more_horiz
Historia

Izydor Borowski - adiutant Simóna Bolívara, bohater Persji

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2022 05:55
Jego burzliwa biografia odzwierciedla czasy, w których przyszło mu żyć. Rozbiory i upadek Rzeczypospolitej, a następnie zawiedzione nadzieje związane z Napoleonem Bonaparte zmusiły go do tułaczki po świecie. Oto historia Polaka, który pomógł Wenezueli uzyskać niepodległość, a szachowi Mohammadowi Kadżarowi zasiąść na perskim tronie. 
Bitwa na San Domingo. Obraz Januarego Suchodolskiego z 1845 roku
"Bitwa na San Domingo". Obraz Januarego Suchodolskiego z 1845 rokuFoto: Wikimedia Commons

Z ziemi polskiej do włoskiej

Izydor Borowski urodził się w okolicach Pułtuska na Mazowszu w 1776 roku. Nie pamiętał zatem I rozbioru Polski, który miał miejsce cztery lata przed jego przyjściem na świat. Jako młodzieniec mógł śledzić natomiast obrady Sejmu Wielkiego, okoliczności uchwalenia Konstytucji 3 maja i przegraną przez Polaków wojnę z Rosją, która zakończyła się II rozbiorem naszego kraju w 1793 roku. Gdy rok później wybuchła insurekcja kościuszkowska, 18-letni Izydor nie miał wątpliwości, że jego obowiązkiem jest dołączenie do zrywu. Niestety, antyrosyjskie wystąpienie zostało krwawo stłumione, a w 1795 roku Rosja, Austria i Prusy dokonały III rozbioru Polski.

Dwa lata po upadku Rzeczypospolitej Izydor Borowski opuścił rodzinny dom. Powodem decyzji o wyjeździe z ojczystej ziemi była, choć brzmi to paradoksalnie, chęć kontynuowania walki o niepodległość kraju. Młody Polak dotarł do Włoch, gdzie Jan Henryk Dąbrowski tworzył Legiony Polskie, które u boku Napoleona miały wywalczyć dla Rzeczypospolitej wolność. Przez kilka lat polskie jednostki wiernie trwały u boku Francji, biorąc udział w bitwach przeciw wojskom weneckim, neapolitańskim, austriackim czy rosyjskim. Sukcesy armii francuskiej rozbudziły wśród legionistów nadzieję na dalszy marsz w kierunku wschodnim i wyzwolenie Polski spod władzy zaborców. Marzenia te przekreślił pokój w Lunéville zawarty między Francją a Austrią w 1801 roku.

Przyjaciel niewolników i pirat z Karaibów

Gdy Legiony Polskie przestały być Francuzom potrzebne, a zawiedzeni Polacy wyrażali swoje niezadowolenie z polityki Napoleona, jednostki te włączono do armii francuskiej i wysłano na Santo Domingo (dzisiejsze Haiti), by wzięły udział w tłumieniu buntu miejscowej ludności. Wśród nieszczęśliwców, którzy trafili do tej francuskiej tropikalnej kolonii, był Izydor Borowski.

Wbrew oczekiwaniom Francuzów część Polaków przyłączyła się do lokalnego powstania. Legioniści, dla których walka z uciskiem była rzeczą wyjątkowo bliską, nie chcieli pozbawiać wolności innych narodów. Borowski w 1803 roku przeszedł na stronę powstańców, a następnie wstąpił w szeregi... piratów z Karaibów, którzy u wybrzeży Ameryki napadali hiszpańskie okręty.

Simón Bolívar i walki z Hiszpanami

Kolejnym etapem jego burzliwego życia była Wenezuela. Przybył tam w 1806 roku i od razu przyłączył się do armii Francisco de Mirandy, który był prekursorem walk o niepodległość państw Ameryki Południowej. Wenezuelski rewolucjonista stanął na czele nieudanego powstania przeciwko Hiszpanom, którzy skolonizowali większość kontynentu jeszcze w XVI wieku. Po klęsce zrywu Borowski trafił na Jamajkę. Tam poznał Simóna Bolívara, z którym w 1810 roku ponownie przybył do Ameryki Południowej. Młody energiczny wenezuelski przywódca, który w 1805 roku złożył przysięgę, że stanie do walki o wolność swojego kraju, zamierzał dotrzymać słowa.

Lata trudu i starań wenezuelskich powstańców przyniosły upragnioną niepodległość i utworzenie niezależnej Wielkiej Kolumbii. Państwo to składało się z dzisiejszej Kolumbii, Wenezueli, Ekwadoru i Panamy.

W trakcie tych przełomowych wydarzeń Bolívarowi towarzyszył Izydor Borowski. Polak cieszył się na tyle dużym zaufaniem przywódcy antyhiszpańskiego zrywu, że ten nie tylko mianował go generałem, ale także powierzył mu funkcję swojego adiutanta, którą ten sprawował przez ponad dekadę.

W okresie walk o niepodległość Wenezueli Borowski wykazał się odwagą i umiejętnościami dowódczymi. Tak było m.in. podczas kluczowej bitwy nad rzeką Boyacá rozegranej 7 sierpnia 1819 roku. Po niezwykle ekstremalnym przeprawieniu się przez wysokie Andy oddział dowodzony przez Polaka zainicjował starcie, które zakończyło się zwycięstwem powstańców i zasadniczo przyczyniło się do obalenia hiszpańskich rządów w tej części kontynentu.

Perski wezyr

Na początku lat 20. XIX wieku Borowski, z powodu intryg w niego wymierzonych, został zmuszony do opuszczenia Wenezueli. Trafił do Persji, gdzie, jako doświadczony oficer, zrobił imponującą karierę wojskową. Tam zastała go informacja o wybuchu powstania listopadowego, które ożywiło w nim nadzieję na odzyskanie przez Polskę niepodległości. Próbował namówić Persów do wsparcia powstańców, jednak bezskutecznie. W 1834 roku, po śmierci szacha Fath Aliego z dynastii Kadżarów, Borowski, jako wojskowy, pomógł zdobyć tron kolejnemu władcy z tego rodu - Mohammadowi. To sprawiło, że Polak cieszył się później dużym zaufaniem głowy państwa.

Borowski unowocześnił perską armię i otrzymał od Mohammada Kadżara tytuł wezyra. Szczyt kariery wojskowej osiągnął podczas wojny, którą Persja prowadziła przeciwko Afgańczykom. Pod koniec 1837 roku armia perska przystąpiła do oblężenia Heratu - miasta położonego w dzisiejszym zachodnim Afganistanie na styku ważnych szlaków handlowych. Głównodowodzącym całej wyprawy był Izydor Borowski. Mohammad powierzył mu także zadanie przygotowania aprowizacji dla kilkudziesięciotysięcznej armii, co Polak wykonał bez zastrzeżeń.

Po kilku miesiącach trwania oblężenia, 24 czerwca 1838 roku, szach podjął decyzję o rozpoczęciu walnego szturmu na umocnienia miasta. Na czele perskich żołnierzy osobiście stanął doświadczony polski dowódca, który poległ tego dnia na polu bitwy, a Persowie zrezygnowali z dalszego zdobywania twierdzy.

Izydor Borowski, którego szczątki spoczywają w irańskim Isfahanie, uważany jest za bohatera tego kraju (nazwę państwa z Persja na Iran zmieniono w 1935 roku). Co ciekawe, jego syn, Antoni, również służył w perskiej armii, a nawet uczestniczył w zdobyciu Heratu, pod murami którego poległ jego ojciec.

Bogaty życiorys Izydora Borowskiego można byłoby rozdzielić pomiędzy kilka osób. Udział w insurekcji kościuszkowskiej, służba w Legionach Polskich od Włoch po Santo Domingo, okres wśród piratów z Karaibów, walka o niepodległość Wenezueli i w końcu śmierć poniesiona jako głównodowodzący perskiej armii w walce z Afgańczykami. Burzliwe życie w niespokojnych czasach. 

***

Źródła:

D. Mucha, Udział Polaków w wojnach niepodległościowych Wenezueli (1806-1821), "Niepodległość i Pamięć" 25/2 (62), Warszawa 2018; J. Fedirko, Tragiczny bohater wyprawy herackiej. Generał Izydor Borowski, „Alma Mater”, nr 94, 2007; Z. Judycki, Mazowszanie w świecie. Część III, "Niepodległość i Pamięć" 23/1 (53), Warszawa 2016.