more_horiz
Gospodarka

Finowie oskarżają nas o łamanie zasad UE

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2011 12:57
Wiceminister rolnictwa zaprzecza, jakoby polscy rybacy łowili nielegalnie łososie bałtyckie. Oskarżają o to naszych armatorów fińscy naukowcy.
Audio
  • Kamimierz Plocke: Polskie połowy łososia nawet nie zbliżyły się do limitu
  • Kamimierz Plocke: Polscy rybacy dobrze wywiązują się ze swoich zobowiązań
Finowie oskarżają nas o łamanie zasad UE
Foto: Glow Images/East News

Twierdzą oni, że z powodu prowadzonych przez polskich rybaków nielegalnych połowów, gwałtownie zmniejsza się populacja łososia bałtyckiego.

Wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke mówił w Polskim Radiu Gdańsk, że nasi armatorzy nie wykorzystują nawet całej przyznanej nam kwoty połowowej.

 - Będziemy oczekiwać wyjaśnień od ministerstwa rolnictwa Finlandii i mam nadzieję, że tę kwestię wyjaśnimy - powiedział Kazimierz Plocke.

Według fińskich naukowców, podawane przez Polaków wielkości połowów są nierzetelne, a rzeczywiste ilości wyławianych ryb - zaniżane. Według nich, w ubiegłym roku strona polska zadeklarowała złowienie 30 ton łososia bałtyckiego. Liczba ta nie zgadza się z ilościami tych ryb - oferowanymi do sprzedaży przez polski handel.

Wiceminister Plocke tłumaczy, że to wynik importu łososi, zaś polskie służby kontrolne i rybacy wywiązują się ze swoich zobowiązań.

Według Finów, populacja łososia w Bałtyku jest zdziesiątkowana, a gatunkowi grozi zagłada.

Międzynarodowa Rada Badań Morza, której członkami są Finlandia i Polska, przygotowuje zalecenia, by radykalnie zmniejszyć kwoty połowowe łososia bałtyckiego.

IAR/tk