more_horiz
Historia

Bitwa Warszawska. Bez pomocy z Węgier mogliśmy przegrać z bolszewikami

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2022 05:50
102 lat temu do Skierniewic przybył liczący 55 wagonów pociąg znad Dunaju. 22 miliony pocisków znajdujące się w transporcie pomogły w pokonaniu Armii Czerwonej na przedpolach Warszawy. Milion spośród nich Węgrzy odstąpili Polakom bezpłatnie.
100 lat temu do Skierniewic przybył kluczowy transport z węgierską amunicją.
100 lat temu do Skierniewic przybył kluczowy transport z węgierską amunicją.Foto: NAC

Pomoc przybyła w ostatniej chwili. Armia Czerwona już dochodziła do linii Wisły, a zgodnie z raportem Kazimierza Sosnkowskiego, który ten przedstawił na zebraniu Rady Obrony Państwa miesiąc wcześniej, amunicji Wojsku Polskiemu miało zabraknąć 14 sierpnia.

Polska nie miała wówczas rozwiniętego przemysłu zbrojeniowego. Kraj, podobnie jak reszta Europy, był wyniszczony skutkami dopiero co zakończonej I wojny światowej. Co gorsza, Polska, kraj który miał status państwa sprzymierzonego ze zwycięskimi potęgami Wielkiej Wojny, nie mógł liczyć na wielką pomoc z Zachodu. Brytyjscy politycy próbowali znaleźć nić porozumienia z bolszewikami, co skutkowało chłodnym stosunkiem do polskich próśb o pomoc. Francuskie dostawy broni, które udało się zamówić na preferencyjnych warunkach nad Sekwaną, były zatrzymywane po drodze – władze czechosłowackie, w nadziei na budowę korzystnych relacji z bolszewikami, nie miały zamiaru pomagać Polsce.

Tylko Węgrzy rozumieli

Węgrzy jako jedni z nielicznych wiedzieli, jak realnym zagrożeniem jest bolszewizm. Doświadczyli go po I wojnie światowej, kiedy przez ponad 100 dni funkcjonowała Węgierska Republika Rad. Reżim Beli Kuna wprowadził czerwony terror na wzór tego, który funkcjonował w bolszewickiej Rosji.

Bela Kun 1200 NARA .jpg
Węgierska Republika Rad – krótkotrwała kopia bolszewickiej Rosji

Nic dziwnego, że obok  wielowiekowego sentymentu obu państw, zbrodniczość komunistycznego systemu wpłynęła na nastroje na Węgrzech. "Nie wiemy, co uczyni Koalicja, my musimy być gotowi, aby stanąć po stronie Polski. Los Polski jest naszym losem" – pisano w chrześcijańsko-narodowym czasopiśmie "Nowe Pokolenie".

Rozumieli to też węgierscy politycy. Stąd decyzja o przekazaniu amunicji na rzecz walczącej Polski. Minister spraw wojskowych Węgier, gen. István Sréter, nakazał przekazać całe węgierskie zapasy amunicji Polsce i wydał polecenie węgierskiemu przemysłowi zbrojeniowemu, by ten pracował dwa tygodnie wyłącznie na rzecz Polski. Plan zaaprobował premier Pal Teleki.

Pal Teleki 663.jpg
Pal Teleki – premier Węgrów, "bratanek" Polaków

Pomoc bratanków

Węgierska pomoc była niezwykle istotna ze względu na wyposażenie polskiej armii – Węgrzy dostarczali amunicję do austro-węgierskich karabinów, w które była uzbrojona znaczna część Wojska Polskiego. Żeby uzmysłowić sobie skalę pomocy, wystarczy wskazać, że gdyby pociski z kluczowego transportu z 12 sierpnia ustawić jeden na drugim, to wysokość takiej wieży równałaby się czteroipółkrotności odległości z Ziemi do Księżyca. Milion sztuk amunicji przekazano Polsce bezpłatnie. Za resztę Polska płaciła Węgrom węglem. W sumie w czasie wojny polsko-bolszewickiej Węgrzy przekazali Polsce 100 mln pocisków.

bitwa-1200pap.jpg
Podziękowania dla Węgrów za pomoc w Bitwie Warszawskiej. Zobacz okolicznościowy spot

Węgierskie propozycje pomocy szły o wiele dalej. Regent Królestwa Węgier, Miklós Horthy, sugerował przerzucenie do Polski korpusu węgierskiej kawalerii. Przedsięwzięcie uzależniał od możliwości zakupu uzbrojenia we Włoszech i przerzutu tej formacji przez Czechosłowację. Obu tych przesłanek nie udało się spełnić i obecność korpus ekspedycyjnego Madziarów w Rzeczpospolitej pozostała tylko w sferze planów.

Węgierskie zaangażowanie w pomoc Polsce w 1920 roku najlepiej podsumował gen. Tadeusz Rozwadowski, szef sztabu naczelnego wodza w czasie Bitwy Warszawskiej, w rozmowie z płk. Józsefa Takách-Tolvaya: "Zapamiętaj sobie, że my nigdy nie zapomnimy Węgrom tego szlachetnego zamiaru, z jakim chcieli służyć nam szczerą pomocą w najcięższych dla nas chwilach. [...] Może przyjść czas kiedy się wam zrewanżujemy. [...] Byliście jedynym narodem, który naprawdę chciał nam pomóc".

Na czyją pomoc Polska mogła liczyć w przełomowych dniach sierpnia 1920 roku? Dowiedz się z serwisu specjalnego bitwa1920.gov.pl.

src=" //static.prsa.pl/18c6af74-3478-4b75-bc41-37b63c3bea80.file"

bm