Jak podaje "Parkiet", firma Niezależny Operator Międzystrefowy uważa, że należy jej się od państwa zwrot aż 86 mln zł.
Nielegalna koncesja?
Według Exatela, właściciela stacjonarnego operatora NOM, opłacona przez operatora w 2000 r. koncesja była bezprawna. Dlatego też żąda kolejnych blisko 85 mln zł z racji utraconych korzyści.
Łącznie zatem domaga się 171 mln zł.
Obowiązek koncesji zniesiono w 2002
NOM jest zdania, że powinien otrzymać zwrot pieniędzy, bo za sprawą zmian w prawie po 2002 roku "koncesja została wyeliminowana z obrotu gospodarczego". Pisze o tym dziś gazeta giełdy "Parkiet".
NOM jest kontrolowany przez Exatel. Ten należy z kolei do Polskiej Grupy Energetycznej i został wystawiony na sprzedaż.
tk