more_horiz
Historia

Bez jednego wystrzału. Odbicie więźniów z katowni UB

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2022 05:48
Opracowali plan akcji w najdrobniejszych szczegółach i użyli podstępu, by zaoszczędzić żołnierskiej krwi. Dzięki temu 64 więźniów komunistycznej katowni w Krakowie odzyskało wolność. Nikt nie zginął, choć wszystko odbyło się pod nosem Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.
Józef Kuraś ps. Ogień
Józef Kuraś ps. OgieńFoto: Wikimedia Commons/dp

18 sierpnia 1946 roku oddział Józefa Kurasia ps. Ogień zorganizował i przeprowadził akcję rozbicia i opanowania więzienia św. Michała w Krakowie. Żołnierze antykomunistycznej partyzantki uwolnili kilkudziesięciu więźniów – żołnierzy Armii Krajowej, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość oraz Narodowych Sił Zbrojnych.

Żołnierze Wyklęci - zobacz serwis historyczny

Twierdza UB

Kraków był ważną siedzibą wielu instytucji władzy ludowej - wojewódzkiej komendy Milicji Obywatelskiej, siedziby Urzędu Bezpieczeństwa oraz sztabu Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i dowództwa jednostek wojskowych. Więzienie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, dawne więzienie św. Michała, które mieściło się przy ulicy Poselskiej, było strzeżone przez 72 strażników uzbrojonych w sześć erkaemów, pięć automatów, 62 karabiny i 30 granatów. Pilnowali aresztowanych przez UB żołnierzy AK i NSZ. Operację ich odbicia wykonali żołnierze VI Krakowskiej Kompanii Zgrupowania Partyzanckiego mjr. Józefa Kurasia "Ognia", dowodzeni przez Jana Janusza ps. Siekiera.


Posłuchaj
18:42 tajna historia polski - ostatni leśni___sb643.mp3 Tajna historia Polski - ostatni leśni. Rozmowa o żołnierzach partyzantki antykomunistycznej. (PR, brak daty)

Bez jednego wystrzału

17 sierpnia współpracujący z oddziałem partyzantów strażnik Stanisław Krejcza i strażniczka Irena Odrzywołek wnieśli do jednej z cel pistolety. Następnego dnia rano do więzienia głównym wejściem weszło dwóch funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, którymi byli żołnierze z oddziału "Siekiery" posługujący się fałszywymi dokumentami. Uzbrojeni więźniowie poprowadzeni przez akowca Bolesława Pronobisa "Ikara" rozbroili strażników, otworzyli cele, związali komendanta i odcięli wszystkie połączenia telefoniczne. Dostali się też do zbrojowni, z której zabrali karabiny maszynowe. 

Ciężarówką przez Kraków

Oczekująca pod więzieniem ciężarówka, którą przyjechali żołnierze "Ognia": Marian Zielonka ps. Bill, Jan Janusz ps. Siekiera, Bolesław Świątnicki "Lampart" oraz Zbigniew Paliwoda ps. Jur zabrała 30. więźniów. Pozostali uciekli na własną rękę. Ciężarówka, mijając siedzibę Urzędu Bezpieczeństwa, bez problemu przejechała ulicami Krakowa. W sumie bez jednego wystrzału uwolniono 64 więźniów. Partyzanci w trakcie akcji nie ponieśli strat. Oddział "Siekiery" został rozbity pod koniec 1946 r. Uczestnicy akcji na więzienie św. Michała albo polegli w walce, albo zostali skazani na wieloletnie więzienie. Strażniczka, Irena Odrzywołek została skazana na śmierć i stracona.

mko