more_horiz
Historia

Pacyfikacja protestu internowanych w Kwidzynie

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2022 05:45
14 sierpnia 1982 roku grupa internowanych w Kwidzynie działaczy "Solidarności" została brutalnie pobita przez milicję i straż więzienną. Sprawa znalazła finał w sądzie, ale na ławie oskarżonych nie zasiedli sprawcy, a opozycjoniści oskarżeni o bunt i "napaść" na funkcjonariuszy.
Protest internowanych opozycjonistów w ośrodku odosobnienia w Zakładzie Karnym w Kwidzynie, 14 sierpnia 1982
Protest internowanych opozycjonistów w ośrodku odosobnienia w Zakładzie Karnym w Kwidzynie, 14 sierpnia 1982Foto: Instytut Pamięci Narodowej

Protest opozycjonistów internowanych w Zakładzie Karnym w Kwidzynie wybuchł 14 sierpnia 1982 roku, kiedy służba więzienna odmówiła spotkania z rodzinami przybyłymi na widzenie. Osadzeni wyszli na plac i domagali się kontaktu z bliskimi. Władza odpowiedziała brutalną siłą i rozpoczęła pacyfikację protestu.

Internowani działacze zostali zaatakowani przy użyciu wszelkich dostępnych środków. Byli okrutnie bici pałkami, kopani, polewani wodą i szczuci psami. Po zakończeniu pacyfikacji milicjanci oraz strażnicy więzienni kontynuowali represje wobec opozycjonistów, którzy dalej byli bici w celach. Zarekwirowano także, a następnie zniszczono posiadane przez nich osobiste rzeczy.

W trakcie pacyfikacji ucierpiało ponad pięćdziesięciu internowanych. Kilku najciężej pobitych opozycjonistów zostało przewiezionych do szpitala w Kwidzynie.

15 sierpnia internowani opozycjoniści w Zakładzie Karnym w Kwidzynie rozpoczęli protestacyjną głodówkę. Żądali odwołania odpowiedzialnego za  brutalne represje kapitana Juliusza Pobłockiego. Brutalna działalność milicji i służby więziennej została nagłośniona przez Radio Wolna Europa, dzięki czemu poszkodowani zyskali pomoc Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.

Pacyfikacja protestu opozycjonistów znalazła finał w Sądzie Wojewódzkim w Elblągu. Na ławie oskarżonych nie zasiedli jednak funkcjonariusze, ale internowani działacze "Solidarności". Kilku z nich zostało skazanych na karę więzienia za zorganizowanie buntu i "napaść" na funkcjonariuszy służby więziennej. Uzyskali wolność po ogłoszeniu amnestii 22 lipca 1983 roku. Prawdziwi sprawcy nigdy nie zostali ukarani.

Posłuchaj
54:30 Giza Pleskot ok.mp3 – Nawet z punktu widzenia konstytucji PRL decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego była nielegalna – mówił dr hab. Patryk Pleskot w audycji Hanny Marii Gizy z cyklu "Sezon na Dwójkę". (PR, 13.12.2011) 

Masowe internowania stanu wojennego

Pacyfikacja protestu internowanych opozycjonistów była jedną z wielu represji wobec działaczy "Solidarności" po wprowadzeniu stanu wojennego. Liczbę ofiar śmiertelnych szacuje się na niemal sto osób. Internowano także 10 tys. opozycjonistów.

src="https:\/\/static.prsa.pl/3ab8a157-2f35-48fb-bac0-16cf62734030.file"

Stan wojenny - zobacz serwis specjalny Polskiego Radia

Aresztowanie tylu działaczy "Solidarności" wymagało szeroko zakrojonych przygotowań, które zostały wdrożone na długo przed grudniem 1981 roku.

– Pierwsze listy osób przeznaczonych do internowania pojawiły się już w październiku 1980 roku – mówił dr hab. Patryk Pleskot w audycji Polskiego Radia z 2011 roku.

Po wprowadzeniu stanu wojennego do Zakładu Karnego w Kwidzynie trafiło około 150 działaczy "Solidarności" z północno-wschodniej Polski.

sa