more_horiz
Wiadomości

Krzysztof Kwiatkowski: dodatkowe substancje w żywności są szkodliwe zwłaszcza dla dzieci

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2019 15:55
- Dzienne dopuszczalne normy dodatków do żywności są przeliczane na masę ciała. U młodszych dzieci często ich poziom jest radykalnie przekroczony - powiedział w Polskim Radiu 24 Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli.
Audio
  • 4.01.19 Prezes NIK: Prezes NIK: dodatki do żywności najmocniej szkodzą dzieciom
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski Foto: PR24/MS

Prezes Najwyżej Izby Kontroli zwrócił uwagę, że 70 procent żywności, którą spożywamy to produkty przetworzone. - Z punktu widzenia konsumenta jest ważnie nie tylko to czy użyto danego dodatku, ale czy po spożyciu produktu nie przekroczy dziennej dopuszczalnej normy jest spożycia. Chcemy, by na etykietach znalazła się również informacja o ilości danej substancji w produkcie w kontekście normy - mówił gość PR24.  

Krzysztof Kwiatkowski przypomniał, że każdego dnia statystyczny Polak spożywa około 80 dodatków do żywności. - W diecie powinno być jak najwięcej produktów nieprzetworzonych. Najwyższa Izba Kontroli będzie się przyglądała nawożeniu i konserwowaniu warzyw i owoców. Ponadto warto pamiętać, że przy obiedzie gotowanym w domu ilość substancji dodatkowych jest dużo mniejsza - zauważył prezes NIK.

- Polska żywność jest dobrej jakości. Lepiej jeść mięso jednolite niż produkt mocno przetworzony. W ramach tych produktów szukajmy takich, żeby miały jak najmniej dodatków - wyjaśnił gość Polskiego Radia 24.

Więcej w całej audycji.

Gospodarzem programu była Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

PR24/ras

_______________________

Data emisji: 4.01.19

Godzina emisji: 15:06

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polacy karmieni chemią? Alarmujące wyniki kontroli NIK

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2019 15:59
Ponad 2 kg – tyle chemii przeciętny konsument zjada w postaci dodatków do żywności, oznaczonych jako różnego rodzaju ''E''. Ich spożycie przez niektóre dzieci przekracza normy nawet o 500%!
rozwiń zwiń