more_horiz
Historia

Eugeniusz Priwieziencew. Rocznica urodzin popularnego Żeni

Ostatnia aktualizacja: 17.08.2022 05:35
76 lat temu, 17 sierpnia 1946 roku, w Gdańsku przyszedł na świat Eugeniusz Priwieziencew, przede wszystkim znany aktor, ale też reżyser, scenarzysta i dramaturg. Popularnie w świecie filmu i scenie nazywany był zdrobnieniem imienia - Żenia.
Eugeniusz Priwieziencew, 1997 r.
Eugeniusz Priwieziencew, 1997 r. Foto: PAP/Adam Hawałej

Kino i teatr

Wystarczyło to jedno krótkie słowo i wszyscy wiedzieli, o kogo chodzi. Pojawił się w ponad 130 filmach, serialach i spektaklach Teatru Telewizji, w wielu jedynie na chwilę, jakby dosłownie zaglądając przez uchylone drzwi, ale z racji niepowtarzalności swojej sylwetki zawsze był zauważany i pamiętany. Tak udało mu się wśliznąć do wielkich produkcji filmowych. Polskie Radio dzięki niemu zyskało bardzo ciekawego aktora w wielu przedstawieniach naszego radiowego Teatru.

Eugeniusz Priwieziencew urodził się w Gdańsku i w wielu jego biografiach pierwszą ważniejszą informacją jest to, że w 1971 roku ukończył Wydział Aktorski na PWSFTviT w Łodzi, czyli popularnej Filmówce. Choć można znaleźć też informację, że zaraz po maturze występował w teatrze kukiełkowym, o czym pisze o tym portal Film Polski w niezwykle krótkiej biografii: "Aktor. Po maturze występował w kukiełkowym teatrze "Czerwony Kapturek" w Olsztynie i statystował w kilkunastu filmach. Związany z wrocławskim Teatrem Współczesnym, następnie warszawskimi: Studio (przez 7 lat) i Narodowym. W latach 80-tych pracował za granicą występując m. in. w teatrach włoskich i filmach amerykańskich. Autor kilku sztuk teatralnych".

Debiut aktorski

Jego debiuty filmowy i teatralny też różnie są notowane, choć te najbardziej oficjalne datowane są na 1971 rok. W teatrze było to oczywiście wieńczące studia przedstawienie szkolne "Niech no tylko zakwitną jabłonie" Agnieszki Osieckiej, a także "Chłopiec z gwiazd" Oscara Wilde’a we wrocławskim Teatrze Współczesnym. Filmowym debiutem był na początek epizod w "Człowiek, który zdemoralizował Hadleyburg" Jerzego Zarzyckiego w 1967 roku, a następnie jako skoczek spadochronowy w "Stawce większej niż życie" w odcinku "Liść dębu". I takim "skoczkiem", który przede wszystkim "demoralizuje" wydawał się być całe swoje aktorskie życie. Późniejsze produkcje własne szczególnie ukazywały rzeczywistość pełną trudnych tematów świata marginesu i "zakazanych uciech".

W Teatrze Polskiego Radia

Eugeniusz Priwieziencew był aktorem bardzo charakterystycznym, szczególnie zwracał uwagę ten jego "opętany" i czasem "mocno zdziwiony" wyraz twarzy człowieka, który zdawał się pojawiać nie wiadomo skąd. Potrafił też czarować swoim uśmiechem. Wielu reżyserów teatralnych ceniło sobie jego obecność na scenie,  stąd grał w znakomitych teatrach Warszawy - najpierw w Studio, a później w Narodowym. Pojawił się też w Teatrze Telewizji. Natomiast niezwykle istotnym miejscem działania był Teatr Polskiego Radia.

Ryszard Klimczak, na stronach Dziennika Teatralnego, pisze: "Wiele grał w Teatrze Polskiego Radia, gdzie debiutował w "Spowiedzi" Tadeusza Różewicza (Zemsta) w reż. Helmuta Kajzara (2 grudnia 1974). Ponadto wystąpił w ponad pięćdziesięciu słuchowiskach m. in. w: "Historyi o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim" Mikołaja z Wilkowiecka (Teofon) w reż. Zdzisława Dąbrowskiego (10 kwietnia 1977), "Odejście Głodomora" Tadeusza Różewicza (Strażnik) w reż. Helmuta Kajzara (7 stycznia 1979), "Pożegnanie jesieni" Stanisława Ignacego Witkiewicza (Prepudrech) w reż. Henryka Rozena (6 maja 1979), "Poema Piasta Dantyszka herbu Leliwa o piekle" Juliusza Słowackiego (Cenzor) w reż. Wojciecha Maciejewskiego (4 stycznia 1981) oraz "Ostatnie słowo" Piotra Müldner-Nieckowskiego (Żebrak) w reż. Jana Warenyci (27 kwietnia 2001)".

Seriale

My, oprócz tych radiowych osiągnięć, pamiętać będziemy go m.in. z roli organisty Antoniego Pereszczaki w znanym serialu telewizyjnym "Złotopolscy". To właśnie jako postać dalszych planów w polskich serialach nie pozwalał o sobie zapomnieć. Grał w wielu serialach filmowych i telewizyjnych m. in.: "Stawka większa niż życie", "Dyrektorzy", "Polskie drogi", "W słońcu i w deszczu", "Przyjaciele", "Kamienna tajemnica", "Boża podszewka", "Trzy szalone zera", "Święta polskie", "Sukces", "Ogniem i mieczem", "Dom", "Lokatorzy", "Quo vadis", "Stacyjka" i "Sąsiedzi".”

Eugeniusz Priwieziencew nie stronił też od trudnych tematów, twierdzi się, że on je przyciągał. Jako pisarz i dramaturg napisał kilka scenariuszy i sztuk teatralnych, z których na szczególną uwagę zasługują "Prostytutki". Sztukę tę wyreżyserował w 1997 roku, choć niektóre biografie podają inną datę: "Ostatnią premierą teatralną, w której wystąpił, i którą wyreżyserował to jego spektakl autorski „Prostytutki" w warszawskiej Starej Prochowni (28 grudnia 1991)".

Dla nas postać tego aktora nie zamyka się w tym utartym stereotypie skandalisty - był wszechstronny, ciekawy i charakterystyczny. Aktor odszedł w 2005 roku.

PP