W jego opinii, na umowie tej skorzysta przede wszystkim Kanada, która produkuje ogromne ilości artykułów spożywczych. Żywność kanadyjska jest tańsza i zdecydowanie gorszej jakości.
- Warto przypomnieć, że Kanada jest jednym z liderów produkcji żywności modyfikowanej genetycznie. Jeśli chodzi o rolnictwo - najbardziej ucierpią najmniejsi producenci, którzy nie mają szansy na konkurowanie z rolniczymi potentatami. W Polsce wciąż przeważają gospodarstwa rodzinne – tam rolnicze przedsiębiorstwa produkcyjne. To nierówna konkurencja – podkreśla Lech Karendys.
Roman Wieczorkiewicz