokiem przełomowym! Wytyczył bowiem drogi Jego przyszłej działalności w różnych kierunkach Geofizyki, a może bardziej precyzyjnie - ówczesnych " nauk o Ziemi"! W tymże roku H. Arctowski zetknął się z Adrien de Rerlache de Gomery, oficerem królewskiej belgijskiej Marynarki Wojennej, który przygotowywał polarną wyprawę naukowo - badawczą w rejony Antarktydy".

Od tej chwili badania naszego naukowca zaczęły osiągać wymiar globalny. W dwa lata przygotowywał się do tej wyprawy między innymi studiując potrzebne zagadnienia w uczelniach i ośrodkach brytyjskich, a także kontaktując się z tamtejszymi badaczami – uznanymi w świecie podróżnikami i naukowcami.

W 1897 roku wyruszył razem z Gerlachem i innymi naukowcami na wyprawę antarktyczną na statku "Belgica". Co istotne, za namową i z polecenia Arctowskiego, na wyprawę tę popłynął także inny polski badacz – meteorolog Antoni Dobrowolski, de facto jako jego asystent. Wyprawa trwała niespełna dwa lata i znalazła swoje odzwierciedlenie w wielu pracach naukowych Arctowskiego i innych badaczy, a De Gerlache opisał ją w swojej książce - "Piętnaście miesięcy na oceanie antarktycznym" (polskie tłumaczenie w 1903 roku).

Sławomir Maj opisuje: "Badania Arctowskiego obejmowały zagadnienia z zakresu geologii, glacjologii, meteorologii, oceanografii, optyki atmosfery oraz zjawiska zórz polarnych. Arctowski zredagował „Projekt międzynarodowych badań Antarktydy" i przedstawił go na Kongresie Asocjacji Brytyjskiej do Popierania Nauk, który odbywał się w angielskim Dover we wrześniu 1899 roku. Podczas rautu na zamku królewskim w Belgii, gdzie zaproszono po powrocie z wyprawy Arctwoskiego i Gerlacha, Polak poznał amerykańską śpiewaczkę Arian Jane Addy, którą około 1900 poślubił w Londynie".

Maj dodaje jeszcze: „O wielkiej „twórczej wyobraźni” H. Arctowskiego świadczy najlepiej fakt, że już w 1903 r. opracował dokładny plan sieci stacji meteorologicznych wokół Antarktydy, a także plan wyprawy transantarktycznej przez biegun południowy z użyciem mechanicznych środków transportu.”

Dalsze losy naszego badacza wiążą go ze Stanami Zjednoczonymi i Polską. W roku 1909 wyjeżdża do USA w roli jednego z arbitrów rozstrzygających powstały wówczas spór o to, kto pierwszy dotarł do bieguna północnego. Rok później wybiera się z Francuzami na wyprawę na Spitsbergen i Lofoty na statku „Ile-de-France”. Po powrocie do Nowego Jorku zostaje dyrektorem działu przyrodniczego Nowojorskiej Biblioteki Publicznej i przez osiem lat kontynuuje tam prace badawcze nad zmianami klimatycznymi.

W latach I wojny światowej Arctowski ukazuje siłę swojego patriotyzmu w działaniach mających na celu doprowadzenie do odzyskania przez Polskę niepodległości w jak najszerszych ramach geograficznych i politycznych. Jak piszą biografowie: "W czasie I Wojny Światowej, w Stanach Zjednoczonych Ameryki utworzono tzw. INQUIRY – czyli Instytucję do Spraw Pokoju. W jej skład wchodziła także Komisja do spraw Polski, w skrócie: Komisja Housa. Przewodniczył tej komisji R. H. Lord, profesor historii nowożytnej w Harvard University; w okresie wojennym występował w wojsku jako pułkownik Hous. R. H. Lord był autorem wielkiej monografii o II rozbiorze Polski – "The Second Partition of Poland". H. Arctowski zgłosił swój akces do współpracy z Komisją Housa. Pod Jego kierownictwem i oczywiście z Jego autorskim udziałem, powstało olbrzymie dzieło zatytułowane: "Raport na temat Polski opracowany na użytek amerykańskiej delegacji na konferencję pokojową przez H. Arctowskiego"(Report on Poland, compiled for the use of the American Delegation to the Peace Conference by H. Arctowski). Zawiera około 2500 stron maszynopisu, prawie 130 map, rysunków i tabel. Raport składa się z 14 części; oparty został na oficjalnych danych statystycznych państw zaborczych, podstawowej literaturze zagranicznej dotyczącej Polski oraz możliwie pełnej polskiej literaturze przedmiotu. Omawia takie kwestie, jak np. demografia, agrokultura, geologia i bogactwa naturalne, industrializacja, wyznania i języki ... W okresie 1919-1920 H. Arctowski przebywa w Paryżu, gdzie energicznie współpracuje z polską delegacją (m.in. I. Paderewski, R. Dmowski) na konferencję pokojową w Wersalu".

Działania te przyczyniają się w znacznym stopniu do odzyskania przez Polskę niepodległości w granicach wyznaczonych podczas konferencji. W okresie po konferencji wersalskiej (1919-1920) przenosi się na długi czas do odrodzonej Polski. Ignacy Paderewski proponuje mu tekę ministra oświaty, ale ten jej nie przyjmuje, zainteresowany bardziej badaniami naukowymi i uczeniem akademickim niż uczestnictwem w rządzeniu. Na propozycję dwu uniwersytetów – warszawskiego i lwowskiego – pozytywnie odpowiada temu drugiemu i w 1920 roku obejmuje Katedrę Geofizyki i Meteorologii na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Przez cały ten czas prowadzi intensywne badania geofizyczne i meteorologiczne. Zwraca się też ku naukowym próbom określenia wpływu aktywności Słońca wobec Ziemi i jej zmian klimatycznych.

W sierpniu 1939 roku wyjeżdża na Kongres Międzynarodowej Unii Geodezyjno-Geograficznej w Waszyngtonie, delegowany przez PAU, UJK i przez Międzynarodową Unię Geograficzną jako przewodniczący Międzynarodowej Komisji Zmian Klimatu. Wybuch II wojny światowej zastaje go w Stanach Zjednoczonych uniemożliwiając powrót do kraju. W USA pozostaje już do śmierci w 1958 roku. Niedługo po nim umiera także jego żona Jane Arctowska. Wedle ostatniej woli obojga ich prochy zostały sprowadzone do Polski i pochowane na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Upamiętnienie Henryka Arctowskiego dokonywało się w wielu miejscach świata – tu na szczególną uwagę zasługują nazwy geograficzne z nazwiskiem profesora – góry, lodowiec, półwysep, zatoka, nunatak, a także Stacja Antarktyczna, statek, ulice w wielu miastach – m.in. we Wrocławiu i Warszawie. Powstała także Fundacja jego imienia, która od 1969 roku przyznaje nagrodę i medal im. Henryka Arctowskiego za wybitne osiągnięcia w badaniach heliofizyki i w badaniach zależności Słońce – Ziemia. Natomiast Amerykańska Akademia Nauk ustanowiła Medal Arctowskiego za badania fizyki Słońca i wzajemnych wpływów Słońca i Ziemi.

Andrzej Kułak określił go mianem pioniera badań wpływu aktywności Słońca na zmiany pogody i klimatu. Warto na zakończenie przytoczyć jego słowa: "Spuścizna naukowa Henryka Arctowskiego dotyczy tak wielu dziedzin, że samo ich wyliczanie zajmuje sporo miejsca. Wśród wielu zagadnień, którym poświęcał się z wielką pasją było wyjaśnianie roli procesów na Słońcu w kształtowaniu pogody i klimatu. Prace Arctowskiego często mają charakter prekursorski i z dzisiejszej perspektywy należy je bardzo wysoko oceniać. Najważniejsza z nich dotyczy związku pomiędzy powierzchnią plam słonecznych a zmianami stałej słonecznej. Ścisła dodatnia korelacja pomiędzy tymi wielkościami, którą odkrył w 1940 r. została ponownie dowiedziona w epoce badań satelitarnych w latach osiemdziesiątych. Wiele idei i przeczuć Arctowskiego potwierdziło się w ostatnich dziesięcioleciach. Dlatego warto na chwilę poświęcić Mu nieco uwagi".

PP

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Antarktyda: kolejny rekord temperatury. Prawie 21 st. na jednej z wysp

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2020 02:43
Po raz kolejny zanotowano rekord temperatury na Antarktydzie. Na wyspie Seymour, położonej na wschód od północnego krańca Półwyspu Antarktycznego, w argentyńskiej stacji badawczej Marambio, zarejestrowano 20,75 stopni Celsjusza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Chmury nad Waterloo. Czy Napoleon przegrał z wulkanem?

Ostatnia aktualizacja: 18.06.2020 05:50
Jedna z najsłynniejszych porażek w dziejach Europy była wynikiem nie tylko błędów z przeszłości i złych decyzji podjętych w godzinie bitwy, lecz także kilku fatalnych zbiegów okoliczności. Napoleon być może wygrałby 18 czerwca 1815 roku, gdyby nie to, co zdarzyło się dwa miesiące wcześniej 11 tysięcy kilometrów od Waterloo.
rozwiń zwiń

Czytaj także

1816. Rok, w którym nie było lata

Ostatnia aktualizacja: 20.06.2020 06:05
Lato za pasem. W tym roku, podobnie jak w latach ubiegłych, Europę czekają upały. Nie wszystkim się to podoba. 204 lata temu powód do narzekania był zupełnie inny. 1816 przeszedł do historii jako "rok bez lata". Anomalia wpłynęła nie tylko na światową gospodarkę, lecz także na historię literatury i sztuki.
rozwiń zwiń