Kilkugodzinne obrady Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, zwanej komisją Jerzego Millera są rejestrowane, ale jednocześnie poufne. Komputery wszystkich członków są specjalnie chronione przed ewentualnym włamaniem z zewnątrz - informuje "Polska The Times".
Tajemnicą jest również system wynagradzania za pracę w tym organie.
W skład komisji wchodzą w połowie wojskowi. Są tam osoby z dużym doświadczeniem i bardzo dobrym wykształceniem. Pracują jedynie dwie kobiety. Wszystkich łączy jedna pasja - lotnictwo.
kk