more_horiz
Sport

Ruch zwyciężył w Krakowie

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2010 17:27
Cracovia Kraków przegrała z Ruchem Chorzów 2:3 mecz 9. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy i wciąż zamyka ligową tabelę. Niebiescy kontrolowali całe spotkanie.
Audio

Cracovia, po dwóch meczach bez porażki, liczyła na kontynuowanie korzystnej passy. Drużyna prowadzona przez Rafała Ulatowskiego nie potrafiła jednak skutecznie przeciwstawić się przeciętnemu w tym sezonie Ruchowi. O zwycięstwie gości zdecydowała skuteczność i umiejętność wykorzystania katastrofalnych błędów obrony i bramkarza rywali.

Do przerwy "Niebiescy" prowadzili dwiema bramkami właśnie po błędach krakowskiej defensywy - najpierw Maciej Sadlok, a potem Maciej Janowski strzelili gole, którym przy odrobinie dyscypliny bardzo łatwo byłoby zapobiec. Cracovia nie poddawała się jednak i już w 56. minucie Saidi zdobył kontaktową bramkę - w dość kontrowersyjnych okolicznościach, bo piłka dotknąłe reki innego gracza gospodarzy.

Dziesięć minut później było już jednak 3:1 dla Ruchu - znów po błędzie bramkarza Cabaja i celnym uderzeniu Janoszki. "Pasy" zdołały jeszcze raz trafić do siatki "niebieskich", ale to było wszystko, czego potrafili dokonać w tym meczu, zasłużenie przegranym przez ekipę Rafała Ulatowskiego. Po porażce Cracovia nadal zamyka tabelę Ekstraklasy z czterema punktami na koncie. Ruch ma 11 punktów i przemieścił się w okolice środka tabeli.

Po meczu powiedzieli:

Rafał Ulatowski (trener Cracovii): To było nasze czwarte spotkanie w lidze przed własną publicznością i trzecie przegrane 2:3. Myślę, że każdy kto widział ten mecz podzielał pogląd, że do 42. min wyglądało to tak, iż zespół który strzeli jedną bramkę wygra mecz. Jednak moment naszej dekoncentracji z powodu kontuzji Radka Matusiaka (naderwał jeden z mięśni w okolicy miednicy) i z wyniku 0:0 +zrobiło się+ 0:2. Ciężko się było podnieść po takich ciosach. Walczyliśmy jednak, zdobyliśmy kontaktową bramkę, ale popełniliśmy kolejny błąd w defensywie i straciliśmy trzecią bramkę. Udało nam się jeszcze strzelić gola, ale już było za mało czasu aby wyrównać. Po okresie gdy wydawało się, że zrobiliśmy postęp jeśli chodzi o grę w defensywie wróciliśmy do punktu wyjścia. Myślę też, że dziś brakowało nam doświadczenia, spokoju Arkadiusza Radomskiego.

Waldemar Fornalik (trener Ruchu): To był dobry mecz w naszym wykonaniu i to nie tylko dlatego, że wygraliśmy. Na pewno gole zdobyte pod koniec pierwszej połowy wydatnie pomogły nam w odniesieniu zwycięstwa. Chociaż dwie kontaktowe bramki Cracovii wprowadziły nieco nerwowości w nasze poczynania, to utrzymaliśmy prowadzenie do końca. Reasumując jesteśmy zadowoleni z wyniku, zdobytych punktów, a spotkanie mogło się podobać kibicom - było dobre tempo gry, dużo bramek.

Cracovia Kraków - Ruch Chorzów 2:3 (0:2)

Bramki: 0:1 Maciej Sadlok (42), 0:2 Maciej Jankowski (45+1), 1:2 Saidi Ntibazonkiza (56), 1:3 Łukasz Janoszka (66), 2:3 Łukasz Mierzejewski (83).

Żółte kartki: Cracovia Kraków: Sławomir Szeliga, Mateusz Klich. Ruch Chorzów: Rafał Grodzicki, Michał Pulkowski, Arkadiusz Piech.

Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok). Widzów 10 000.

Cracovia Kraków: Marcin Cabaj - Łukasz Mierzejewski, Piotr Polczak, Marian Jarabica, Marek Wasiluk - Saidi Ntibazonkiza, Mateusz Klich, Sławomir Szeliga, Alexandru Suvorov (46. Dariusz Pawlusiński), Bartosz Ślusarski (74. Mariusz Sacha) - Radosław Matusiak (44. Bartłomiej Dudzic).

Ruch Chorzów: Matko Perdijić - Krzysztof Nykiel, Rafał Grodzicki, Piotr Stawarczyk, Maciej Sadlok - Wojciech Grzyb, Gabor Straka, Michał Pulkowski (90+2. Paweł Lisowski), Marcin Malinowski, Łukasz Janoszka (88. Marcin Zając) - Maciej Jankowski (80. Arkadiusz Piech).

gaw