more_horiz
Historia

Obrona Lwowa - "poszli do walki jak w taniec"

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2018 08:00
- Były to bohaterskie dni, ale jednocześnie bardzo tragiczne – mówił o odsieczy Lwowa w 1918 roku gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski, dowódca polskich oddziałów na antenie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa.
Audio
  • Gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski, dowódca polskiego wojska, opowiada o walkach w obronie Lwowa w listopadzie 1918 roku. Archiwum Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa.
Fragment obrazu Wojciecha Kossaka z 1926 roku Orlęta - obrona cmentarza
Fragment obrazu Wojciecha Kossaka z 1926 roku "Orlęta - obrona cmentarza"Foto: Wikimedia Commons

- Moi żołnierze lwowiacy, a wśród nich i krakowiacy, poszli do walki jak w taniec, ale walka była ciężka – mówił generał Michał Tadeusz Karaszewicz-Tokarzewski, ówczesny podpułkownik. – Walczyliśmy całą noc do 6. rano następnego dnia. O świcie zajęliśmy Łyczków. Ponieśliśmy ciężkie straty.

Wojska, które przybyły do Lwowa pod dowództwem ówczesnego ppłk Michała Karaszewicza-Tokarzewskiego, liczyły około tysiąca żołnierzy. Wyruszyli oni z Krakowa do Przemyśla.

19 listopada 1918 na trasie do Lwowa wojska polskie stoczyły pierwszą zwycięską potyczkę z Ukraińcami pod Gródkiem Jagiellońskim. Potem dotarły do Lwowa. Przy wsparciu małoletnich powstańców, nazywanych Orlętami Lwowskimi, pokonano armię ukraińską, całkowicie wypierając ją z miasta następnego dnia.

Posłuchaj, co o obronie Lwowa od 19 d0 23 listopada 1918 mówił gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa.

Bitwa o Lwów 1918-1919, w polskiej historiografii określana jako Obrona Lwowa, był to szereg walk  polsko-ukraińskich trwający od 1 listopada 1918 do 22 maja 1919, zakończony zniesieniem ukraińskiego okrążenia.

Walki rozpoczęły się od opanowania 1 listopada przez żołnierzy austro-węgierskich pochodzenia ukraińskiego większości gmachów publicznych we Lwowie oraz proklamacji utworzenia Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej. Przeciw temu wystąpiły polskie organizacje konspiracyjne, polscy mieszkańcy Lwowa, w tym młodzież, nazwana później Orlętami Lwowskimi. Pomocy udzieliło im wojsko polskie, m.in. oddziały z Krakowa pod dowództwem gen. Karaszewicza-Tokarzewskiego.

Pierwszy etap konfliktu 1918-1919 roku zakończył się w nocy z 22 na 23 listopada 1918, gdy oddziały ukraińskiej Armii Halickiej wycofały się ze Lwowa, rozpoczynając równocześnie jego oblężenie. Wobec ofensywy Wojska Polskiego wojska ukraińskie zakończyły oblężenie Lwowa i wycofały się 22 maja 1919.

Polsko-ukraiński konflikt o Lwów w 1918 roku był jednym z frontów wojny polsko-ukraińskiej 1918-1919.
W listopadzie 1920 roku do Lwowa przyjechał marszałek Józef Piłsudski. W uznaniu zasług odznaczył Lwów - jako jedyne polskie miasto - krzyżem Virtuti Militari. Na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie znajdują się groby Orląt Lwowskich.

im

Komentarze2
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
szeleszczyciel2014-12-06 00:07 Zgłoś
Naplułbym w oczy temu, kto mówił, że "polskość, to nienormalność".
szeleszczyciel2014-11-20 01:21 Zgłoś
A teraz tak władza niszczy nasz patriotyzm, podstępnie nam wmawia, że patriotyzm jest czymś innym niż miłość do swego narodu.

Czytaj także

Lwów - miasto nasze i wasze

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2011 18:15
Są takie miejsca na świecie, które przyprawiają o drżenie serca. Dla wielu Polaków takim miejscem jest Lwów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Orlęta Lwowskie zawsze wierne

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2018 08:00
- Tych kilkadziesiąt dni walki uczyniły ze Lwowa dzielnego żołnierza. Dlatego ja, jako Naczelny Wódz, który ma za zadanie odznaczać najdzielniejszych wśród dzielnych, najwaleczniejszych wśród walecznych, rozstrzygnąłem, że mogę dać miastu waszemu najwyższą odznakę wojskową - mówił Józef Piłsudski w 1920 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jedyne takie miasto - Lwów

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2013 05:50
- Co zadziwia wycieczki, które przyjeżdżają do Lwowa? Że w starej części miasta nie ma dwóch jednakowych kamienic, bo budowali je Żydzi, Ormianie, Polacy, Włosi, Niemcy, Czesi. Każdy starał się odróżnić czymś się od sąsiada – mówił Zbigniew Jarmiłko, wiceprezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej.
rozwiń zwiń