W kogo uderzy ewentualny zakaz stosowania tych środków, wyjaśnia profesor Marek Mrówczyński z Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu.
- Głównie uderzy w rolników, którzy uprawiają duże areały, bo zostanie wycofany preparat, który zawiera substancję glifosat. Nie będzie, czym chronić upraw w systemach nowoczesnych, bezorkowych, na dużych plantacjach – mówi gość radiowej Jedynki.
„Rolnicy w Polsce nie nadużywają środków ochrony roślin”
Polscy rolnicy nie nadużywają środków ochrony roślin, ocenia prof. Mrówczyński.
- Według danych Głównego Urzędu Statystycznego używamy średnio ok. 2 kg substancji czynnej na hektar. Niemcy używają 7 kg, Holandia 9 kg. Także w Polsce wprowadzając zintegrowaną ochronę roślin, należałoby chemizację zwiększyć – uważa ekspert.
Zagrożenie wzrostem szarej strefy
Wprowadzenie ograniczeń i zakazów może doprowadzić do tego, że rolnicy będą sięgali po nielegalne produkty, co spowoduje wzrost i tak już dużej szarej strefy.
Najwięcej podróbek środków ochrony roślin pochodzi z Azji, głównie z Chin i Indii. Wielkość tego rynku jest porównywalna albo nawet większa niż rynek przemytu narkotyków.
Aleksandra Tycner, awi