more_horiz
Wiadomości

Wiceszef polskiego MSZ odpowiada Israelowi Katzowi: nie damy się prowokować

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2019 06:32
 - Nie będziemy dawać się prowokować politykowi, którego wiarygodność spadła do zera - powiedział wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk poproszony o komentarz do słów p.o. szefa izraelskiego MSZ Israela Katza, który zapowiedział, że nie przeprosi za wypowiedź o antysemityzmie Polaków "wyssanym z mlekiem matki".
Szymon Szynkowski vel Sęk
Szymon Szynkowski vel SękFoto: PAP/Radek Pietruszka

- Nie będziemy dawać się prowokować politykowi, którego wiarygodność po skandalicznej wypowiedzi i krytyce ze strony wielu środowisk żydowskich z całego świata oraz ze strony USA spadła do zera" - powiedział Szynkowski vel Sęk.

W czwartek p.o. szefa izraelskiego MSZ Israel Katz oświadczył, że nie żałuje swej wypowiedzi o tym, że Polacy "wysysają antysemityzm z mlekiem matek" i powtórzył, że "wielu Polaków" współpracowało z nazistami. Jego wypowiedź dla telewizji Kanał 13 (Reshet 13) zrelacjonował m.in. portal Times of Israel.

Także w czwartek szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz rozmawiał z sekretarzem stanu USA Mikiem Pompeo, który w rozmowie telefonicznej wyraził pełne zrozumienie dla negatywnego stanowiska Polski wobec nieprzyjaznych wypowiedzi strony izraelskiej.

Czaputowicz podziękował też za reakcję ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher na słowa p.o. szefa izraelskiego MSZ Israela Katza, a także "zaakcentował fakt odnotowywania wielu głosów międzynarodowych wspierających Polskę w zaistniałej sytuacji".

katz 1200 yt - Kopia.JPG
Szef MSZ Izraela nie przeprosi za swoją skandaliczną wypowiedź

"Niedopuszczalne słowa"

Israel Katz, p.o. szefa izraelskiego MSZ, odnosząc się w niedzielę do słów przypisanych przez media izraelskie premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu, stwierdził: "Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i - tak jak powiedział Icchak Szamir, któremu Polacy zamordowali ojca - Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki".

Po wypowiedzi Katza premier Mateusz Morawiecki odwołał wyjazd polskiej delegacji na szczyt V4 do Izraela. Wyjaśnił, że podjął taką decyzję, ponieważ sformułowania, które padły z ust Katza, "są absolutnie niedopuszczalne".

We wtorek ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher oświadczyła, że "między bliskimi sojusznikami, takimi jak Polska i Izrael, nie ma miejsca na takie obraźliwe komentarze, jak wypowiedź izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Katza". Następnego dnia ambasador oceniła, że Katz powinien przeprosić za swoje słowa.

kad

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kampania wyborcza w Izraelu. Polska ważnym elementem politycznej rozgrywki

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2019 14:33
Przyspieszone wybory parlamentarne w Izraelu odbędą się 9 kwietnia tego roku. Wielu ekspertów przekonuje, że antypolska retoryka władz w Tel Awiwie, to element wyjątkowo ostrej kampanii wyborczej. Jej głównym motywem są oskarżenia premiera Benjamina Netanjahu o korupcję. Równie ważnym elementem jest też polityka zagraniczna i historyczna. W tym kontekście Polska stała się elementem wewnętrznej rozgrywki izraelskich polityków.
rozwiń zwiń