X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Sport

Nanga Parbat: przypominamy wyjątkową rozmowę z Tomaszem Mackiewiczem. "Jak już zaczęliśmy, to trzeba to skończyć" [WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2018 13:10
- Gdy zaczynaliśmy myśleć o zdobyciu ośmiotysięcznika zimą, to nie mieliśmy zbyt dużego budżetu. Nanga była najbliżej, najbliżej Karakorum Highway. Była najłatwiej dostępnym ośmiotysięcznikiem z tych, na które jeszcze nikt nie wszedł. Dlatego padło na Nangę, a jak już zaczęliśmy, to trzeba to skończyć - mówił Tomek Mackiewicz w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl.
Tomek Mackiewicz z dziećmi podczas rozmowy z Anetą Hołówek
Tomek Mackiewicz z dziećmi podczas rozmowy z Anetą Hołówek Foto: PolskieRadio.pl

Pasja, uzależnienie, opętanie, hobby, marzenie, bliskość z naturą, wolność - to wszystko Tomka Mackiewicza ciągnęło do gór. Wiedział, że wspinanie się na wysokość ośmiu tysięcy metrów, w mrozie, który atakuje każdą część ciała, często zbierając żniwo w postaci odmrożonych palców to nie kaszka z mleczkiem, ale właśnie dlatego czuł się tam spełnionym człowiekiem. W górach walczył, ale była to walka, którą akceptował, bo z naturą, nie akceptował tych wojen, które toczy się na nizinach, z drugim człowiekiem.

Wspinanie się to wypowiadanie wojny wiatrom hulającym pod szczytem z prędkością 100 km/h, to walka o każdy łyk tlenu, który tam, na wysokości ma zupełnie inną wartość – tak, to zajęcie zarezerwowane dla nielicznych, tych, którzy podejmują z własnej woli takie wyzwanie, a my nie możemy wybić im tej pasji z głowy.

Tomek Mackiewicz Była sytuacja, że wpadłem w szczelinę. Eliza mocno się zaangażowała w ratowanie mi życia. Pobiegła po linę, wróciła, nie było syndromu braku współczucia. To było wręcz totalne partnerstwo i przyjaźń 

Tomek, wśród pogromców szczytów, grupy składającej się z niezwykłych, ekscentrycznych i niebanalnych ludzi był tym, który i tak jeszcze się wyróżniał. Na szczyty zaczął się wspinać odbijając się od dna. Trampoliną był ośrodek Monaru. Tam rozpoczął swoje drugie życie. Życie któremu sens nadawała rodzina, góry i przyjaciele… i jeszcze Nanga Parbat. Góra marzenie, z którą od kilku lat Mackiewicz toczył walkę, i która mimo że pokonana przez "Czapkinsa" i tak powiedziała ostatnie słowo.

Moja rozmowa z Tomkiem Mackiewiczem po tym jak wrócił z piątej wyprawy na Nangę dzisiaj nabiera jeszcze innego znaczenia. Jest wyjątkowa, bo wymknęła się poza ramy normalnego wywiadu. Tomek, aby dotrzeć w umówione miejsce przedzierał się przez całą Warszawę rowerem z przyczepką. Jechał w klapkach, bo inne obuwie nie wchodziło w grę. Bolący, odmrożony palec czekał jeszcze wtedy na wyrok - ostatecznie został amputowany. Tomek przyjechał z małymi Mackiewiczami, Tonią i Maksem. Dzieci wewnętrznie czuły, że muszą wspierać tatę. Zasiadły na jego kolanach uczestnicząc w rozmowie … 


Tomek Mackiewicz i Elizabeth Revol zaatakowali szczyt Nanga Parbat 25 stycznia 2018 roku. Z relacji Eli wynika, że szczyt zdobyli. 

Revol w tym roku próbowała zdobyć Nanga Parbat, dziewiątą pod względem wysokości górę świata, po raz czwarty. Dokonała tego, ale w zejściu potrzebna była jej pomoc. Została uratowana przez polskich himalaistów z wyprawy na K2. Dla Tomka Mackiewicza tegoroczna próba była siódmą. Spełnił swoje marzenie, ale zapłacił za to najwyższą cenę.

Pod względem wypadków śmiertelnych "Naga Góra" zajmuje niechlubne, drugie miejsce, za K2 (8611 m). Historia podboju to przede wszystkim zmagania niemieckich alpinistów. Próby zdobycia wierzchołka w latach 1895–1950 pochłonęły 31 ofiar, a od 1953 roku drugie tyle. W środowisku alpinistów Nanga Parbat nazywana jest "zabójczą górą". 

Aneta Hołówek, PolskieRadio.pl

Zobacz więcej na temat: góry Nanga Parbat TYLKO U NAS
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

K2 dla Polaków: gdy miną "salę tronową bogów gór" zacznie się "developerka": oby Gołąb w bazie nam tylko nie odleciał

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2018 07:57
Karawana składająca się z około setki tragarzy, z którą Polscy himalaiści idą do bazy pod K2 jest coraz bliżej celu. Gdy ekipa tam dotrze będzie miała w nogach około 100 km trekkingu. Zanim jednak pomyślą o wspinaniu, będą musieli zbudować sobie miejsce do życia. Jak się to robi, gdy wieje 50-60 km/h, a temperatura spada do -35 stopni Celsjusza?  
rozwiń zwiń