more_horiz
Gospodarka

Jaki będzie 2022 r. dla polskiej gospodarki? Szef PFR ma dobre wiadomości

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2021 17:00
- Inwestycje powinny być główną dźwignią wzrostu w kolejnym roku. Spodziewam się dwucyfrowego ich wzrostu, co powinno powodować, że wzrost PKB cały czas powinien pozostawać na poziomie powyżej 4,5, może nawet 5 proc. - powiedział w poniedziałek szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.
Jaki będzie 2022 r. dla polskiej gospodarki? Prognoza szefa PFR Pawła Borysa
Jaki będzie 2022 r. dla polskiej gospodarki? Prognoza szefa PFR Pawła BorysaFoto: shutterstock.com/ESB Professional

Szef PFR był pytany o prognozy gospodarcze na nadchodzący 2022 r. - Inwestycje powinny być główną dźwignią wzrostu w kolejnym roku. Ja się spodziewam dwucyfrowego wzrostu inwestycji, co powinno powodować, że wzrost PKB cały czas powinien pozostawać na poziomie wysokim, czyli powyżej 4,5 może nawet 5 proc. - powiedział w poniedziałek Piotr Borys, który był gościem Parkietu TV.

Wskazał jednocześnie, że z drugiej strony mamy do czynienia z cyklem zacieśniania polityki pieniężnej. Jego zdaniem rozpocznie się on również w przyszłym roku w Stanach Zjednoczonych, najprawdopodobniej też w Europie.

- To z kolei jest taki czynnik, który niekorzystnie wpływa - jak wiemy dobrze, w tym roku - na rynek obligacji, te ceny obligacji mocno spadły - jak i na rynek akcji, który zaczął już to dyskontować - tłumaczył prezes PFR.

Zdaniem Piotra Borysa, "na pewno czeka nas podwyższona zmienność. - Zakładam jednak, że po jakiejś korekcie na rynkach akcji mamy cały czas szansę na wzrosty - powiedział. - Jeżeli chodzi o rynek obligacji - byłbym ostrożny - zastrzegł.

"Podwyżki stóp procentowych"

W opinii Piotra Borysa, jeżeli kraje będą cały czas stymulowały wzrost gospodarczy - a jego zdaniem tak będzie - "to polityka pieniężna powinna się zacieśniać i te stopy procentowe powinny stopniowo zacząć rosnąć, po to, żeby inflacja się nie utrwaliła".

- Uważam, że polityka pieniężna po kilkunastu latach w strefie euro się zmieni. To znaczy, możemy się spodziewać na przełomie przyszłego i jeszcze kolejnego roku pierwszych podwyżek stóp procentowych - powiedział.

Zdaniem szefa PFR 2022 r. na świecie będzie rokiem silnego wzrostu, co daje przestrzeń bankom centralnym do zaostrzenia polityki pieniężnej.

- Wszyscy bardziej się obawiają o wzrost w 2023 r. I tu zobaczymy, na ile rzeczywiście gospodarka europejska będzie w stanie uruchomić wszystkie silniki, czyli inwestycje, konsumpcje, również eksport do tego, aby już wejść na stałą ścieżkę wzrostu - wskazał.

 Czytaj także:

"Dobre parametry"

Piotr Borys był także pytany o to, czy w Polsce obawia się ryzyka stagflacji. Jego zdaniem polska gospodarka ma silne fundamenty.

- Mamy do czynienia z bardzo istotnym ograniczeniem deficytu budżetowego, który powinien spaść poniżej 2 proc. PKB w przyszłym roku. Dług publiczny będzie się szybko zbliżał z powrotem do 50 proc. - powiedział.

Jak wskazał, "deficyt na rachunku obrotów bieżących raczej jest przejściowy - wynika głównie ze wzrostu cen surowców, osłabienia złotego".

- Silny wzrost gospodarczy, stabilny sektor finansowy, dobra kondycja rynku pracy - to są dobre parametry gospodarcze, które powinny powodować, że my w 2022 r., w 2023 r. powinniśmy rozwijać się w tempie powyżej 4-4,5 proc. O ryzyku stagflacji nie ma mowy. Oczywiście trzeba uważać na inflację i tutaj potrzebne jest zacienienie polityki pieniężnej i dalszy wzrost stóp procentowych - powiedział.

Złoty przestanie się osłabiać w 2022 r.

Piotr Borys spodziewa się, że trend osłabienia złotego w przyszłym roku się odwróci.

- Jeżeli uznamy, że polska gospodarka ma silne fundamenty i popatrzymy, jak wygląda taki realny, efektywny kurs walutowy (...), to widać, że złoty jest w tej chwili na takich minimach powyżej 10 lat - ocenił.

PAP, jk