Historia

Mariusz Zaruski. Pionier nie tylko polskiego żeglarstwa

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2024 05:51
Był człowiekiem renesansu: malarzem, poetą, marynarzem, taternikiem, ratownikiem, narciarzem, doskonałym wojskowym, a ponadto angażował się w działalność społeczną i niepodległościową.
Prezydent RP Stanisław Wojciechowski w towarzystwie gen. Mariusza Zaruskiego (pierwszy z prawej) przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie.
Prezydent RP Stanisław Wojciechowski w towarzystwie gen. Mariusza Zaruskiego (pierwszy z prawej) przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Foto: wikipedia/domena publiczna

83 lata temu w sowieckim więzieniu w Chersoniu na Ukrainie zmarł Mariusz Zaruski, generał Wojska Polskiego, twórca Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, pionier polskiego żeglarstwa. W latach 1914-1917 żołnierz 1. Pułku Ułanów Legionów, następnie adiutant Józefa Piłsudskiego i prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Po wybuchu II wojny światowej aresztowany we Lwowie przez NKWD.

Posłuchaj
30:51 mariusz zaruski___d 39706_tr_0-0_997279330ab8ca4[00].mp3 Mariusz Zaruski - audycja z cyklu "Biografie niezwykłe" (1979)

 

Na morskich szlakach

31 stycznia 1867 roku urodził się gen. Mariusz Zaruski. Wychowywał się w majątku Dumanów, w zaborze rosyjskim, w rodzinie o tradycjach patriotycznych. Edukację rozpoczął w prywatnej szkole powszechnej w Mohylewie, gimnazjum rosyjskie ukończył w Kamieńcu Podolskim. W 1885 roku zdał maturę i wyjechał na studia matematyczno-fizyczne do Odessy.


Posłuchaj
30:51 mariusz zaruski___d 39706_tr_0-0_997279330ab8ca4[00].mp3 Mariusz Zaruski - audycja z cyklu "Biografie niezwykłe" (1979)

 

W tym mieście położonym nad Morzem Czarnym Zaruski zdecydował o wstąpieniu do Szkoły Sztuk Pięknych. W czasie wakacji zaciągnął się jako załogant na statek płynący do Bombaju, a po powrocie z rejsu zapisał się do odeskiej szkoły morskiej.

W Odessie działał w organizacji konspiracyjnej, która jako towarzystwo gimnastyczne prowadziła działania przeciwko Rosji. Zapewne na polecenie władz konspiracyjnych młody Zaruski zaciągnął się do carskiej armii. Służbę ukończył w stopniu chorążego rezerwy.

Carska policja wpadła na trop organizacji i jej członkowie trafili do aresztu. Zaruski został skazany na 5 lat zesłania. Trafił do Archangielska, w którym działało polskie środowisko. Jako zesłaniec wystarał się u gubernatora miasta o zezwolenie na udział w rejsach. Zgodę otrzymał na słowo honoru. Wypłynął do Norwegii na statku, który potem, podczas rejsu, uratował przed zatonięciem.

Armator statku wysłał go na naukę do szkoły morskiej, gdzie Mariusz Zaruski uzyskał tytuł szturmana żeglugi kabotażowej. Po ukończeniu nauki został kapitanem statku "Nadieżda" i pływał po morzach arktycznych.

Powrót z zesłania

Po powrocie z zesłania, w Odessie, wziął ślub z Izabelą Kietlińską. Młode małżeństwo podjęło decyzję o powrocie do kraju. Zamieszkali w Krakowie, gdzie Zaruski zaangażował się w działalność społeczną. Wznowił też studia w Akademii Sztuk Pięknych. Był uczniem Juliana Fałata i Leona Wyczółkowskiego. Przez jakiś czas pracował jako malarz portrecista, pisał też poezję.

Zniechęcony do sztuki rozpoczął pracę nad pisaniem podręcznika "Współczesna żegluga morska". Ozdobiona ilustracjami Zaruskiego książka, wywarła wpływ na rozwój polskiego żeglarstwa. Dzięki niej nawiązał współpracę z autorami "Wielkiej powszechnej encyklopedii ilustrowanej" i przygotował dla niej hasła o tematyce morskiej.

Na tatrzańskich szlakach

W 1904 roku, ze względu na kłopoty zdrowotne Izabeli, Zaruscy postanowili przenieść się do Zakopanego. Już wcześniej bywali w Tatrach i przynależeli do Towarzystwa Tatrzańskiego. Zamieszkali w willi "Krywań" przy ul. Ogrodowej (dziś. ul. Zaruskiego). Żona Zaruskiego prowadziła pensjonat, w którym gościli m.in. Józef i Bolesław Piłsudscy oraz Ignacy Daszyński.

W Zakopanem Zaruski działał w towarzystwie "Sokół" i prowadził zajęcia na Uniwersytecie Latającym. Uczestniczył w letnich i zimowych wyprawach górskich. Był autorem kilkunastu pionierskich letnich dróg na jedne z najtrudniejszych tatrzańskich szczytów.

Największe osiągnięcia Zaruski odniósł w dziedzinie taternictwa zimowego - jako pierwszy zdobył ponad 20 szczytów, w 1904 roku pierwszy wszedł na Giewont, Kopę Magury, Liliowe, Pośrednią i Skrajną Turnię. Szczególnie interesował się Giewontem, dokładnie opisał dwanaście wiodących na niego dróg i ich różnych wariantów.

Narty i TOPR

Dbał również o popularyzację narciarstwa. Widział w nim przyszłość Zakopanego. Pełnił funkcję sekretarza w powstałym 28 lutego 1907 roku Zakopiańskim Oddziale Narciarzy Towarzystwa Tatrzańskiego. Był instruktorem na pierwszym kursie narciarskim. Napisał "Podręcznik narciarstwa według alpejskiej szkoły jazdy". W 1913 roku opublikował pierwszy polski przewodnik zimowy po Tatrach: "Przewodnik po terenach narciarskich Zakopanego i Tatr Polskich", do którego dołączył mapę, na której zaznaczone były trasy narciarskie i stałe trasy przebiegu lawin.

Zaruski jako jeden z pierwszych badał i opisał zjawisko lawin śnieżnych w Tatrach. Był gorącym orędownikiem powołania Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W działaniach wspierał go Mieczysław Karłowicz, który zginął pod lawiną 9 lutego 1909 roku. Przez cały 1908 rok Zaruski publikował artykuły i apele o poparcie idei Pogotowia. Śmierć Karłowicza stała się bezpośrednim powodem utworzenia Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego. Powstało ono 29 października 1909 roku. Zaruskiego mianowano Naczelnikiem Straży Ratunkowej. To on opracował rotę ślubowania ratownika TOPR i założył Księgę ślubowań, gdzie jako pierwszy złożył podpis. Opracował regulamin służbowy i system porozumiewania się w górach (tatrzański telegraf wzrokowy).

Śmierć Klimka Bachledy

Na początku działalności Pogotowia miało miejsce wydarzenie, które położyło się cieniem na jego historii. W wyprawie ratunkowej w sierpniu 1910 roku zginął bliski współpracownik i zastępca Zaruskiego – Klimek Bachleda. Oskarżony o niedopełnienie obowiązków, Zaruski poprosił o powołanie komisji, która oczyściła go z zarzutów.

Wśród zainteresowań Zaruskiego znalazła się także speleologia. Był odkrywcą kilku jaskiń tatrzańskich i jako pierwszy używał sprzętu wspinaczkowego w ich eksploracji. Udzielał się w lokalnej prasie, był redaktorem czasopisma "Zakopane", w którym pisał teksty o tematyce sportowej i propagującej zdrowy styl życia.

Zaruski nadzorował prace przy budowie schronisk na Hali Gąsienicowej i nad Morskim Okiem. Wspierał ochronę przyrody tatrzańskiej, organizował straż pożarną. Również z jego inicjatywy powstały na dworcu przebieralnie dla turystów. Należał do większości organizacji działających w Zakopanem: Sekcji Przyjaciół Zakopanego, Sekcji Ludoznawczej, Sekcji Przyrodniczej TT w Towarzystwie Przyjaciół Muzeum Tatrzańskiego.

Na szlaku Niepodległości

Mariusz Zaruski był członkiem polskich tajnych organizacji, w tym Związku Walki Czynnej. 5 sierpnia 1914 roku wyruszył na czele zakopiańskiej kompanii piechoty w kierunku Kielc. Oddział miał się tam spotkać z pozostałymi jednostkami strzeleckimi Piłsudskiego. Następnym etapem wojskowej drogi Zaruskiego był 1. Pułk Ułanów Władysława Beliny-Prażmowskiego. Objął dowództwo szwadronu, z którym uczestniczył niemal we wszystkich walkach oddziału. 21 lipca 1917 roku na krótko przejął dowództwo pułku. Aresztowany w trakcie kryzysu przysięgowego odsiedział dwa miesiące w przemyskim więzieniu i wrócił do Zakopanego. Józef Piłsudski mianował go komendantem POW w obwodzie nowotarskim.

Po powrocie do Zakopanego Zaruski był uczestnikiem wiecu założycielskiego Zakopiańskiej Organizacji Narodowej, która 1 listopada 1918 roku proklamowała powstanie Rzeczpospolitej Zakopiańskiej. Na Podhalu to samozwańcze państewko istniało przez dwa tygodnie, po czym Polska Komisja Likwidacyjna podporządkowała je odrodzonej Rzeczpospolitej. Zaruski wraz ze swą góralską kompanią wyzwolił polskie wsie na Spiszu i Orawie, za co gen. Edward Rydz-Śmigły awansował go do stopnia majora.

Adiutant prezydenta

Od 19 lutego 1919 roku Zaruski był dowódcą 11. Pułku Ułanów, z którym brał udział w walkach o Wilno. W 1923 roku został Adiutantem Prezydenta RP. Do jego obowiązków należało: informowanie o nastrojach panujących w wojsku, o pracach podejmowanych przez Ministerstwo Spraw Wojskowych, referowanie wniosków o ułaskawienie w sprawach karnych sądów wojskowych oraz dowodzenie szwadronem i kompanią przyboczną.

W tym czasie Zaruscy zamieszkali w Warszawie. Tuż przed zamachem majowym Zaruski, już w stopniu generała brygady, przeszedł w stan spoczynku. Przez cały czas służby wojskowej był wielokrotnie odznaczany m.in. orderem Virtuti Militari V klasy, pięciokrotnie Krzyżem Walecznych i Krzyżem Niepodległości.

Służba Ojczyźnie

Nigdy nie porzucił swojej drugiej wielkiej pasji - żeglarstwa. W 1924 roku współtworzył Yacht Klub Polski, był jego pierwszym komandorem. Od 1927 roku pełnił funkcję sekretarza generalnego Komitetu Floty Narodowej, który miał zająć się organizacją i koordynacją działań zmierzających do zbudowania polskiej floty. Zaruski rozpoczął serię spotkań z dygnitarzami państwowymi, organizował wykłady i pokazy slajdów. Docierał do najdalszych miejscowości. Zachęcał Polaków do wpłacania 1 złotówki na rzecz Komitetu. Już 13 lipca 1930 roku w Gdyni poświęcono "Dar Pomorza" - fregatę zakupioną ze składek pomorskich oddziałów KFN.

Od 1930 roku Zaruski kierował też polską Ligą Morską i Kolonialną - powstałą z przekształcenia Ligi Morskiej i Rzecznej. W ramach tej organizacji społecznej (działała do 1939 roku) prowadzono m.in. zbiórki pieniędzy na Fundusz Obrony Morskiej, z którego zbudowano okręt podwodny ORP Orzeł.

W związku z nasilającym się kryzysem gospodarczym idea budowy silnej floty straciła poparcie i 10 marca 1932 roku uchwałą Sejmu rozwiązano Komitet Floty Narodowej. Zawiedziony Zaruski powrócił do domu i zajął się pisaniem poradników żeglarskich, opowiadań marynistycznych i felietonów do gazet krajowych.

"Szkoła Zaruskiego"

Ważną częścią działalności Zaruskiego było szkolenie młodych kadr. Od 1929 roku kierował on wyszkoleniem żeglarskim w Państwowym Urzędzie Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. Wówczas został kierownikiem i głównym instruktorem ośrodka szkoleniowego w Jastarni. Pełnił tę funkcję przez trzy letnie sezony. Przez "Szkołę Zaruskiego" przeszła ogromna liczba młodych chłopców i dziewcząt – żeglarzy, studentów, harcerzy. Dwa lata później został prezesem Polskiego Związku Żeglarskiego.

Zaruski był również zaangażowany w rozwój harcerstwa wodnego w Polsce po I wojnie światowej. Po odzyskaniu niepodległości w Wejherowie utworzono ośrodek szkolenia harcerzy wodnych. W roku 1930 roku istniało już 26 drużyn wodniackich, skupiających 830 harcerzy. Rok później utworzono w Komendzie Głównej ZHP Kierownictwo Harcerskich Drużyn Żeglarskich, którym kierował harcmistrz Witold Bublewski. Harcerki i harcerze byli uczestnikami kursów organizowanych przez Zaruskiego.

"Zawisza Czarny"

W 1934 roku harcerze zakupili statek, który nazwano "Zawisza Czarny". Brakowało im tylko kapitana. Poszukiwali człowieka doświadczonego i umiejącego pracować z młodzieżą. Taką osobą był Mariusz Zaruski, który stanowisko kapitana jachtu Głównej Kwatery Harcerzy ZHP objął 3 maja 1935. Pierwszy rejs "Zawiszy" pod dowództwem generała rozpoczął się 29 czerwca 1935 roku, a zakończył 13 sierpnia. Do sierpnia 1939 roku "Zawisza Czarny" wypłynął w 26 rejsów.

Wybuch II wojny światowej nie pozwolił na kolejny rejs "Zawiszy Czarnego". Ze względu na podeszły wiek Zaruski nie został przyjęty do wojska. Udał się na Wołyń, a potem do Lwowa, gdzie ukrywał się po zajęciu miasta przez Rosjan. Prawdopodobnie 10 grudnia 1939 roku ukrywającego się generała aresztowało NKWD. Przez kilka miesięcy był przetrzymywany w więzieniu Brygidki we Lwowie. Stamtąd trafił do sowieckiego więzienia w Chersoniu, koło Odessy, gdzie pół wieku wcześniej zaczynał przygodę z morzem. Wyniszczony warunkami panującymi w więzieniach zmarł na cholerę 8 kwietnia 1941 roku.

W roku 1997 roku z inicjatywy ZHP prochy generała przeniesiono do Zakopanego i złożono na cmentarzu na Pęksowym Brzyzku.

gs/mk

Czytaj także

Zimą w Tatry szli tylko śmiałkowie

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2019 06:00
"Mam stale to błogie uczucie, że potężny mur Tatr oddziela i chroni mnie od wyziewów bagniska warszawskiego. Nikt mi w pracy nie przeszkadza, mogę chodzić po górach tatrzańskich, które ukochałem, jakbym wśród nich się narodził" - pisał w pamiętnikach Mieczysław Karłowicz.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Tytus Chałubiński. Darował Polakom Tatry

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2023 05:45
– Doskonale pamiętam, jak Sabała powiedział do mnie: "Pan profesor to nieziemski człek. Nogami on tu, ale serce jego w niebie" – wspominała pasierbica Chałubińskiego, Elżbieta Bończa-Tomaszewska. Tytus Chałubiński, nazywany królem Tatr, urodził się 29 grudnia 1820 roku. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Karol Olgierd Borchardt. " Jestem kapitanem własnej duszy"

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2024 05:55
25 marca 1905 roku urodził się Karol Olgierd Borchardt – kapitan żeglugi wielkiej, pisarz i nauczyciel wielu pokoleń polskich marynarzy. Na jego książce "Znaczy Kapitan" wychowały się tysiące młodych ludzi.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Stanisław Frączysty. Kurier, który "szmuglował" Śmigłego-Rydza

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2024 05:45
Przez dwa lata przerzucał przez granicę dokumenty, broń, pieniądze i przede wszystkim ludzi. Trasę między Budapesztem i Chochołowem znał jak własną kieszeń. Stanisław Frączysty, urodzony dokładnie 107 lat temu, górskim szlakiem do okupowanej ojczyzny przeprowadził nawet marszałka Polski. 
rozwiń zwiń