more_horiz
Historia

Irena Sendler: czyniłam ludzką powinność

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2022 05:45
– Tego, że trzeba pomagać potrzebującym, nauczyłam się w domu rodzinnym. Dlatego nie jestem żadną bohaterką – mówiła Irena Sendler, Sprawiedliwa Wśród Narodów Świata, w Polskim Radiu w 2005 roku.
Irena Sendler w 2007 roku
Irena Sendler w 2007 rokuFoto: PAP

12 maja 2008 roku zmarła Irena Sendler. 

"Chciałabym, żeby zachowała się pamięć o wielu szlachetnych ludziach, którzy narażając własne życie, ratowali żydowskich braci, a których imion nikt nie pamięta. Ale pamięć nasza i następnych pokoleń musi też zachować obraz ludzkiej podłości i nienawiści, która kazała wydawać wrogom swoich sąsiadów, która kazała mordować. Moim marzeniem jest, żeby pamięć stała się ostrzeżeniem dla świata, oby nigdy nie powtórzył się podobny dramat ludzkości" - mówiła, dobierając w 2003 roku Nagrodę im. Jana Karskiego. 

Pamięci Polaków Ratujących Żydów - zobacz serwis historyczny

- Ojca znałam krótko, ale pamiętam z dzieciństwa, że często powtarzał, że ludzie nie dzielą się na podstawie rasy czy pochodzenia, ale dzielą się na dobrych i złych. A drugą maksymą, którą wbił mi w moją dziecięcą głowę, było zdanie: Pamiętaj, że jak ktoś tonie, to trzeba mu podać rękę – mówiła Irena Sendlerowa w Polskim Radiu w 2005 roku. – I tego nauczyłam się w domu moich rodziców, więc nie jestem żadną bohaterką. Zobacz wideo:

Posłuchaj, co prof. Michał Głowiński, uratowany w czasie wojny przez Irenę Sendlerową, mówił o niej w Polskim Radiu w audycji z cyklu "Biografie niezwykłe".

- Mało kto stawiał sobie tak wysoko poprzeczkę w byciu porządnym. Pani Irena jest osobą niezwykle szlachetną, niezwykle dzielną i niezwykle energiczną – powiedział prof. Michał Głowiński, historyk literatury polskiej.


Posłuchaj
21:10 irena sendlerowa, Biografie niezwykłe, 2005.mp3 Audycja o Irenie Sendlerowej z cyklu "Biografie niezwykłe". (PR 2005)

 

Przed wojną Irena Sendler zajmowała się pomocą bezrobotnym i biednym. 

– W czasie okupacji pomagała Żydom. Jej biografia jest heroiczna. Był to heroizm działacza humanitarnego. Mówi się przecież o 2,5 tysiącach dzieci, do uratowania których się przyczyniła albo uratowała je sama -  stwierdził prof. Michał Głowiński. – Trzeba wiedzieć, że ona uratowała życie wielu osób dorosłych, w tym mojej matki. Niosła pomoc nie na miarę możliwości, ale znacznie ponad miarę możliwości i na tym polega jej niezwykłość. Znalezienie ratunku dla tylu dzieci graniczyło z cudem i ten cud się zdarzył. Ona i jej wspólniczki wchodziły do getta i wyprowadzały dzieci skazane na śmierć. To wymagało niezwykłej odwagi. Pani Irena taką odwagę miała zawsze – mówił prof. Głowiński.

Zaczęła pomagać Żydom długo przed powstaniem getta w Warszawie. W grudniu 1942 roku utworzona Rada Pomocy Żydom "Żegota" mianowała ją szefową wydziału dziecięcego. Jako pracownik ośrodka pomocy społecznej miała przepustkę do getta. Współpracowała z polską organizacją pomocową działającą pod niemieckim nadzorem i organizowała przemycanie dzieci żydowskich z getta, umieszczając je w przybranych rodzinach, domach dziecka i u sióstr katolickich w Warszawie i w innych miejscach.

Gestapo aresztowało ją w 1943 roku. Torturowano ją i bito, w końcu skazano na śmierć. "Żegota" uratowała ją, przekupując niemieckich strażników.

- Hitler stworzył piekło w całej Polsce, ale jeszcze większe piekło stworzył Żydom, a największe piekło stworzył dzieciom, tym najbardziej bezbronnym istotom – powiedziała Irena Sendlerowa.

W 1965 roku została uhonorowana przez izraelski instytut Yad Vashem medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. W 1983 roku zasadziła drzewko w Lesie Sprawiedliwych Instytutu. 10 listopada 2003 Prezydent RP odznaczył ją Orderem Orła Białego. W 2007 roku od dzieci dostała Order Uśmiechu. Ostatnie lata życia spędziła w domu bonifratrów w Warszawie. 

im