more_horiz
Euro 2020

Euro 2020: Francuscy kibice nie mogą pogodzić się z odpadnięciem ze Szwajcarią. Przygotowali... petycję

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2021 10:06
Reprezentanci Francji odpadli w poniedziałek w 1/8 finału Euro 2020, przegrywając ze Szwajcarią po rzutach karnych. Z porażką mistrzów świata nie są w stanie pogodzić się ich kibice. Na jednym z francuskich portali powstała petycja, której autorzy domagają się... powtórzenia jedenastki Kyliana Mbappe, którego strzał obronił Yann Sommer. 
Yann Sommer broni strzał Kyliana Mbappe
Yann Sommer broni strzał Kyliana Mbappe Foto: PAP/EPA/Vadim Ghirda / POOL
  • Francuzi w regulaminowym czasie zremisowali ze Szwajcarią 3:3, ale przegrali serię rzutów karnych 
  • Część kibiców uważa, że sędziowie niesłusznie zdecydowali, że interwencja Sommera była prawidłowa 
baner grafika serwis Euro bez-Milika 1200 f.jpg
EURO 2020 - SERWIS SPECJALNY

Poniedziałkowy mecz w Bukareszcie już został uznany za jeden z najlepszych i najbardziej dramatycznych w historii turnieju. Uważani za głównych faworytów do zdobycia mistrzostwa Europy Francuzi prowadzili 3:1 w 75. minucie, jednak ambitni Szwajcarzy doprowadzili do dogrywki, która nie przyniosła bramek.

Sommer złamał przepisy? 

W serii rzutów karnych lepsi okazali się Helweci, zwyciężając 5-4. Decydującej jedenastki nie wykorzystał Kylian Mbappe. Strzał piłkarza PSG obronił Yann Sommer, jednak część francuskich kibiców uważa, że rzut karny... powinien być powtórzony.

Ich zdaniem, szwajcarski golkiper za nie stał na linii bramkowej podczas wykonywania strzału. Przepisy mówią, że bramkarz, do momentu kopnięcia piłki przez wykonującego rzut karny, zobowiązany jest dotykać linii bramkowej przynajmniej jedną nogą. Może się natomiast po tej linii poruszać.

Petycja bez szans powodzenia 

Sędziowie sprawdzali tę sytuację jeszcze podczas konkursu jedenastek i zdecydowali, że interwencja Sommera była prawidłowa. Mimo to, na portalu "Les Lignes Bougent" ponad 240 tysięcy Francuzów podpisało petycję, by powtórzyć próbę Mbappe. 

Ich protest jest jednak skazany na niepowodzenie. W piątkowym ćwierćfinale zagra Szwajcaria, której rywalem będzie Hiszpania. Początek spotkania w Sankt Petersburgu zaplanowano na godzinę 18.

Co ciekawe, ta sytuacja przypomina ćwierćfinał Euro z 2016 roku. Wówczas reprezentacja Polski przegrała serię rzutów karnych z Portugalią po tym, jak Rui Patricio obronił strzał Jakuba Błaszczykowskiego. Wówczas część polskich kibiców także domagała się powtórki jedenastki, jednak nie było na to żadnych szans.

Czytaj także:

/empe