Zdaniem dziennika, Pawlak przyjął strategię zaprzeczania, jakoby miał kandydować na prezydenta po to, by przetrwać w tyglu przedwyborczych spekulacji. Teraz odwraca uwagę, mówiąc o innych kandydatach takich, jak Ewa Kierzkowska czy Jolanta Fedak, które mogłyby się ubiegać o najwyższy urząd w państwie. Informatorzy "Polski" twierdzą, że po wycofaniu się Tuska z wyścigu, Pawlak poczuł, iż może ponownie zagrać o najwyższą stawkę.
ag, Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)