X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ruszył proces trzech policjantów oskarżonych o pobicie 17-latka. Nie przyznają się do winy

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2019 17:39
Trzej policjanci z Gliwic zostali oskarżeni o pobicie 17-latka. Według prokuratury, w lutym 2016 r. mieli wywieźć nastolatka radiowozem na obrzeża miasta, a tam bić go i kopać.  Oskarżeni nie przyznają się do winy. 11 stycznia przed Sądem Rejonowym w Gliwicach ruszył ich proces, o czym w czwartek poinformowała gliwicka prokuratura.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

Prokuratura zarzuciła policjantom przekroczenie uprawnień i naruszenie nietykalności cielesnej nastolatka. Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do sądu przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach w czerwcu 2018 r.

"Oskarżonym zarzucono, że w dniu 7 lutego 2016 roku w Gliwicach, działając wspólnie i w porozumieniu, przekroczyli swoje uprawnienia jako funkcjonariusze Komisariatu III Policji w Gliwicach w ten sposób, że po uprzednim poleceniu małoletniemu zajęcia miejsca w radiowozie, pomimo jego wylegitymowania i potwierdzenia tożsamości, nadal przewozili pokrzywdzonego w pojeździe, nadto podczas jazdy i po opuszczeniu pojazdu pobili pokrzywdzonego poprzez uderzanie go rękami i kopanie po ciele, czym naruszyli jego nietykalność cielesną" - podała prokuratura w komunikacie.

Nie przyznają się do winy

Żaden z policjantów nie przyznał się do winy. Jak zaznacza prokuratura, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jest oparty nie tylko na zeznaniach pokrzywdzonego i świadków, ale też na opiniach biegłych, zapisach monitoringu i wynikach oględzin. Jednym z kluczowych dowodów są ślady krwi nastolatka znalezione w radiowozie.

Według "Gazety Wyborczej" sprawa ma związek z wydarzeniami, jakie w nocy z 6 na 7 lutego 2016 r. rozegrały się w pubie przy gliwickim rynku. Nad ranem, kiedy impreza się kończyła, na rynku doszło do bijatyki między tzw. pseudokibicami, 17-latek wraz z kolegami wyszli przed klub, aby obserwować zajście. Kiedy wrócili do lokalu, jeden z nich niechcący zderzył się z jakimś mężczyzną i oblał go piwem. Potem się okazało, że ten mężczyzna to policjant po służbie. Miał wezwać patrol, który zatrzymał wracającego z pubu nastolatka, gdy ten już rozstał się z kolegami.

- W pewnym momencie się zatrzymali i kazali mi podejść do auta. Byłem przekonany, że to za to, że przebiegłem przez ulicę. Kazali mi jednak wsiąść do radiowozu, po czym od razu jeden z policjantów uderzył mnie w głowę - powiedział "GW" nastolatek.

Policjanci mieli wywieźć chłopaka w rejon ogródków działkowych i tam pobić, grozić i pozostawić. Prowadząca śledztwo w tej sprawie prokuratura w Żorach umorzyła postępowanie. Po uwzględnieniu zażalenia, śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Oskarżeni policjanci nadal pracują w policji. Po przedstawieniu zarzutów zostali zawieszeni na miesiąc, po czym wrócili do służby – podała "GW".

Oskarżonym może grozić do 3 lat więzienia.

mab

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Alarm bombowy w sieci sklepów Biedronka pod Warszawą. Ewakuowano personel

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2019 15:52
Ktoś rozesłał informacje o podłożeniu ładunków wybuchowych w sieci sklepów Biedronka. Informacja dotyczy placówek pod Warszawą. Sprawę bada policja.
rozwiń zwiń