more_horiz
Wiadomości

Były szef MSZ Libii obawia się brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości?

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2011 13:53
Brytyjski dziennik "The Daily Telegraph" podejrzewa, że były libijski szef dyplomacji nie wróci już do Londynu ze spotkania Grupy Kontaktowej do spraw Libii, które odbyło się w Katarze.
Audio
  • Musa Kusa obawia się brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości? - relacja Grzegorza Drymera z Londynu (IAR)

Musa Kusa ma podstawy do obaw przed brytyjskim wymiarem sprawiedliwości. Szkocki prokurator wstępnie już go przesłuchał w sprawie zamachu na samolot linii PanAm nad Lockerbie w 1988 roku.

Oficjalnie chodziło o zebranie zeznań od człowieka, który został później szefem libijskich służb specjalnych, miał więc wgląd w ich najtajniejsze dokumenty. Ale Musa Kusa mógł być sam zamieszany w ten najgorszy akt terroryzmu w brytyjskiej historii, podobnie jak w dostawy broni i semtexu dla Irlandzkiej Armii Republikańskiej, o czym chciała z nim rozmawiać prokuratura w Belfaście.

"Daily Telegraph" podejrzewa więc, że Musa Kusa może ponownie "wybrać wolność" i nie wróci już do Anglii. Po ucieczce z Libii zdjęto z niego sankcje finansowe nałożone na członków reżimu Kadafiego, a to daje mu dostęp do kont w zagranicznych bankach.

Tymczasem libijska opozycja nie chce mieć z nim nic wspólnego. Jej rzecznik Mahmud Szammam powiedział przy okazji konferencji Grupy Kontaktowej w Katarze. - My go tu nie zapraszaliśmy, nie należy do naszej delegacji. Wiemy, że porzucił reżim, ale to automatycznie nie oznacza, że przyłączył się do naszej rewolucji - mówi jeden z jej przedstawicieli.

/


IAR, sm

Zobacz także

Zobacz także