more_horiz
Gospodarka

Ceny prądu dla gospodarstw domowych nie wzrosną: są środki na rekompensaty dla firm energetycznych

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2019 09:21
Są środki na rekompensaty z ustawy o cenach prądu; odbiorcy indywidualni mogą być spokojni, ale musimy przygotować zasadę dystrybucji tych środków - mówiła w czwartek w PR3 minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne.Foto: pixabay

Emilewicz pytana o podwyżkę cen energii odpowiedziała, że problemy zaczęły się, kiedy cena kosztu uprawnień do emisji CO2 wzrosła z 6 euro na początku 2018 r. do 25 euro w grudniu ubiegłego roku.

Rząd przygotował przyrządzenie ws. rekompensat dla firm energetycznych, ale trwają rozmowy z Komisją Europejską

− Dzisiaj, aby ustawa z 28 grudnia mogła wejść w życie, potrzebne jest rozporządzenie wykonawcze. Pan minister o tym rozporządzeniu rozmawia z Komisją Europejską, gdzie mogą pojawić się kłopoty w zakresie pomocy publicznej, bo ten system rekompensat to jest pomoc publiczna - mówiła szefowa MPiT.

Są środki na rekompensaty, ale trzeba przygotować zasady ich dystrybucji do firm

Emilewicz poinformowała również, że jej resort złożył uwagi do treści rozporządzenia, w których oceniono, że operatorzy sieci dystrybucyjnych będą mogli mieć kłopot przy zastosowaniu wprost treści rozporządzenia.

− Środki na rekompensaty, pochodzące z tytułu uprawnień do emisji CO2 z ubiegłego roku, są. To, co musimy dzisiaj przygotować to zasadę, na jakiej te środki będą dystrybuowane - dodała szefowa MPiT.

Ceny dla gospodarstw domowych nie wzrosną, wyzwaniem podwyżki dla samorządów i firm

− Każdy odbiorca indywidualny może być spokojny. Wyzwaniem są samorządy i przedsiębiorcy i dla tych to rozwiązanie musimy przygotować" - zapewniła.

Trwają rozmowy z Komisją Europejską ws. rekompensat

We wtorek minister energii Krzysztof Tchórzewski informował, że strona polska jest w trakcie rozmów z Komisją Europejską na temat przepisów rozporządzenia do ustawy o cenach prądu. Przyznał, że to nie są łatwe rozmowy.

− Wszystko musi być tak zrobione, żebyśmy z KE byli w porządku" - powiedział.

Wskazał wówczas, do projektu w ramach konsultacji złożono bardzo dużo uwag i opinie te "podlegają „obróbce” i konsultacjom". Odnosząc się do możliwej daty publikacji rozporządzenia Tchórzewski stwierdził, że "sprawa jest dość trudna, bo za zmianą rozporządzenia idą pieniądze".

− To musi być roztropnie zrobione, tym bardziej, że mamy konkretną ilość środków, a oczekiwania na te środki idą w górę - dodał.

Ustawa z grudnia 2018 r.  zamrażała ceny prądu na poziomie z 30 czerwca 2018 r.

Ustawa o cenach prądu z grudnia 2018 r. ustala na rok 2019 ceny dla odbiorców końcowych energii elektrycznej na poziomie ich cenników bądź taryf z 30 czerwca 2018 r. Różnica między ceną zakupu energii a ustaloną ustawą ceną sprzedaży będzie sprzedawcom rekompensowana ze specjalnego funduszu, zasilonego m.in. pieniędzmi ze sprzedaży dodatkowej puli uprawnień do emisji CO2.

14 marca Ministerstwo Energii opublikowało projekt rozporządzenia do ustawy, który zawiera m.in. formuły wyznaczania średnioważonej ceny energii na rynku hurtowym. Różnica między nią a ustaloną ceną sprzedaży będzie rekompensatą dla sprzedawcy. Cena ta będzie kalkulowana oddzielnie dla wszystkich typów umówi zawieranych w 2018 i 2019 r. oraz dla transakcji samodzielnego zakupu przez odbiorcę końcowego na giełdzie.

W założeniu rozwiązania z rozporządzenia będą obowiązywać wstecznie od 1 stycznia, a sprzedawcy energii będą musieli się do niego dostosować także wstecznie, czyli rozliczyć się z odbiorcami, jeśli cena, po której sprzedawali od 1 stycznia nie odpowiada tej z ustawy

Projekt jest krytykowany przez sprzedawców energii, którzy w opiniach przesłanych do ME stwierdzili, że zapisy rozporządzenia ws. cen prądu zagrożą ich działalności.

PAP, jk