more_horiz
Gospodarka

ZUS prognozuje dalszy wzrost deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2018 13:07
System ubezpieczeń społecznych nie bilansuje się - wciąż wydatki na ubezpieczenia przewyższają wpływy ze składek. Według prognozy przygotowanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, za pięć lat - w 2023 r. deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych  będzie wyższy, w zależności od wariant,u od 3,3 do 19,6 mld zł od przewidywanego na 2019 r.
ZUS prognozuje dalszy wzrost deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
ZUS prognozuje dalszy wzrost deficytu Funduszu Ubezpieczeń SpołecznychFoto: pixabay

Dokument, który uzyskała PAP przygotował departament statystyki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dla rządu - resortów rodziny i pracy oraz finansów. To prognoza na lata 2019-23 wpływów i wydatków do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, do którego trafiają składki na ubezpieczenie społeczne ubezpieczonych i z którego wypłacane są emerytury i renty oraz świadczenia chorobowe oraz wypadkowe.

ZUS analizował trzy warianty - pesymistyczny, pośredni i optymistyczny

Według najkorzystniejszych dla kraju i gospodarki założeń deficyt FUS w 2019 r. wyniesie 41,2 mld zł i do 2023 r. wzrośnie zaledwie o 3,3 mld zł - do 44,4 mld zł.

Według wariantu pośredniego - według ekspertów ZUS najbardziej realnego - wzrost deficytu wyniesie 9,6 mld zł (z 48,65 mld zł w 2019 do 58,1 mld w 2023).

Przy najgorszym wariancie - pesymistycznym ten deficyt w ciągu pięciu lat skoczy z 57,6 mld zł w 2019 r. do 77,3 mld zł - o 19,6 mld zł.

Deficyt oznacza, że część środków na wypłaty świadczeń pokrywa budżet, nie składki

Deficyt oznacza, że wpłacane na bieżąco składki nie pokrywają planowanych wydatków na bieżącą wypłatę świadczeń. Nie oznacza to, że zabraknie np. środków na emerytury - powstający w ten sposób deficyt FUS zgodnie z prawem pokrywany jest przez budżet państwa, który jest gwarantem wypłaty emerytur.

Według analizy, którą uzyskała PAP, tylko w optymistycznym wariancie przez lata 2019-22 poprawiałaby się wydolność FUS - procentowy wskaźnik możliwości samodzielnego wypłacania świadczeń z uzyskanych składek. W ostatnim roku - 2023 i we wszystkich latach w obu pozostałych wariantach - pośrednim i pesymistycznym, ten wskaźnik wydolności będzie spadał.

Deficyt powstaje w części emerytalnej i chorobowej wypłat

Eksperci Zakładu wskazują, że deficyt w FUS powstaje w części emerytalnej i chorobowej - w części rentowej i wypadkowej nie ma deficytu.

Powodem deficytu w części emerytalnej m.in. obniżenie wieku emerytalnego

W części emerytalnej powodem deficytu będzie wzrost liczby osób, które uzyskają świadczenia (o 400-600 tys., co wynika z przechodzenia na emerytury osób z powojennego wyżu demograficznego, osiągania wieku emerytalnego przez urodzonych po 1948 r. którzy nie mieli prawa do wcześniejszych emerytur, oraz obniżenia ustawowego wieku emerytalnego).

Wzrost liczby osób pobierających świadczenia emerytalne i rentowe w poszczególnych wariantach ma zgodnie z prognozą wynieść - 316 tys. osób w wariancie optymistycznym, 395 tys. w pośrednim i 479 tys. w pesymistycznym.

ZUS do swoich obliczeń przyjął założenia makroekonomiczne prognozy demograficzne opracowane przez ministerstwo finansów, że skorygowanych danych Eurostatu. Według niej do 2022 r. nasza populacja delikatnie rośnie - 38 mln 469 tys. do 38 mln 531 tys. osób, by w 2023 r. trochę spaść - o 12 tys. Rosną stale szacowane liczby osób w wieku poprodukcyjnym i przedprodukcyjnym, a spada w populacji liczba osób w wieku produkcyjnym.

W wariantach przyjęto odpowiednio wskaźniki wzrostu wynagrodzeń, PKB i bezrobocia - wariant optymistyczny zakłada największy wzrost wynagrodzeń i największy wzrost gospodarczy kraju (PKB) oraz najmniejszą stopę bezrobocia.

PAP, jk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak