X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Wojciech Jerzy Has - portret mistrza

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2020 05:40
20 lat temu, 3 października 2000 zmarł w Łodzi jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów filmowych, Wojciech Jerzy Has. Był twórcą o bardzo wyraźnym "charakterze pisma", którego oniryczne filmy podziwiali najważniejsi światowi reżyserzy. 
Reżyser Wojciech Jery Has przy pracy, 1967 rok
Reżyser Wojciech Jery Has przy pracy, 1967 rokFoto: PAP/CAF/Eugeniusz Wołoszczuk
Wojciech Jerzy Has należy do pokolenia twórców, którzy stworzyli polską szkołę filmową - do dziś najbardziej rozpoznawalny i doceniany na świecie artystyczny prąd w polskim kinie. Filmy Hasa, mimo że w pewnym sensie wpisywały się we wspomniany nurt, od początku były odrębne.

Reżyserowi przez całą karierę bliskie było kino wyraźnie kreacyjne nieraz wręcz teatralizujące przedstawianą rzeczywistość, zawsze jednak w obrębie sztuki filmowej, blisko samego jej jądra. I choć dziś ciężko zestawiać jego najwybitniejsze osiągnięcia z opartymi na trzyaktowej narracji filmami amerykańskimi, w dalszym ciągu jest to kino żywe i niezwykle inspirujące. Jednocześnie Has, już od pierwszego swojego filmu, ewidentnie starał się tworzyć poza obowiązującą wokół komunistyczną ideologią, mimo, że filmy realizował w kontrolowanych przez władze studiach i zespołach filmowych.

Debiut

W "Pętli" (1957) - adaptacji wybitnego opowiadania Marka Hłaski, która była jego debiutem, Has za pomocą języka metafor opowiedział o beznadziei życia w komunistycznej Polsce, a alkoholowy nałóg z którym zmaga się bohater, inaczej niż w literackim pierwowzorze, zdaje się jedynym dostępnym sposobem ucieczki od tej rzeczywistości.

Po "Pętli" Has zrealizował w krótkim odstępie czasu kilka kolejnych filmów jeden po drugim, co pozwoliło mu przetestować narzędzia reżyserskie, które były mu potrzebne do zbudowania własnego, wyrazistego stylu. Jednocześnie filmy:" Pożegnania" (1958), "Wspólny pokój (1959), "Rozstanie" (1960), "Złoto" (1961) i "Jak być kochaną (1962) nie są tylko kolejnymi sprawdzianami młodego twórcy ale stanowią już niezależne, spójne dzieła. Wszystkie wymienione filmy, podobnie jak duża część wybitnych osiągnięć jego kolegów zaliczanych do polskiej szkoły filmowej, wiele zawdzięczają literaturze. Jednak, tak jak w "Pętli", za każdym razem materiał literacki służył Hasowi jedynie jako pretekst do pchnięcia danej historii w stronę rodzącego się jego własnego filmowego świata.

Swoistym zamknięciem tego okresu jest nieco późniejszy film "Szyfry" (1966). Wydawałoby się, że jest to film niemożliwy, że w tamtym okresie tak mocna wypowiedź o współczesnej rzeczywistości nie może się ukazać. Has opowiadając losy dojrzałego mężczyzny, który po 20 latach od II wojny światowej, która rzuciła go na zachód Europy, powraca do Polski, aby rozwikłać zagadkę zaginięcia swojego młodszego syna w czasie wojny, opowiada tak naprawdę o zakłamaniu, w jakim żyją Polacy w latach 60. zniewoleni narzuconą ideologią. Znowu dzięki wspaniałej poetyckiej firmie Hasowi udało się oszukać cenzurę, która na czas nie rozpoznała "zagrożenia", widząc w "Szyfrach" opowieść o naiwności ludzi przybywających z zachodu.
Wielkie hasowskie freski

Po tym filmie, dziś już nieco zapomnianym, ale być może jednym z najwybitniejszych reżysera, nastąpił okres wielkich hasowskich fresków, których początkiem jest właściwie wcześniejszy, powstały dwa lata przed "Szyframi" "Rękopis znaleziony w Saragossie" (1964). Jest to adaptacja tajemniczej, szkatułkowej i pełnej oniryzmu powieści Jana Potockiego. Film ten należy do ulubionych obrazów Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli. Prawdopodobnie powodem tak ogromnej siły obrazu jest, obok niezwykłego hasowskiego języka wizualnego i nieskończonej wyobraźni twórcy, a także wyjątkowej dbałości o każdy szczegół dzieła, to że Hasowi bardziej niż w jakimkolwiek innym jego filmie udało się utrzymać niemal żelazną konsekwencję obranej groteskowej konwencji.
"Lalka" z epickim rozmachem

W 1968 roku reżyser nakręcił adaptację "Lalki" Bolesława Prusa, z wybitnym Mariuszem Dmochowskim w roli Wokulskiego. Dzięki rozwijanej coraz mocniej, finezyjnej technice kręcenia długimi ujęciami, film ma wyjątkowy klimat i epicki rozmach.

- Has pochodził z ubogiej rodziny i on też trochę jak Wokulski wspinał się do góry - mówił Tadeusz Sobolewski w audycji Anny Fuksiewicz w Polskim Radiu w 2010 roku. - Ten film był kiedyś niedoceniany, jako mający mało wspólnego z Prusem, którego traktowano u nas jako poczciwego pisarza. A Has stworzył nagle tak drapieżny, przerażający chwilami film o rozpadzie uczuć, nadziei, upadku kraju. To jest także film o Polsce - dodawał krytyk.
Posłuchaj
50:50 HAS.mp3 "Kino Wojciecha Hasa". Audycja Anny Fuksiewicz z cyklu "Sezon na dwójkę". (PR, 13.09.2010)
Wybitne "Sanatorium pod klepsydrą" 
Następnym wielkim filmowym przedsięwzięciem Wojciecha Hasa jest "Sanatorium pod klepsydrą" (1973) nakręcone na podstawie unikalnej, onirycznej prozy Brunona Schulza. Opowieść o odzyskiwaniu minionego czasu i jednocześnie o odchodzeniu świata polskich Żydów, przedstawiona jako sen ze wszystkimi jego atrybutami i wizualnymi konsekwencjami tego faktu, nie spotkała się z tak dużym zainteresowaniem, jak pewnie bardziej uniwersalny "Rękopis...".
Jest to jednak bez wątpienia kolejny wybitny film w dorobku reżysera. - Wydaje mi się, że te trudne czy ciekawe pozycje literackie mają bezpośredni wpływ na film - odświeżają go stylistycznie i pozwalają odnowić spojrzenie na film - mówił Wojciech Jerzy Has w audycji Polskiego Radia. - Ta proza daje swobodę poruszania się, zobowiązuje do nieszablonowych rozwiązań, to znaczy ona broni się zarówno w warstwie scenariusza jak i rozwiązań aktorskich, montażowych, reżyserskich. Dzisiaj kiedy filmów jest dużo, kiedy jest telewizja, która tylko daje schematy, taka przygoda pozwoliła odświeżyć spojrzenie - mówił reżyser.

Późny Has
Wojciech Jerzy Has zrealizował jeszcze cztery pełnometrażowe filmy: "Nieciekawą historię" (1982), "Pismaka" (1984), "Osobisty pamiętnik grzesznika przez niego samego spisany" (1985) oraz "Niezwykłą podróż Baltazara Kobera" (1988). Żaden z nich nie był jednak dziełem na miarę tych poprzednich, które reżyser zrobił w ciągu dekady 1964-73, czyli w okresie, kiedy na świecie królować zaczynało kino autorskie. I mimo, że w ostatnich swoich filmach reżyser w pewnym sensie powielał swoje własne pomysły, zawsze jednak jego kino utrzymywało wyjątkowo wysoki poziom. Z całą pewnością Wojciech Jerzy Has jest jednym z najbardziej kreacyjnych i nowatorskich twórców w polskim kinie.
- Has to dla mnie najwybitniejsza postać polskiego kina. I jednocześnie człowiek bardzo mądry życiowo - mówił w Polskim Radiu reżyser Lech Majewski. - To był mój pierwszy profesor. Bardzo filozoficznie prowadził wykłady, mówił nie tylko o filmie ale i o etyce, moralności - dodawał.
az
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Rękopis znaleziony w Saragossie" - ulubiony film Martina Scorsese

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2020 05:55
55 lat temu, 9 lutego 1965 roku odbyła się premiera filmu Wojciecha Jerzego Hasa pod tytułem "Rękopis znaleziony w Saragossie". W niemal odciętej od świata komunistycznej Polsce, pod Częstochową, powstał dziejący się w Hiszpanii, urzekający wizualną siłą film, o którym tacy reżyserzy jak Francis Ford Coppola czy Martin Scorsese mówią jako o swoim ulubionym dziele.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Edward Żebrowski - reżyser od trudnych pytań

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2020 05:30
85 lat temu, 26 lipca 1935 roku, urodził się w Warszawie reżyser i scenarzysta filmowy Edward Żebrowski (Bernstein). Mimo że z powodu przewlekłej choroby zrealizował samodzielnie tylko 3 pełnometrażowe filmy, miał ogromny wpływ na polskie kino jako scenarzysta, pedagog i autorytet.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Roman Polański - najpopularniejszy polski reżyser

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2020 05:00
87 lat temu, 18 sierpnia 1933 roku, w Paryżu urodził się polski, światowej sławy reżyser filmowy i aktor, Roman Polański. Twórca, wbrew stereotypowi, pomimo podeszłego wieku do dzisiaj kręci wybitne filmy i wygląda na to, że nie zamierza przestać.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Munk - krótki błysk kariery

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2020 05:40
59 lat temu, 20 września 1961 roku zginął w wypadku samochodowym wybitny polski reżyser filmowy, Andrzej Munk. Jego droga do zawodu reżysera była kręta, a gdy w końcu nim został, zdążył zrobić jedynie 4 filmy fabularne.
rozwiń zwiń