more_horiz
Wiadomości

Minister rolnictwa: wyolbrzymianie problemu nielegalnego uboju szkodzi polskiej żywności

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2019 15:01
 - Incydentalna sprawa związana z nielegalnym ubojem zwierząt została wyolbrzymiona do niewyobrażalnych rozmiarów i grozi wizerunkowi już nie tylko mięsa z Polski, ale polskiej żywności na świecie - ocenił minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. 
Audio
  • Min. rolnictwa: wyolbrzymianie problemu nielegalnego uboju szkodzi naszej żywności (IAR)
  • 20. lutego odbędzie się pierwsze spotkanie Porozumienia Rolniczego (IAR)
Konferencja prasowa ministra rolnictwa i rozwoju wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego
Konferencja prasowa ministra rolnictwa i rozwoju wsi Jana Krzysztofa ArdanowskiegoFoto: PAP/Tomasz Gzell

zwierzęta krowa free 1200.jpg
Ubój chorych krów. Czy grozi nam wołowy kryzys?

- Incydentalna sprawa związana z nielegalnym ubojem zwierząt została wyolbrzymiona do niewyobrażalnych rozmiarów i grozi wizerunkowi już nie tylko mięsa z Polski, ale polskiej żywności na świecie - powiedział Ardanowski na poniedziałkowej konferencji prasowej. 

Szef resortu rolnictwa dodał, że Polska jest coraz bardziej liczącym się eksporterem żywności na świecie. 

- Jesteśmy jednym z głównych graczy na światowych rynkach żywności i kwestionowanie wizerunku polskiej żywności, podkreślanie patologii, która została wskazana przez działającego - jak sądzę - w dobrzej wierze dziennikarza może zaszkodzić temu wizerunkowi - zaznaczył minister. 

Telewizja TVN24 wyemitowała reportaż o nielegalnym uboju chorych krów, który odbywał się w nocy bez nadzoru weterynaryjnego w rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka. W ubiegłym tygodniu Główny Inspektorat Weterynarii poinformował o cofnięciu zgody na prowadzenie działalności rzeźni, w której - jak wynikało z reportażu - ubijano chore krowy i sprzedawano ich mięso. 

"Zabezpieczone mięso zostało przebadane"

Resort rolnictwa przekazał także, że zabezpieczone mięso zostało przebadane. - Nie stwierdzono zagrożeń biologicznych. Jednak na zasadzie ostrożności całe mięso z ubojni jest wycofywane, gdyż prowadzono tam działania niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa - podkreśliło MRiRW. 

W piątek rzeczniczka KE Anca Paduraru poinformowała, że mięso z nielegalnego uboju krów w rzeźni w Polsce trafiło do 14 krajów Unii Europejskiej. Oprócz Polski są to: Czechy, Estonia, Finlandia, Francja, Węgry, Litwa, Łotwa, Portugalia, Rumunia, Hiszpania, Szwecja, Niemcy i Słowacja. 

Jak mówił w czwartek Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk, mięso z nielegalnego uboju trafiło do ponad 20 punktów w kraju. Niemczuk przekazał również, że łącznie z nielegalnego uboju pochodziło ok. 9,5 tony mięsa, z czego 2,7 tony sprzedano za granicę. Rzeźnia z powiatu Ostrów Mazowiecka, w której dokonywano nielegalnego uboju, została zamknięta. 

W poniedziałek do Polski przylecą inspektorzy KE, aby zbadać sprawę nielegalnego uboju krów. Ich misja potrwa do 8 lutego. 

"Inne ubojnie będą objęte kontrolą"

Szef resortu rolnictwa, na pytanie czy kontrole obejmą inne branże ubojowe, podkreślił, że do tej pory nie słyszał o patologiach w ubojniach drobiu i wieprzowiny. 

- Jeżeli takie sygnały pojawiłyby się, to również te zasady rozszerzenia odpowiedzialności, będą rozszerzone na inne typy ubojni, ale tu chcę współpracować bardzo ściśle z przedstawicielami tych branży, bo to oni również muszą wskazywać, że jest patologia - wyjaśnił Ardanowski. 

- Ta zasada "zero tolerancji" powinna wychodzić od branży, od tych, którzy są najbardziej zainteresowanie, żeby nie popsuć opinii o polskiej żywności - dodał. 

Ardanowski podkreślił ponad to, że "w naszym interesie jest wprowadzenie monitoringu w zakładach ubojowych, ale również określenia ogromnych kar za zniszczenie monitoringu - powiedział Ardanowski. - Odpowiedzialność za zniszczenia monitoringu w zakładach będzie ponosił właściciel ubojni - dodał. 

Pierwsze spotkanie Porozumienia rolniczego 20 lutego

- Pierwsze spotkanie instytucji dialogu społecznego w rolnictwie, czyli tzw. Porozumienia rolniczego, odbędzie się 20 lutego pod patronatem prezydenta Andrzeja Dudy - powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. 

- W ramach nowej instytucji powstaną grupy robocze, grupy tematyczne, zespoły - wyliczał Ardanowski. Dodał, że do instytucji dialogu społecznego zaproszeni będą przedstawiciele innych resortów i wszystkich organizacji rolniczych. - Jeżeli zajdzie potrzeba, zaangażowany zostanie cały potencjał naukowy podległy rządowi oraz resortowi rolnictwa - wskazał. 

Zespół będzie też gromadził dane o tym, jak problemy związane z dystrybucją żywności rozwiązywane są w innych krajach. - W ciągu kilku tygodni powinnyśmy wypracować wnioski i zalecenia, które będą podstawą do zmian legislacyjnych w Polsce - poinformował. 

dn

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak