Berlin silnie sprzeciwiał się tej daninie bankowej mającej przynieść 50 miliardów euro w ciągu 5 lat i niemal w połowie sfinansować wykupienie Grecji z tarapatów. W artykule redakcyjnym poprzedzającym szczyt "Financial Times" pisze jednak, że skala kryzysu euro znacznie przerasta 115 miliardów gwarancji dla Grecji, 85 miliardów dla Irlandii i 78 dla Portugalii. Te trzy kraje to zaledwie 6% PKB strefy euro.
Jednak sytuacja stała się znacznie bardziej alarmująca na skutek ponownego wzrostu kosztu obsługi zadłużenia Hiszpanii i Włoch - trzeciej i czwartej gospodarki strefy euro. Razem z Grecją, Irlandią i Portugalią to już ponad 1/3 całego PKB 17 państw eurolandu. Brytyjski dziennik pisze, że wspólna waluta balansuje na krawędzi przetrwania, ale liderzy strefy euro zrobią wszystko, żeby nie upadła.
Euro to najwyższy wykwit całej powojennej polityki zjednoczeniowej w Europie i nie wiadomo, jakie dalsze konsekwencje odśrodkowe miałoby wystąpienie kilku państw albo wręcz likwidacja wspólnej waluty.
tk